Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

3 pomysły na weekend w stylu świętego Franciszka

3 pomysły na weekend w stylu świętego Franciszka
fot. Jola Szymańska / arch. domowe
Udostępnij

Powietrze i obłoki, owoce i zioła, a nad nimi – Słońce. Święty Franciszek z Asyżu dziękował za nie Bogu bez końca. I bez końca się nimi zachwycał. Ucząc się od niego, spisałam trzy pomysły na pełne dobra poranki i popołudnia.

Dwa tygodnie temu Wes Martin opowiadał na Strefie Zero o tym, że kocha biwaki, lasy, namioty i ogólnie rzecz biorąc kontakt z naturą. Ale kiedy się nawrócił i wszystko w jego życiu zaczęło się kręcić wokół posługi i czytania Słowa Bożego, zaczęło mu się wydawać, że siedzenie w lesie może nie podobać się Bogu.

W końcu to tylko „siedzenie w lesie”. Relaks, bose stopy, rosa i beztrosko leniwe patrzenie w niebo.

No właśnie, „w niebo”.

Pewnego razu zrozumiał, że jego radość z kwitnących drzew i trawy pod stopami nie tylko „podoba się” Bogu. Bóg sam cieszy się wtedy z jego radości.

Jaki tata, albo wręcz tatuś (Abba), nie cieszyłby się ze szczęścia swojego dziecka?

 

Zdrowa bezproduktywność

Czas to pieniądz. Szkoda nam go na bezproduktywne wylegiwanie się na łące, choć wiele z nas marzy o sielskim życiu, które (a jakże!) nie odbywa się w biegu. Dlaczego nie zrealizujemy go choć w małym stopniu?

Badając sprawę, zapytałam na Instagramie, komu udało się tej wiosny iść na spacer, zorganizować piknik, albo najzwyczajniej w świecie poleżeć z książką na łonie natury.

 

Zielony research

Z dwudziestu jeden osób, które mi odpowiedziały, aż dwanaście (57%) było na spacerze, osiem (38%) leżało na trawie z książką lub kawą, a pięć (prawie 29%) wybrało się na piknik.

W związku z tym, ale też w ramach osobistej motywacji, obmyśliłam trzy pomysły na weekendowe poranki i popołudnia, zainspirowane słowami świętego Franciszka z Asyżu. Sposoby, które może wykorzystać absolutnie każdy z nas. Szczególnie, jeśli wciąż odkłada odpoczynek na łonie natury na „później”.

 

Powietrze i obłoki, czyli relaks

Panie, bądź pochwalony przez powietrze i obłoki – św. Franciszek z Asyżu, Pieśń Słoneczna

Jola Szymańska
fot. Jola Szymańska / arch. domowe

Składniki: koc, co najmniej trzy metry kwadratowe zieleni i dwie godziny czasu. Opcjonalnie: książka, drzewa, dobry humor.

Uwaga: Warto omijać autostrady, drogi szybkiego ruchu, a także ruchliwe ścieżki rowerowe.

Wystarczy wyjść z domu i znaleźć na swojej drodze kilka metrów kwadratowych zieleni. Rozłożyć koc i… leżeć. To nie przepis na tracenie życia, to przepis na zachwyt, wdzięczność i docenienie tego, co mamy.

 

Owoce i zioła, czyli piknik

Panie, bądź pochwalony przez naszą siostrę ziemię, która nas żywi i chowa, i rodzi różne owoce, barwne kwiaty i zioła – św. Franciszek z Asyżu, Pieśń Słoneczna

Składniki: truskawki, goździki, szarlotka, termos, kawa

Uwaga: Dobrze sprawdza się także kawa „to go”, kupiona w sprawdzonej kawiarni.

Chcąc nacieszyć się ziemią i jej owocami, wystarczą czasem zakupy na przydrożnym bazarku. Koszyk truskawek i goździki mają zresztą zadziwiające właściwości. Na ich widok nie da się nie wznieść do Nieba gromkiego: „Dzięki Ci, Panie!”.

Jeżeli jednak jesteście gotowi na piknik, nie martwcie się, jeśli brakuje Wam koszyka. Wystarczy plecak. Torba. Plastikowa reklamówka (skoro i tak nie jest biodegradowalna, niech będzie chociaż użyteczna!). Pakujemy do nich szarlotkę i termos z kawą.

Co ważne, piknik wbrew obiegowym opiniom nie jest zarezerwowany dla par lub większej ilości osób. Równie dobrze, a może nawet jeszcze lepiej, wpływa na jednostki.

Kwiaty można też wykorzystać w garderobie. Szczególnie w odświętną niedzielę:

 

Słońce, czyli spacer

Pochwalony bądź, Panie (…) z naszym bratem słońcem, które dzień daje, a Ty przez nie świecisz – św. Franciszek z Asyżu, Pieśń Słoneczna

Składniki: ulubione buty, plan wyprawy

Niektórzy mówią, że na spacerze najważniejsze jest towarzystwo. Jestem innego zdania. Według mnie na spacerze najważniejsza jest trasa.

Absolutnie genialne towarzystwo mam przecież zawsze i wszędzie – Anioł Stróż i Bóg nie oddalają się nawet kiedy udaję, że ich nie widzę. A trasa? Trasa bywa problematyczna.

fot. Jola Szymańska / arch. domowe

 

Sielska, wiejska droga czy klimatyczne stare miasto? Elegancki park z popiersiami laureatów Nobla, czy może pachnący sosną las? Kiedy dokonacie wyboru, reszta będzie czystą przyjemnością, a mnożące się endorfiny nie pozwolą Wam spokojnie zasnąć.

Czy w ogóle można zasnąć, mając świadomość, jak pięknie kwitnie czarny bez?

 

Co robić w lecie?

„Chcę byście nie grzeszyli, lecz byście byli wesołymi. Duch wesoły łatwiej dojdzie do doskonałości niż melancholijny”, mówił św. Filip Neri. W wypełnieniu jego wskazówki na pewno pomoże nam lato. Korzystajmy z niego, ile się da!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail