Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Wszystkich Świętych w czerwcu?

Cmentarz po zachodzie słońca
REPORTER
Udostępnij

Bo o zmarłych warto pamiętać częściej niż raz w roku.

Wigilia dzisiejszego wspomnienia św. Jana Chrzciciela, jako adaptacja pogańskiej Nocy Kupały, kojarzy nam się jako noc wypełniona tańcem i śpiewem na łonie natury, wśród znajdującej się w apogeum rozkwitu roślinności. Chrześcijaństwo uzupełniło tę radosną formułę o obrzędy święcenia wody i ziół leczniczych oraz własne, „świętojańskie” hymny, przesuwając również nieco datę uroczystości.

Jest jednak w Polsce takie miasteczko, gdzie Wigilia św. Jana to również czas zadumy i wspominania zmarłych. Usankcjonował to sam Ojciec Święty Leon X. Mowa o leżącym nad rzeką o tej samej nazwie miasteczku Warta w powiecie sieradzkim, gdzie tradycja procesyjnego przemarszu na miejscowy cmentarz sięga początków XVI wieku. Podobnie jak w pierwszych dniach listopada, wierni przystrajali w tę noc groby swych bliskich kwiatami i płonącymi świecami.

300-letni zwyczaj został jednak później stłumiony przez pruskiego zaborcę i, po chwilowym renesansie w dwudziestoleciu międzywojennym, ponownie zakazany przez komunistów w PRL. 8 lat temu udało się jednak piękną, choć oryginalną tradycję „świętojańską” reaktywować po raz kolejny. Na grobach zmarłych mieszkańców Warty płoną dziś zapalone tej nocy znicze. Może warto, abyśmy i my przypomnieli sobie o swoich bliskich?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail