Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Jak nauczyć dziecko, że nikomu nie wolno dotykać jego ciała?

Przestraszone dziecko patrzy przez dziurę
Shutterstock
Udostępnij

To jedna z tych delikatnych kwestii, przed którymi nie możemy chować głowy w piasek.

Celem tego artykułu jest pomoc rodzicom w pewnym konkretnym zadaniu: jak skutecznie ochronić dzieci, nawet te bardzo małe, przed staniem się ofiarami przemocy fizycznej czy seksualnej. Myślę, że ze względu na poruszany problem zasługuje na naprawdę uważną lekturę.

Czytaj także: Jak rozmawiać z dzieckiem o zagrożeniach związanych z przemocą seksualną?

Z myślą o moich i twoich dzieciach zrobiłam rekonesans w materiałach na ten temat, dostępnych w Stanach Zjednoczonych, gdyż jest on dla Amerykanów bardzo ważny i mają do niego dobre podejście. Na początku wydawało mi się, że przesadzają, ale dziś podzielam pogląd, że również w tym przypadku prewencja jest najlepszym rozwiązaniem. Oto podsumowanie moich poszukiwań w postaci kilku zasad, jakie rodzice powinni przekazać dzieciom:

1. Moje ciało jest moje: dziecko musi zrozumieć, że jego ciało należy do niego i że nikt nie ma prawa go dotykać wbrew jego woli, nawet w zabawie. Mam świadomość, że chociażby w kulturze latynoskiej przyjęło się obsypywać dzieci pocałunkami i gestami czułości. Rozumiem to, gdyż ja sama oraz moje dzieci jesteśmy tak wylewni. Warto jednak powstrzymać się od uścisków i pocałunków w kontakcie z osobami nieznajomymi lub mało nam znanymi. Dziecko nigdy nie może być zmuszane do kontaktu fizycznego z daną osobą, jeżeli nie wyraża ono na to zgody.

2. Lista osób zaufanych: dziecko musi mieć pewność co do tego, komu może ufać, musi wiedzieć kto należy do tego grona: tata, mama, dziadkowie, wychowawczyni. Niezależnie od tego, kogo rodzice do niego zaliczają, trzeba w wyraźny sposób zapewnić dziecko, że może liczyć na wsparcie tych osób i obdarzyć je zaufaniem. Taki przejrzysty komunikat jest mu bardzo potrzebny.

Czytaj także: Zmiana w prawie. By chronić dzieci przed przestępstwami seksualnymi

3. Miejsca intymne: w umyśle dziecka musi być wyryta jasna zasada: nikt nie dotyka moich miejsc intymnych. Nikt również nie może mnie poprosić o to, bym ja dotykał jego intymnych miejsc ani pokazywać mi ich fotografii. Dziecko musi pamiętać, że w przypadku gdyby coś niepokojącego w tej kwestii się wydarzyło, ma bez wahania udać się do zaufanych osób.

4. Z nikim nie mogą mnie łączyć w sekrecie żadne wstydliwe tematy: dziecko musi wiedzieć, że nie powinno mieć nic do czynienia z kimś, kto by je prosił o dochowanie tajemnicy w jakiejś kwestii i wzbudzał w nim poczucie winy za wyjawienie jej. Gdyby doszło do podobnej sytuacji, dziecko należy nauczyć, aby porozmawiało o tej sekretnej sprawie z kimś dorosłym należącym do jego zaufanego grona.

5. Żaden nieznajomy dorosły nie może poprosić mnie o pomoc: według mnie jest to absolutna podstawa. Rodzice powinni wyjaśnić dzieciom, że nie do pomyślenia jest taka sytuacja, w której dorosła nieznajoma osoba prosi je o pomoc np. przed wejściem do szkoły, na ulicy czy też na placu zabaw. Dziecko nie może mieć co do tego wątpliwości: dorośli nie potrzebują pomocy od dzieci, coś takiego nie istnieje.

Dorosły w potrzebie prosi o pomoc innego dorosłego. Jeżeli tak to dzieciom przedstawimy, będą potrafiły zdecydowanie odmówić udzielenia pomocy w takich przypadkach, pomimo tego, że jednocześnie są uczone, że należy być uprzejmym. Zatem jeżeli ktoś próbowałby je podejść w ten sposób, muszą pamiętać, by nigdy nie ufać takiej osobie czy też za nią pójść.

Czytaj także: Wstrząsająca historia Magdy – ofiary pedofila. „Moje rany już nie krwawią, ale nadal są”

Autorką artykułu jest Fabiana Santos, dziennikarka, matka pięcioletniej Alice i dwunastoletniego Felipe. Mieszka w Waszyngtonie. W ubiegłym roku, w ramach wolontariatu, jaki odbywała w szkole swojej córki, wzięła udział w szkoleniu poświęconym przemocy i zaniedbań względem dzieci. W większości amerykańskich placówek edukacyjnych szkolenia tego typu są obowiązkowe i jednocześnie darmowe.   

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail