Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
Styl życia

2 pytania, które pomogą Wam stać się lepszymi rodzicami

Rodzice całują swoją córkę

Marlena Bessman-Paliwoda - publikacja 29.06.17

Dobre wychowanie dziecka tak naprawdę zależy od tego, jacy my jesteśmy. Nie musimy być idealni, ale po prostu prawdziwi.

Półka z książkami pełna poradników o wychowywaniu, w zakładkach na telefonie piętnaście otwartych blogów parentingowych z poradami, a obok małe dziecko, które na to wszystko… patrzy. Tylko, że dobre wychowanie dziecka tak naprawdę zależy od tego, jacy my jesteśmy. Nie musimy być idealni, ale po prostu prawdziwi.

1. Gdyby Twoje dziecko było Twoim bardzo ważnym klientem, to czy…

…czytałabyś w jego obecności artykuł (może nawet ten;)), podczas kiedy ten klient do Ciebie mówi i szuka Twojej uwagi?

Kiedy stałam się „mamą karmiącą”, godziny (a początkowo niemal większość doby) karmienia uprzyjemniałam sobie czytaniem, odpisywaniem z telefonu na maile, modlitwą, szukaniem różności, gapieniem się (dosłownie) na zdjęcia na Pintereście, w nieskończoność trwające poszukiwanie inspiracji, potem odpisywanie czytelnikom.

O ile na początku telefon zastępował mi rozmowy, kiedy maluszek jeszcze nie mówił, tak teraz – kiedy moi mali mężczyźni szukają ze mną kontaktu non stop – widzę jak łatwo popaść w uciekanie… w telefon. Bo fajnie coś przeczytać, oderwać się od zabawek, które niekoniecznie mnie już pociągają, książeczek, które znam na pamięć.

Co z tego, jeśli jednak tracę spojrzenie w oczy dziecka, które szuka kontaktu z mamą? Taki maluch zamyka się wtedy na taką relację. Co nam wtedy po tych tonach książek na półkach o tym, jak emocjonalnie wspierać rozwój dziecka, co nam w końcu po lekturze blogów doświadczonych rodziców, jeśli tracimy coś najcenniejszego?

Dzieci literują słowo „miłość” o tak: c-z-a-s. Nie chodzi tu jednak o czas bycia obok w sensie fizycznym. Tutaj chodzi o to „bycie w kontakcie”.

Kiedyś na kazaniu słyszałam historię o chłopczyku, który opowiadał mamie, co działo się w przedszkolu. Mama w tym czasie obierała marchewkę, potem ziemniaki i tak przygotowywała cały obiad. Co jakiś czas przytakiwała i dalej robiła swoje. W końcu chłopczyk powiedział: „Mamo, ale proszę Cię. Słuchaj mnie”. Mama powiedziała, że przecież cały czas go słucha, zna całą historię, którą jej opowiedział. „Mamo, ale słuchaj mnie oczami”.

Te dwa zdania brzmią mi w moim macierzyństwie najbardziej: „Dzieci słowo miłość literują tak: c-z-a-s” i „Mamo, słuchaj mnie oczami”. Są jak rachunek sumienia.

2. Czy jesteś wzorem? Wymagasz czegoś i sam się do tego stosujesz?

Kiedy zostałam żoną, potem mamą, to zobaczyłam jak bardzo autentyzm i szczerość mogą zaboleć. Kiedy już o czymś mówię, to też chcę tak robić. Kiedy czegoś wymagam od bliskich, to siłą rzeczy, chcę dawać przykład swoim postępowaniem. To teoria. Teraz jak to jest w praktyce? Jakim wzorem jestem dla swoich dzieci? Doskonale widzę, że zbieram tu żniwo porażek i sukcesów.

By nie być gołosłowną. Zawsze chciałam, aby mój syn umiał wyrażać to, co czuje i przepraszać. Pewnego dnia miałam gorszy dzień: nieprzespana noc, zaległości w pracy, marudzący maluch. Starszak podbiega do mnie i pyta: „Mamo, zbudujemy wieżę jak wczoraj”? Na co ja, jako mama młodego pokolenia oczytanych rodziców powiedziałam, że nie teraz. Słowo pisane nie oddaje tonu słów.

W jednym momencie podekscytowany chłopiec spochmurniał. W momencie ochłonęłam i powiedziałam Franiowi, że go przepraszam. „Jestem po prostu teraz bardzo zmęczona i nie mam ochoty na budowanie wieży. Zbudujemy ją po obiedzie, a teraz we trójkę pooglądamy książeczki”. Błysk w oku wrócił. Efekt był jednak jeszcze lepszy. Od momentu, kiedy zaczęłam przepraszać za swoje złości czy niecierpliwość, słowo „przepraszam” słyszę po rozrzuceniu zabawek, wyrzuceniu ubrań z szafy. Zasada działa: dawaj to, co chcesz otrzymać.

Jako rodzice nie musimy być idealni, ale powinniśmy być na tyle dojrzali, by wymagać przede wszystkim od siebie. Zmieniać swoją postawę, wyrabiać w sobie cnoty, które potem nasze dziecko w dużej mierze wchłonie jak gąbka.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecirodzicewychowanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail