Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Kościół

Anioły w habitach. Siostry samarytanki w służbie niepełnosprawnym dzieciom

s. Anuncjata - Matka Generalna Zgromadzenia

Kamil Szumotalski/ALETEIA

Iwona Flisikowska - publikacja 02.07.17

Siostry stworzyły miejsca dla ponad 800 osób niepełnosprawnych intelektualnie – prawdziwe, pełne miłości „rodzinki”.

Niedawno poruszyła mnie wiadomość, że z roku na rok rodzi się coraz więcej dzieci z niesprawnością psychofizyczną, intelektualną. Jest to coraz większy problem, często skrywany, również w rodzinach. Wśród małżeństw niezłomny jest wizerunek szczęśliwego domu z uśmiechniętymi, bardzo zdolnymi dziećmi, które świetnie odnajdują się w cyfrowym, współczesnym świecie.

Czy ty jesteś moją mamą?

Pamiętam, jak po zakończeniu studiów wybrałam się z grupką zaprzyjaźnionych licealistów do Domu Małego Dziecka im. Janusza Korczaka w Gdańsku, w którym wychowują się m.in. dzieci niepełnosprawne. Wśród wychowanek, zwracała na siebie uwagę siedmioletnia, niepełnosprawna Wiesia, która jakoś upatrzyła sobie mnie, jako osobę do rozmów i zabaw.  Byłam zdumiona zachowaniem dziewczynki, kiedy inne dzieci próbowały ze mną się bawić, czy po prostu przytulić, a Wiesia stanowczo broniła do mnie „dostępu”, odpychając inne dzieci.

Kompletnie tego nie rozumiałam i zadawałam sobie pytanie: dlaczego? Dziś wiem, że Wiesia pragnęła mieć kogoś „na wyłączność”. Kiedy obie poszłyśmy do ogródka „na huśtawki”, Wiesia stanęła naprzeciw mnie, z wielkimi jak dwa księżyce w pełni oczami pełnymi nadziei oraz marzeń, i zapytała: „Czy ty jesteś moją mamą?”. Zatkało mnie. Nie wiedziałam, co mam odpowiedzieć, choć z pozoru odpowiedź była bardzo prosta.




Czytaj także:
Komunia Święta dla niepełnosprawnych intelektualnie. Nauczanie Kościoła i praktyka parafii

Jeśli potwierdzę i powiem – tak, to wprowadzę dziewczynkę w błąd i wiadomo, jakie będą tego konsekwencje, nawet gdybym przychodziła do Wiesi codziennie. Jeśli odpowiem stanowczo„nie”, zgodnie z prawdą, to zranię jej dziecięce, ufne serduszko. Po chwili wahania odpowiedziałam cicho: Wiesiu, jestem twoją ciocią – dziewczynka jakby odetchnęła z ulgą, że nie powiedziałam – nie. Uśmiechnęła się i rozpromieniona, niechcący spuentowała: „To super! Mam teraz przyjaciela!”.

Porzucone dzieci

Trudno w to uwierzyć, ale w dalszym ciągu dzieci niepełnosprawne (z różnymi rodzajami niepełnosprawności) są często porzucane, czy też może „lepiej” to zabrzmi: oddawane tuż po urodzeniu. Jest to natychmiastowa decyzja rodziców dziecka, choć często się zdarza, że to samotna mama lub matka, która porzuca swoje maleństwo, ponieważ nie wyobraża sobie wychowywać „takiego dziecka”. Z góry zakłada, że sobie nie poradzi…

W wielu przypadkach, nawet jeśli dziecko niepełnosprawne jest w małżeństwie, to oddaje się je do Domu Dziecka o profilu „leczniczym”, dla „dobra ogólnego”, nie czując się na siłach zajmować chorym dzieckiem. Zdarza się też, że ojciec dziecka niepełnosprawnego odchodzi od żony, porzucając rodzinę, ponieważ nie jest w stanie zaakceptować takiej sytuacji.

Siostry samarytanki

W takich sytuacjach potrzebne są anioły – mówią rodzice, przyjaciele, a także ludzie dobrej woli pragnący pomóc dzieciom niepełnosprawnym. Te anioły to siostry ze Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego. Siostry założyły domy dla dzieci niepełnosprawnych „w różnym wieku” (są też „dzieci”, które mają np. 30 lat), zwłaszcza z niesprawnością intelektualną.

Takie miejsca prowadzone są przez siostry jako Domy Pomocy Społecznej i znajdują się m.in. w Parchowie i Bielawkach w woj. pomorskim. Domy te funkcjonują na tzw. systemie rodzinkowym, który został wypracowany przez założycielkę zgromadzenia siostrę Wincentę Jaroszewską.




Czytaj także:
Liczy się każda chwila. Codzienność sióstr benedyktynek samarytanek [galeria]

„Naszym najważniejszym zadaniem jest stworzenie we wszystkich miejscach pracy atmosfery domu rodzinnego, przenikniętej miłością na wzór rodziny naturalnej – pisała siostra Wincenta. – Dziecko, które u nas przebywa, ma być nie tylko karmione, ale i wychowywane. W jaki sposób należy wychowywać te dzieci? Słodycz i łagodność. Dziecku mamy zastąpić matkę. Nie tylko dać kawałek chleba, ale wczuć się w jego radość i smutek, musimy poznać jego życie” – kontynuowała założycielka zgromadzenia.

System rodzinkowy

Rodzinkowy system funkcjonuje we wszystkich placówkach prowadzonych przez siostry i jest adaptowany do miejscowych warunków. Wg założeń matki Wincenty podopieczni domu tworzą „rodzinki”. Są to kilkunastoosobowe grupy, które mają do dyspozycji wyodrębnioną część domu, w skład której wchodzi: kilka pomieszczeń sypialnych, łazienki z toaletą, a także jadalnia i aneks kuchenny.

Aby stworzyć naprawdę rodzinną atmosferę, w każdej z rodzinek pracuje siostra i osoby towarzyszące, czyli opiekunowie, lekarze, pielęgniarki, terapeuci. Personel domu jest w miarę możliwości stały, co sprzyja wytwarzaniu się więzi emocjonalnych i umożliwia dzieciom „w różnym wieku” wzajemne poznanie. Sprzyja to również zwiększeniu poczucia bezpieczeństwa.

Mieszkańcy domu mają codziennie możliwość korzystania z różnych form zajęć terapeutycznych, np. fizjoterapia z rehabilitacją ruchową, terapia zajęciowa, ergoterapia (terapia przez pracę), co w praktyce polega m.in. na utrzymywaniu porządku w swoich pokojach, dbanie o ich ładny wystrój, czy też pomoc w pralni. Prace te dają mieszkańcom domu poczucie samodzielności i odpowiedzialności za miejsce, w którym żyją.

Ważnym elementem jest też życie kulturalno-rekreacyjne, zwłaszcza przy okazji różnych świątecznych uroczystości: imieniny i urodziny domownika, uroczystość patronalna rodzinki, czy też Wielkanoc i święta Bożego Narodzenia.

Sługa Boża Jadwiga Wincenta Jaroszewska

W jednym z domów – w Bielawkach, prowadzonym przez siostry samarytanki, odbywa się cykliczny Przegląd Piosenki Religijnej im. Sługi Bożej Matki Wincenty Jaroszewskiej, w którym biorą udział podopieczni domów. Od kiedy papież Franciszek w 2015 r. zatwierdził w Rzymie dekret o heroiczności cnót Sługi Bożej Jadwigi Wincenty Jaroszewskiej, siostry modlą się o cud, który jak mówią, może zdarzyć się tu i teraz lub za sto lat. Ważne, że ma się żywą wiarę.




Czytaj także:
Niepełnosprawne dziecko to nie koniec świata!

Matka Wincenta założyła Zgromadzenie Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego w 1926 r. w Warszawie, w szpitalu św. Łazarza przy ul. Książęcej 2. Była powszechnie znana i lubiana. O jej wielkim poświeceniu dla chorych i wykluczonych społecznie mówiła cała Warszawa. Zapewne z tego powodu sam marszałek Józef Piłsudski poprosił, aby go pielęgnowała w chorobie. Opowiadano też, że to właśnie siostra Wincenta przyprowadziła księdza do umierającego wodza.

Dziś zgromadzenie liczy obecnie 109 członkiń. Prowadzi sześć Domów Pomocy Społecznej dla dzieci, młodzieży i dorosłych niepełnosprawnych intelektualne, jeden Ośrodek Wsparcia Dom dla Matek z Małoletnimi Dziećmi i Kobiet w Ciąży, jeden Specjalny Ośrodek Wychowawczy i Dom Dziecka typu socjalizacyjnego. Na Białorusi współpracuje z Caritas w Homlu oraz pracuje w wiosce dziecięcej dla niepełnosprawnych dzieci.

Siostry w sumie stworzyły miejsca dla ponad 800 osób niepełnosprawnych intelektualnie – prawdziwe, pełne miłości „rodzinki”. Szukając cudu za wstawiennictwem matki Wincenty, można każdego dnia zobaczyć małe i wielkie cuda w uśmiechach podopiecznych aniołów w habitach.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dzieciniepełnosprawnizakonnica
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail