Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconStyl życia
line break icon

Jak pomóc dziecku przygotować się na kolonie?

Dziewczynka pakuje ostatnie rzeczy do torby

REPORTER

Aleksandra Nowak - publikacja 03.07.17

Kolonie już wybrane, pora na ostatnie przygotowania, które są niesamowicie ważne przy wyjeździe naszego dziecka na lato.

Niedawno zabrzmiał ostatni dzwonek, koniec szkoły. Tym razem również kolejny rok edukacji zakończony sukcesem – można rozpocząć wakacje, a wraz z nimi wakacyjne wyjazdy. Kolonie już wybrane, pora na ostatnie przygotowania, które są niesamowicie ważne przy wyjeździe naszego dziecka na lato.

Rozpoczynamy pakowanie. Przede wszystkim – przeczytajmy listę rzeczy przygotowaną przez organizatora. Jeśli są tam wymienione „wygodne buty do chodzenia”, to nie są to trampki, tylko porządne buty do wędrówki. Jeśli jest napisane „coś przeciwdeszczowego”, to nie chodzi o parasol, a dobry sztormiak. „Bielizna na zmianę” to więcej niż trzy pary skarpetek. Z rzeczami, które zapakujemy do torby, nasze dziecko będzie musiało sobie poradzić przez najbliższe 2 tygodnie, zabrany bagaż ma mu w tym pomóc.

Ale uwaga – pomóc, nie przeszkadzać! Kadra kolonijna czy obozowa jest zobowiązania do dbania o zdrowie i życie naszego dziecka, a nie stan jego laptopa. Wszystkie tego typu przedmioty dzieciaki zabierają na własną odpowiedzialność.


Chłopiec i dziewczynka siedzą nad jeziorem

Czytaj także:
Wakacje 2017: Najlepszy plan na letni odpoczynek? Czas dla siebie i rodziny

Dziecko będzie musiało samo zadbać o swój bagaż.Samo go przenieść, rozpakować, spakować. Na koloniach poza naszym Krzysiem jest jeszcze kilkadziesiąt innych Jasiów czy Stasiów i każdy z nich niesie swój bagaż. Pani wychowawczyni, choćby i wielką krzepę miała, nie przeniesie trzydziestu 50-kilogramowych plecaków.

Jeśli wysyłamy na kolonie kilkuletnie dziecko, nie nastolatka, to podpiszmy wyraźnie wszystkie jego przedmioty. Dzieciaki nijak nie pamiętają, jak wyglądają ich trampki i w razie zgubienia czasem nie potrafią rozpoznać swoich rzeczy. Nie każmy pani wychowawczyni zapamiętać, co do kogo należy i wiedzieć, że zostawiony na stołówce widelec był Karolka nie Ani. Z drugiej strony, aby temu zapobiec, pakujmy się razem z dzieckiem, niech wie, co i gdzie znajduje się w jego bagażu.

Gdy już dotrzemy z dzieckiem i jego bagażem na miejsce zbiórki, przekażmy wszelakie informacje o dziecku. Najważniejsze z nich, dotyczące zdrowia powinniśmy wpisać w kartę kolonijną. Ukrywanie chorób dziecka to największa krzywda, jaką możemy mu zrobić. Wychowawca nie jest diagnostą – nie rozpozna alergii pokarmowych czy innych chorób. A dzieciaki w szale zabawy, czasem zapominają, że nie powinny jeść pomidorów, bo mają po nich wysypkę.

Przygotujmy się też dobrze na podróż. Spakujmy dziecku w bagaż podręczny niezbędne rzeczy (uwaga – bagaż podręczny ma być podręczny, a nie zestawem kilku siatek z zapasami niczym na zimę) – wodę, chusteczki higieniczne, kanapkę, jabłko itp.




Czytaj także:
Jak wychować szczęśliwe dziecko?

Słodycze i wszelkie brudzące przekąski są przynajmniej niewskazane w podróży. Gdy wiemy, że trasa będzie długa, mała poduszka też jest dobrym pomysłem. Jeśli nasze dziecko cierpi na chorobę lokomocyjną to po pierwsze (jak już wiecie z akapitu wcześniej) informujemy o tym wychowawcę, a po drugie przygotowujemy mu niezbędne „akcesoria” – leki, które bierze, torebki, wilgotne chusteczki itp.

Kiedy rozpoczną się już długo wyczekiwane kolonie powinniśmy trzymać się kilku prostych zasad. Po pierwsze – respektujmy godziny telefonów. Dzieciaki mają ułożony plan dnia i wyrywanie kogoś ze środka najważniejszego-na-świecie meczu w piłkę, by pogadał z mamą to kłopot i dla dziecka, i dla wychowawcy, i dla pozostałych graczy.

Nie dzwońmy na noc – wtedy dzieciaki tęsknią za domem najbardziej i takie przypomnienie wywoła falę smutku bardzo trudną do opanowania przez opiekunów. Z drugiej strony, gdy otrzymamy taki telefon z płaczem postarajmy się uspokoić dziecko i dowiedzieć się, o co chodzi – czy jest to po prostu tęsknota za domem, czy coś poważnego.

Gdy powodem jest tylko „obozowy smuteczek” postarajmy się odwrócić uwagę dziecka i spytajmy o to, w co dziś się bawiło, kogo poznało, skupmy się na pozytywnych aspektach wyjazdu.

A na sam koniec, kiedy już odbierzemy dziecko z kolonii (nie spóźniając się na miejsce zbiórki!) ucieszmy się na jego widok, spytajmy o wrażenia i wysłuchajmy wszystkich wspomnień, którymi będzie się dzielić.


Rodzice machają swoim dzieciom na pożegnanie

Czytaj także:
Kolonie – za co płacę i czego wymagam?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecikoloniewakacje
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail