Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Nie jestem hipsterem, jestem chora. Kiedy unikanie glutenu to walka o życie

Shutterstock
Udostępnij

Żarty o bezglutenowej modzie nie wszystkich bawią. Dla prawie 400 tysięcy Polaków restrykcyjna dieta wykluczająca gluten to konieczność, stojąca na półce ze zdrową żywnością.

Na śniadanie naleśniki. Kilogram mąki bezglutenowej (14 zł) starcza na dziewięć dni. Do tego dżem bezglutenowy (6 zł), biały ser (3-4 zł) i herbata. Liściasta, ekologiczna (10 zł). Na obiad filet z kurczaka ze sprawdzonego sklepu mięsnego (7 zł), ryż bezglutenowy (5-6 zł) i szpinak świeży z czosnkiem (5 zł). Na wieczór cztery tosty (6,60 zł) z szynką bezglutenową (2,40 zł za sześć plastrów w Lidlu).

To nie hipsterski jadłospis bio, eko i fit, ani wegański pomysł na życie w zgodzie z naturą. To dieta, do której są zmuszone osoby chorujące na celiakię. Nieuleczalną chorobę układu pokarmowego.

 

Mam prawo zjeść chleb

„Czasem słyszę: Przecież nie trzeba jeść chleba. Ja też nie jem chleba, bo to zdrowiej. Ale ja mam prawo zjeść chleb. Jedzenie ryżu i kukurydzy przez całe życie nie jest spoko” – mówi Karolina, która na celiakię choruje od dziecka.

Z dzieciństwa pamięta wafelki szkolnych kolegów i wyśmiewanie jej ryżowych kanapek. Pamięta też klasowe urodziny i przyjęcia, na których nie mogła się niczym częstować, łzy mamy i specjalny chleb, który trzeba było sprowadzać na Śląsk aż z Poznania.

 

Osobne miejsca, osobne garnki

Od kiedy wyprowadziła się na studia, musi kontrolować każdy drobiazg, związany z jedzeniem. Życie z celiakią to nie używanie tych samych desek do krojenia, dokładnie mycie blatów, szorowanie pieca po jedzących gluten współlokatorach, własne garnki i stres, związany z jedzeniem poza domem. W restauracji nigdy nie wiadomo, czy kucharz umył ręce po urabianiu pszennego ciasta.

Po pół roku pracy w cukierni zachorowała na niedoczynność tarczycy. Od tego momentu wie, że gluten przesiąka do organizmu także przez pory w skórze. Jeśli nie przestrzegasz diety, umierasz.

 

Cena życia

Gorzej, jeżeli nie stać cię na nie umieranie. W ubogich domach dieta często nie jest przestrzegana, bo nie ma pieniędzy. „A dzieci chorują. Na depresję, schizofrenię i cały szereg chorób psychicznych, wynikających ze złego jedzenia” – wymienia.

Rzeczywiście „celiakowi” ciężko utrzymać się za normalną pensję. Na chleb, proszek do pieczenia i podstawowe produkty spożywcze dla jednej osoby zamiast 50 zł wydaje 200 zł. I mimo, że celiakia jest najpoważniejszą nietolerancją pokarmową człowieka, chory nie może liczyć na zasiłek.

 

Włoski raj

„W Bolońskiej restauracji dostałam dwie wersje menu: zwykłe i dla celiaków. Mieli osobny piec, pan umył ręce i zrobił nam specjalną pizzę. W innym miejscu podeszłam do stoiska z lodami. Usłyszałam: Dam pani inny kubek, bo nie wiem, czy jakiś wafelek mi tutaj nie wpadł” – wspomina Karolina.

We Włoszech chorzy mogą liczyć nie tylko na dofinansowanie, ale też na ludzką świadomość i wyrozumiałość, których bardzo brakuje w Polsce. Wielu z nas wciąż wydaje się, że gluten to makaron, mąka i jakieś ciastka. Nic więcej. A gluten jest też w oleju, szynce, herbacie Lipton i każdym skażonym w trakcie produkcji lub dystrubucji pokarmie.

 

Choroba, której nie widać

Chory na celiakię nie sprawia też wrażenia osoby chorej. Nie robi sobie zastrzyków. Najczęściej nie łyka tabletek. Lekiem na celiakię jest dieta, bez której gluten niszczy i rozregulowuje organizm od środka. Zaburzenia jelitowe i hormonalne nie rzucają się w oczy. Mają jednak ogromny wpływ na jakość życia chorych i ich zdrowie.

Niektórzy po kontakcie z glutenem czują się źle od razu. „To trochę prostsze, bo przewidując konsekwencje tracą ochotę na cokolwiek z glutenem. Ja musiałam kłócić się sama ze sobą, bo może lekarz się pomylił, może jestem zdrowa” – tłumaczy Karolina. Choruje na celiakię utajoną, która ma objawy psychosomatyczne. „Trzęsę się w nocy, kiedy przeżywam stres, mam stany depresyjne, obniżony nastrój. Hormony świrują i niszczą tarczycę”.

Jak sama mówi, ta choroba uświadamia, że „jedzenie może być największą przyjemnością, ale też największą w życiu karą”. Jedyne, co może więc robić, to jeść zdrowo i restrykcyjnie. A to ma niestety swoją cenę.

 

Niepotrzebna moda, niepotrzebny wstyd

„To, że hipsteriada wylansowała niejedzenie glutenu – spoko. Dzięki nim jest więcej produktów bezglutenowych. Ale wkurza mnie to, że zdrowi ludzie unikają glutenu. Dlaczego to robią? Nie wiedzą, jakie mają szczęście. Dałabym wiele, żeby zjeść świeży chleb z masłem.

Jest mi wstyd, że jestem chora. Jest mi wstyd w restauracji. W pracy. W lodziarni, kiedy proszę o bezglutenowego wafelka. Kiedy widzę pogardliwą minę sprzedawcy i odpowiadam: Wie pani co, ja nie jestem hipsterem. Jestem chora. Czasem już głupio mi dopytywać i upominać się o każdy drobiazg”.

Ale każdy drobiazg, który miał kontakt z glutenem, może poważnie zaszkodzić jej zdrowiu i życiu.

 

Fakty o celiakii

Zgodnie z informacjami na oficjalnej stronie Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej, celiakia to trwająca całe życie immunologiczna choroba o podłożu genetycznym, charakteryzująca się nietolerancją glutenu, białka zapasowego zawartego w zbożach. Nie jest alergią. Jest najpoważniejszą nietolerancją pokarmową człowieka.

Według badań na celiakię cierpi przynajmniej 1 procent populacji, także w Polsce. Jednocześnie wykrywalność choroby wynosi zaledwie 5 procent. To znaczy, że około 360 000 Polaków nie jest świadomych choroby.

Jedyną metodą leczenia celiakii jest stosowanie przez całe życie ścisłej diety bezglutenowej. W innym razie działający toksycznie gluten prowadzi do zaniku kosmków jelita cienkiego, maleńkich wypustek błony śluzowej, które zwiększają jego powierzchnię i są odpowiedzialne za wchłanianie składników odżywczych.

W efekcie toksycznego działania glutenu wchłanianie pokarmu jest upośledzone, co prowadzi do wystąpienia różnorodnych objawów klinicznych i dalszego postępowania choroby.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail