Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Aktualności

Turcja: ziemie chrześcijan skonfiskowane przez rząd

Kościół nieopodal miejscowości Kafro, fot. S. de Courtois

Sylvain Dorient - publikacja 08.07.17

60 miejsc kultu, w wielu przypadkach o tysiącletniej historii, zbudowanych przez chrześcijan w Turcji, zostało przejętych przez rząd.

Tereny należące do chrześcijan, cmentarze, kościoły, monastery… W sumie 60 nieruchomości z regionu Mardin, w południowo-wschodniej części kraju może się nagle znaleźć pod kontrolą tureckiego rządu.

„Grożą, że po 1700 latach położą kres monarchii tureckiej” – alarmuje Sébastien de Courtois, pisarz i historyk, mieszkający w Stambule.  Przypomina, że obok Egiptu to właśnie w Turcji już w IV wieku naszej ery powstawały pierwsze chrześcijańskie eremy, czyli klasztory pustelnicze. W Turcji żyje do dziś  jeszcze około 20 mnichów-pustelników.




Czytaj także:
6 mln chrześcijan wyemigrowało z Bliskiego Wschodu. Kolebka chrześcijaństwa bez chrześcijan?

Kruczek prawny

Administracja turecka powołuje się na brak oficjalnych dokumentów i uznaje, że sporne tereny nie mają właściciela. Co znaczy, że mogą być przejęte przez turecki Urząd ds. religii (Diyanet). Ten z kolei może uznać, że to miejsca modlitwy i wyznaczyć ze swojej strony imama, który będzie odpowiedzialny za chrześcijańskie miejsce kultu. „To byłoby czyste szaleństwo, zupełna katastrofa, ale patrząc na to, co się dzieje we współczesnej Turcji wszystko jest, niestety możliwe” – ubolewa Sébastien de Courtois.

Utrudniany powrót chrześcijan 

Decyzja zapada w sytuacji, gdy od 2000 roku Turcja wspierała powroty chrześcijan ze wspólnoty syriackiej na ziemie ich przodków na południowym-wschodzie kraju.

Po 1984 roku ci, którzy nie uciekli przed wcześniejszymi prześladowaniami zostali zmuszeni do wyjazdu przez konflikt turecko-kurdyjski, stając się jego przypadkowymi ofiarami.

„Ci chrześcijanie znaleźli schronienie w Belgii i w Niemczech, ale niektórzy później wracali. Turecka gazeta Radikal w styczniu 2012 roku opisywała 90 rodzin, co wydaje się być liczbą przesadzoną – ocenia Sébastien de Courtois. – Ale nawet jeżeli na razie bardzo nieśmiałe, te powroty do kraju są pozytywnym sygnałem, który przeczy tezie, że w Turcji nie ma już chrześcijan”.




Czytaj także:
Dlaczego ISIS zabija chrześcijan w Egipcie?

Rok 2013, zaostrzenie tureckiego prawa

„Okupacja” placu Taksim w Stambule w 2013 roku przez tysiące manifestantów, którzy protestowali przeciwko przemocy wobec opozycji i polityce islamizacji Turcji to punkt zwrotny w historii kraju. Sprawujący władzę prezydent Recep Tayyip Erdogan zaczyna oskarżać polityków opozycji o „terroryzm”. I popiera islamizację kraju, budując meczety, także, jak pokazuje jeden z wielu przykładów, w miasteczkach typowo chrześcijańskich.

Obojętność Europy

Historyk, specjalizujący się w historii Armenii, Kéram Kévonian, krytykuje brak reakcji Zachodu wobec postawy Turcji. „Europa żartuje sobie z chrześcijan żyjących na Wschodzie, zawsze ich poświęcała, by utrzymać dobre relacje z Turcją…”.

Jego zdaniem przejęcie miejsc kultu chrześcijan to decyzja polityczna rządu, który realizuje plan Bractwa Muzułmańskiego.

Chrześcijanie w Turcji nie reprezentują żadnej siły politycznej. Ich jedynym ratunkiem przed niesprawiedliwością jest odwołanie się do opinii międzynarodowej. Ale tu napotykają mur milczenia. „Dam przykład, jak mało Europę obchodzą Chrześcijanie z Orientu. 30 czerwca umiera Simone Veil. Jej śmierć wywołuje dyskusję, czy była świętą czy męczennicą. Ale w dyskusji nie pojawia się w ogóle temat jej niewybaczalnego sprzeciwu wobec uznania rzezi Ormian z 1915 roku za ludobójstwo (w 1987 roku w Parlamencie Europejskim głosowała przeciwko uznaniu rzezi Ormian za ludobójstwo).

Wygląda na to, że nikt o tym nie wie. Można zapytać, czy dlatego, że to sprawa bez żadnego znaczenia?”.

*Autor “Lettres du Bosphore” ( Listów znad Bosforu), które w tym roku ukazały się nakładem wydawnictwa Le Passeur

Tekst ukazał się we francuskiej edycji portalu Aleteia




Czytaj także:
Koptowie. Potomkowie faraonów i kuzyni Boba Marleya

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ChrześcijanieTurcja
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail