Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Dzieci na wakacjach. Na co uważać?

Dwie dziewczyny na motorze
Udostępnij

Policja oraz Rzecznik Praw Dziecka przestrzegają przed zwiększeniem ryzyka zagrożeń w trakcie wakacji.

Wakacje to czas relaksu. Głównie tego mentalnego – wreszcie nie ma budzika o 7.oo rano, w zasadzie nic nie trzeba, tylko dobrze się bawić. To też czas, kiedy można zrealizować nasze marzenia, przełamać opory, spróbować nowych rzeczy. Generalnie to czas, kiedy myślimy i postępujemy nieco inaczej. Pozwalamy sobie na drobne „grzeszki”, szybciej decydujemy się na ryzyko. Nie ma sprawy, kiedy jest to kolejny gofr, gorzej, kiedy przestajemy dostrzegać granicę między szaloną zabawą, a zagrożeniem.

 

Drobne „grzeszki”?

Problem ten dotyka głownie młodzieży. Jako nastolatek czujemy się dojrzali, nie widzimy przeszkód, aby rodzice nam zaufali. Co złego może się stać? Trochę już w życiu przeszliśmy, wiemy co jest dobre, a co złe (lekcję profilaktyczną o narkotykach możemy recytować z pamięci), potrafimy zadbać o siebie i swoje bezpieczeństwo.

Wakacje to możliwość stworzenia nowego siebie – we wrześniu będziemy innymi, lepszymi ludźmi. Poznamy nowe osoby (w domyśle – lepsze niż ze szkoły), przeżyjemy coś fajnego (a na pewno fajniejszego niż wakacje z rodzicami w Chorwacji, jak Anka z 3 C), będziemy mogli czymś się pochwalić i wyróżnić.

Plan jest świetny, ale może jednak nawalić w kilku punktach. Policja oraz Rzecznik Praw Dziecka przestrzegają przed zwiększeniem ryzyka zagrożeń w trakcie wakacji. Poniżej lista wymienianych przez nich zagrożeń.

 

Na co uważać?

Rozpoczyna ją adrenalina. Szybkość, wiatr we włosach, podziw innych – lawirowanie motorami czy samochodami na jezdni. Wszystko super, dopóki ten jeden raz Ci się nie uda. Kręgosłup też masz jeden i jeszcze może Ci się w życiu przydać.

Drugim punktem jest Internet. To z jednej strony narzędzie, które może otworzyć przed nami świat. Z drugiej, nigdzie dotąd nie byliśmy tak anonimowi i odważni, jak w Internecie. Mimo że kampania z Wojtkiem, który też miał 12 lat jest już dość stara, to problem nie zniknął i ciągle zbyt szybko ufamy osobom w sieci, bardzo chętnie podając intymne informacje.

Niestety, fakt, że wakacyjną znajomość nawiążemy w „realu” też nie jest gwarancją bezpieczeństwa. Spotkania w różnych miejscach z nowymi, ciekawymi ludźmi, opowiadającymi fantastyczne historie, że chciałoby się być takim fajnym, jak oni – brzmi super, ale uwaga to może być sekta albo naganiacze do handlu ludźmi.

A na koniec dwa najczęściej podkreślane zagrożenia – używki i seks. Jesteś już prawie dorosły, możesz przecież robić te same rzeczy co starsi koledzy – napić się kilku piw, w końcu nie chcesz być gorszy. Gorzej, gdy utrata świadomości spowoduje, że staniesz się ofiarą innych – czy będzie to głupi, przykry dowcip, czy gwałt, kradzież albo pobicie.

W przypadku narkotyków mówienie „nic się nie stanie, ja tylko spróbuję” jest jeszcze gorsze – niektóre substancje uzależniają już od pierwszego razu, bardzo szybko też powodują degenerację mózgu. Szkoda trochę tego mózgu, skoro korzystasz z niego na co dzień.

 

Wakacyjna miłość

Wakacyjna miłość może być pięknym wspomnieniem, gorzej, gdy stanie się traumą. „To jest miłość na miarę Romea i Julii” – zawsze warto pomyśleć, czy na pewno chcesz rozpocząć życie seksualne z kolegą z kolonii, czy decydujesz się, by coś komuś udowodnić. Nie wspominając już o takich konsekwencjach, jak ciąża czy wszelakie choroby, zaczynając od opryszczek, a na AIDS kończąc.

Po pierwszej lekturze tego tekstu, może się wydawać, że nie jest on niczym specjalnym – w końcu nie ma tu żadnej sytuacji, której wcześniej byście nie znali. Każdy słyszał o sektach, złamaniach kręgosłupa i wie, że narkotyki są złe.

Niestety, Rzecznik Praw Dziecka i Policja donoszą, że cały czas, że kwestie te nie znikają ze szczytów ich statystyk. Co czwarty młody człowiek pierwszy raz sięga po używki w czasie wakacji.

Jeśli pojawi się jakiś problem lub stało się coś złego i nie masz komu o tym powiedzieć, zadzwoń na Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 12 12 12. Przede wszystkim warto po prostu uważać na siebie – niech wakacje i wakacyjne wspomnienia kojarzą się z morzem i górami, a nie z komisariatem i pogotowiem.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail