Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

„Nie ten z nas zbawiony będzie, kto mówi Mu Panie, Panie, Panie”. Słowo, które mnie dopadło

Ricardo Camacho CC

Jarosław Kumor - publikacja 15.07.17

Święty spokój będę miał w niebie, ale nim tam trafię, powinienem gorliwie dbać o potrzebujących, których mam tu i teraz obok siebie. Bóg upomniał się o mnie w tej kwestii, biorąc sobie za narzędzie kawał dobrej muzycznej roboty, jaką wykonuje zespół NiemaGOtu. I chwała Mu za to.

Od początku wakacji nie mogę się uwolnić od urzekającego według mnie wokalu Oli Maciejewskiej z NiemaGOtu i piosenki „Biada” z płyty „Nieśmiertelni”. O całym projekcie mogliście już przeczytać na Aletei.




Czytaj także:
#Nieśmiertelni – polscy artyści pomagają dzieciom w Syrii. Ty też możesz!

Zajęło mi trochę czasu, by po pierwsze kupić na stronie Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego płytę (co właśnie zrobiłem), a po drugie dotrzeć do dwóch przyczyn, dla których ten kawałek przyczepił się do mnie i nie chce odejść.

Pierwszy raz usłyszałem go w czerwcu na fanpage`u Przymierza Wojowników. Delikatnie mówiąc, nie porwał mnie wtedy. Nie uśmiechało mi się podejmowanie refleksji nad moim dawaniem jeść głodnym, pić spragnionym itd.

Pan Bóg jednak ze mnie nie zrezygnował. Właściwie nie pamiętam, jak to się stało, że podczas jednej z tras z samochodowych głośników te nuty popłynęły do mnie ponownie. W każdym razie, gdy już popłynęły, to wbiły się w serce i wywołały sztorm.

„Nie ten z nas zbawiony będzie, kto mówi Mu Panie, Panie, Panie” – śpiewa wokalistka NiemaGOtu. Fragment z Mt 7, 21, którym zapewne ten wers był inspirowany, to słowa, od których zaczynała się perykopa Ewangelii na moim ślubie… Dalej natomiast był fragment o budowaniu domu na skale. To dla mnie bardzo wymowne. Dlaczego?




Czytaj także:
Twórca hymnu ŚDM 2016, Kuba Blycharz, powraca z zespołem „niemaGOtu”!

Ostatnie tygodnie były w moim życiu czasem walki o to, by obowiązki zawodowe nie zjadły całkowicie mojego bycia z rodziną. Zbyt wiele dni było tu walką przegraną. Każdy oczywiście był naznaczony modlitwą, ale to były dni mówienia „Panie, Panie” podczas, gdy moi najbliżsi byli głodni, spragnieni, nadzy i chorzy, bo nie mieli w domu męża i ojca.

Mimo, że poświęcałem się całkowicie słusznej i Bożej sprawie, to mój dom był w tym wszystkim zdecydowanie budowlą na piasku.

To była pierwsza przyczyna, dla której „Biada” ciągle za mną łazi. Druga to fakt, że w sensie dosłownym nie pomagam potrzebującym, a Bóg przez ten kawałek upomina się o mnie i mocno inspiruje, by to zmienić.

Zdałem sobie sprawę, że przecież mógłbym zamiast kolejnego biletu na mecz lub piwa i czegoś do piwa, za te same pieniądze kupić jakieś podstawowe produkty i zanieść biedującemu sąsiadowi lub zawieźć do jakiejś sprawdzonej organizacji, która rozdziela takie rzeczy najbiedniejszym. Ileż mnie to kosztuje?

Z pewnością mniej niż Dariusza Malejonka – inicjatora projektu „Nieśmiertelni”, który w ramach swojej pomocy pojechał do Aleppo. Ale patrząc na jego działanie, nie mogę się zamykać w poczuciu niemożności takiej pomocy. Bo to, że moja sytuacja życiowa niekoniecznie sprzyja wyjazdowi w rejony, gdzie prześladuje się chrześcijan czy gdzie po prostu ludzie żyją w nędzy, nie zwalnia mnie z obowiązku pomocy.




Czytaj także:
Franciszek: Oczekiwanie nieba nie zwalnia nas od trudu czynienia świata bardziej sprawiedliwym

Mam wrażenie, że męską domeną jest pomoc finansowa – ona na ogół nam się automatycznie nasuwa. I przelanie dziesięciny na rzecz prześladowanych czy potrzebujących pewnie jest pięknym aktem, ale może się w nim kryć niebezpieczeństwo pewnej „spychologii” pod tytułem: „Dałem pieniądze i mam święty spokój”.

Święty spokój będę miał w niebie, ale nim tam trafię, powinienem gorliwie dbać o potrzebujących, których mam tu i teraz obok siebie. Bóg upomniał się o mnie w tej kwestii, biorąc sobie za narzędzie kawał dobrej muzycznej roboty, jaką wykonuje zespół NiemaGOtu. I chwała Mu za to.


Dwie ręce trzymające serce

Czytaj także:
Jałmużna to coś więcej niż pomoc materialna. To chrześcijański styl życia

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
muzykanawróceniepomocubodzyzbawienie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail