Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Gruziński patriarcha jest ojcem chrzestnym ponad 32 tysięcy dzieci

© Vano Shlamov / AFP
A Georgian Orthodox priest baptises a baby during a mass baptism ceremony at the Holy Trinity Cathedral in Tbilisi, on July 13, 2016. / AFP PHOTO / Vano Shlamov
Udostępnij

13 lipca katolikos Eliasz ochrzcił ponad 600 dzieci i przyjął na siebie obowiązki ich ojca chrzestnego. Ta ciekawa gruzińska tradycja ma konkretne i bardzo ważne przesłanie.

Katolikos-Patriarcha Gruzji Eliasz jest prawdopodobnie jedynym biskupem na świecie, który może pochwalić się tym, że jest ojcem chrzestnym ponad 32 tysięcy dzieci. Kilka razy w roku nie tylko udziela on sakramentu chrztu kilkuset nowonarodzonym, ale przyjmuje również na siebie funkcję ich ojca chrzestnego. Celem tej inicjatywy jest przekonanie Gruzinów o niezwykłej wartości daru rodzicielstwa.

Cieszący się dużym zainteresowaniem rodziców chrzest ma miejsce w czasie dwóch dni: uroczystości apostołów Piotra i Pawła, która według kalendarza juliańskiego obchodzona jest 12 lipca oraz w następującym bezpośrednio po niej dniu wspomnienia Soboru Dwunastu Apostołów.

Czytaj także: Zostałeś chrzestnym? Oto 5 rzeczy, które musisz wiedzieć

Zgodnie z trwającą już od ponad dziesięciu lat tradycją, stało się tak również w bieżącym roku. 12 i 13 lipca katolikos Eliasz ochrzcił ponad 600 dzieci. Kolejne zbiorowe chrzty odbywają się w styczniu i październiku. Najczęściej mają miejsce w trzech świątyniach: w katedrze Świętej Trójcy w Tbilisi, wybudowanym w średniowieczu monasterze Cminda Sameba położonym w północnej części kraju oraz w liczącej blisko tysiąc lat katedrze Sweti Cchoweli znajdującej się w mieście Mccheta, nieopodal stolicy.

Zasady dopuszczenia niemowląt do takiego chrztu są dość proste. Po urodzeniu dziecka trzeba zgłosić się do proboszcza swojej parafii, a ten przekazuje prośbę do kancelarii patriarchy. Jedynym warunkiem co do rodziców jest zawarcie sakramentalnego małżeństwa w cerkwi, nie są też od nich wymagane żadne ofiary i dodatkowe koszty.

Gruzińscy duchowni prawosławni w wypowiedzi dla serwisu internetowego civil.ge podkreślają, że z powodu dużego zainteresowania wiernych nie zawsze udaje się zapisać na najbliższy przypadający termin chrztu i czasem trzeba odczekać w kolejce nawet kilka miesięcy. Ochrzczone dzieci otrzymają od patriarchy okolicznościowe medale i dyplomy, ale również paczki z wyprawkami.

Pomysł organizowania masowych chrztów dzieci zrodził się przed dziesięciu laty w rozmowach katolikosa z przedstawicielami władz. Zarówno państwo, jak i Cerkiew były bardzo zaniepokojone utrzymującym się w kraju bardzo wysokim odsetkiem aborcji, jak i niskim przyrostem naturalnym.

Tuż po odzyskaniu przez Gruzję niepodległości w 1991 roku, według danych państwowego instytutu statystycznego „Sakstat”, na 1000 nowych urodzeń przypadało 26 aborcji. Wynik ten wprowadzał kraj liczący nieco ponad 3,7 mln mieszkańców do niechlubnego grona światowych liderów w ilości przerwań ciąży.

Czytaj także: W Gruzji powstanie wyjątkowa cerkiew. Wotum pokutne za grzech aborcji

Być może, chrzty udzielane przez patriarchę przyczyniły się do małego spadku tych zatrważających danych – od 2012 roku liczba aborcji systematycznie spada o kilka tysięcy rocznie. Cerkiew wsparła również państwowy program promujący dzietność i zawieranie trwałych związków małżeńskich. Pierwszy zbiorowy chrzest, podczas którego patriarcha przyjął obowiązki ojca chrzestnego miał miejsce w 2008 roku.

Przedstawiciele gruzińskiego patriarchatu podkreślają, że w Gruzji instytucja ojca chrzestnego postrzegana jest jako bardzo ważna rola społeczna i religijna, o wielowiekowej, bogatej tradycji. Na prowincji, gdzie rodzi się obecnie niewiele dzieci, za rodziców chrzestnych uważani są niekiedy wszyscy dorośli mieszkańcy danej miejscowości.

„Kwestie prestiżu mają oczywiście znaczenie, ale naszym głównym celem jest pokazanie, że każde dziecko przychodzące na świat, czy to w Tbilisi, czy w dalekich górach na prowincji jest największym darem od Boga dla rodziców oraz żywą ikoną Chrystusa. Jeżeliby każdy z nas to rzeczywiście przyjął swoim sercem i rozumem, nie mielibyśmy żadnych problemów, ani z aborcją, ani z demografią, ani z wychowaniem młodych pokoleń” – powiedział gruzińskim mediom sekretarz kancelarii patriarchy Eliasza.

Czytaj także: Bycie matką chrzestną to…

Źródła: ortochristian.com, patriarchate.ge, civil.ge 

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail