Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 22/10/2021 |
Św. Jana Pawła II
Aleteia logo
home iconStyl życia
line break icon

Dlaczego nie mogę się z nikim związać?

Kobieta stojąca na peronie metra przed przejeżdżającym wagonem

Denys Argyriou / StockSnap

Dominika Wernio - 20.07.17

Bywa, że świadomie bardzo pragniemy związku a nieświadomie robimy wszystko, żebyśmy zostali odrzuceni albo odrzucamy pierwsi, bo tak bardzo jesteśmy przekonani, że bliskość skończy się upokorzeniem czy odtrąceniem.

Trudno być w pełni sobą nie wchodząc z nikim w relację. Inni ludzie ubogacają nas, inspirują, motywują do zmian. Kontakt z drugim człowiekiem sprawia, że możemy odkryć w sobie takie pokłady uczuć, takie aspekty naszej psychiki, których nigdy byśmy nie poznali będąc sami ze sobą.

Relacje są bardzo potrzebne, są motorem naszego rozwoju, zmuszają nas do ciągłego weryfikowania i korygowania naszych zachowań, inspirują. Sprawiają, że jesteśmy zdrowsi i szczęśliwsi.

Kłopoty z wejściem w relacje mogą być więc źródłem dużego bólu i dyskomfortu. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź na to pytanie jest złożona i bardzo indywidualna. Co nie znaczy, że nie warto podjąć tej refleksji samodzielnie lub najlepiej z czyimś wsparciem: przyjaciela, terapeuty.




Czytaj także:
Chcesz poprawić swoją samoocenę? Mamy na to 4 sposoby!

Prosząc kogoś o pomoc decydujesz się na dopuszczenie kogoś do siebie. To ważny krok w kierunku wyjścia z izolacji, samotności, do budowania zaufania, otwartości, większej zażyłości. Taka jedna, dobra relacja może stać się ważnym punktem wyjścia do tworzenia innych związków, także damsko-męskich. Doświadczenie bezpiecznego bycia z drugim człowiekiem, np. z terapeutą, daje możliwość przyjrzenia się, w jaki sposób nawiązujemy znajomości. Jakich uczuć wtedy doświadczamy, jakie schematy związane z naszymi wczesnymi więziami, głównie z rodzicami, nieświadomie odtwarzamy.

Bywa, że świadomie bardzo pragniemy związku a nieświadomie robimy wszystko, żebyśmy zostali odrzuceni albo odrzucamy pierwsi, bo tak bardzo jesteśmy przekonani, że bliskość skończy się upokorzeniem czy odtrąceniem.

Echa wczesnych doświadczeń będą wracać, dopóki nie zostaną zrozumiane i przepracowane. Ktoś, kto przez lata nie doświadczał poczucia bezpieczeństwa, miłości czy szacunku, nie wie jak się do kogoś zbliżyć. Może bać się zdemaskowania, rozczarowania, odsłonięcia. Szczególnie jeśli ma kłopoty z poczuciem własnej wartości, nie wierzy w swoją atrakcyjność, nie wie, że może mieć coś cennego do zaoferowania, bo nikt nigdy tego w nim nie docenił.


Smutna kobieta na kanapie

Czytaj także:
11 sposobów na samotność. Co robić, kiedy jest ci źle i smutno?

Takie złe mniemanie o sobie powoduje często izolację i bierność. Bywa, że rozczarowanie brakiem partnera i zatapianie się w tym uczuciu tak absorbuje, że właściwie nie podejmujemy żadnych aktywności, żeby go znaleźć. Kiedy pytasz siebie, co robisz, żeby kogoś poznać okazuje się, że niewiele lub wcale.

Zdanie sobie sprawy z własnej bierności, otwiera kolejne pytanie. Dlaczego tak bardzo pragniesz, a nie szukasz? Aktywne szukanie wymaga przełamania się i wysłania w świat informacji, że potrzebuję kogoś, że jestem zainteresowana/y relacją. Kiedy jesteśmy opanowani starymi mechanizmami, to może wzbudzać wstyd i niepewność: „Jak to, ja mam się komuś narzucać? To ktoś powinien mnie znaleźć/wybrać. Wtedy poczuję się wyjątkowo”. Co, jeśli ta druga strona też tak myśli? Można czekać w nieskończoność.

Wyjście do drugiego człowieka wymaga uznania, że jestem tylko człowiekiem i potrzebuję drugiego, jego bliskości, miłości, ciepła, akceptacji. Jeśli już uznam, że potrzebuję, to właściwie kogo? Warto przemyśleć, jakie mam oczekiwania? Czy szukam rycerza na białym koniu/księżniczki czy drugiego człowieka z zaletami i wadami.


Chłopak i dziewczyna siedzą przy oknie

Czytaj także:
Książę z bajki nie istnieje. Dzięki Bogu!

Związek dwojga ludzi zaczyna się od idealizacji, pożądania. Dopiero kiedy „emocjonalna psychoza” zwana potocznie zakochaniem, trochę opadnie, kiedy zobaczymy, że ten drugi jest odrębną istotą ze swoimi potrzebami, pragnieniami, granicami, ale też słabościami, zaczyna się miłość. A właściwie praca nad tym, żeby stworzyć związek, oparty na wolności i uczenie się balansu pomiędzy zależnością i niezależnością.

Partner nie może być narzędziem do spełniania naszych oczekiwań czy lekiem na nasze zranienia. Czasami słyszę, że jak już kogoś znajdę to wszystko się ułoży. Niekoniecznie.

Można powiedzieć, że zacznie się proces odnajdywania siebie w relacji z drugim, proces budowy i pracy, ale też odsłaniania tego, co trudne i nie zawsze przyjemne. Każdy związek, niezależnie od tego, jak wyczekany, wiąże się z różnymi, czasem sprzecznymi uczuciami. Cierpliwość, zdolność do tolerowania ambiwalencji i praca nad własną dojrzałością są niezbędne do tworzenia zdrowej relacji z drugą osobą.


Dwie kobiety na ławce

Czytaj także:
Emerytka do singielki: wszystko ma sens

Tags:
relacjesamotnośćzwiązek
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
4
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
5
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail