Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
For Her

Jola Szymańska: Klucz do nawrócenia. O bagatelizowaniu osobistych kryzysów wiary

Uśmiechnięta Jola Szymańska

fot. Marek Straszewski

Jola Szymańska - publikacja 20.07.17

Ciężko rozmawia się w Kościele o duchowych barierach i trudnościach. Łatwo ocenia się jednak tych, którzy odchodzą. A może jest coś, co możemy dla nich zrobić, zanim będzie za późno?

Czytałam wczoraj tekst bp Roberta Barrona, który zastanawia się „Dlaczego młodzi odchodzą z Kościoła?”. I nie kryje irytacji. Uważa, że ich powody są naiwne i płytkie, a argumenty łatwe do obalenia.

Pewnie Biskup jest słusznie zmęczony rozmawianiem o Bogu z ludźmi, którzy kompletnie Go nie szukają. Nie wiem, jak wygląda sytuacja w Stanach czy w Wielkiej Brytanii. Ale patrząc na to z polskiej perspektywy, zastanawia mnie jednak inna rzecz.

Dlaczego w Kościele o kryzysie wiary mówi się dopiero, kiedy ludzie z Niego odchodzą?




Czytaj także:
Dlaczego młodzi odchodzą z Kościoła? Katecheci, teolodzy, ewangelizatorzy – obudźcie się!

Niewierzący z wyboru

Według badaczy z waszyngtońskiego Research Centre aż 78 procent niewierzących Amerykanów, to niewierzący z wyboru. Powody są proste. 49 procent badanych nie chce przynależeć do żadnej religii, ponieważ… nie wierzy w Boga. 20 procent odstrasza kościelna administracja. 18 procent nie czuje szczególnej więzi z żadną religią. 10 procent to „nieaktywni wierzący”.

Myślę, że nie ma co się zatrzymywać na lakonicznych uzasadnieniach badanych, którzy wzięli udział w anonimowej, telefonicznej ankiecie. Ciekawe jest to, co działo się z nimi, kiedy byli jeszcze w Kościele. I zastanawiali się, czy zostać.

Kryzys duszy czy emocji?

Kryzys wiary to nie grymas ani fochy, ale łamanie się struktur, na których oparliśmy swoje życie. Najczęściej wiąże się też z większym kryzysem tożsamościowym.

Ciężko jednak mówić o nim w Kościele, w którym duchowość przyćmiewa inne sfery życia wewnętrznego – emocje czy intelekt. To dlatego osobom wierzącym często grzech myli się z poczuciem winy, lęk z odpowiedzialnością, słuszność ze sprawiedliwością, a miłosierdzie z wyzbyciem się samego siebie.

Duchowość wrzucamy do jednego worka z intelektualnymi dysputami i wahaniami samopoczucia, a później nie potrafimy ich sobie uporządkować. Ale nie to jest najgorsze.


Dziewczyna z twarzą zasłoniętą włosami

Czytaj także:
Czego możemy uczyć się od osób bardzo wrażliwych?

Pragnienie i bezsilność

Sama od kilku miesięcy zmagam się z duchowymi trudnościami. I staram się o nich rozmawiać. Także w internecie.

W związku z tym codziennie ktoś opowiada mi o swoim kryzysie, albo pisze o nim w komentarzach. „Powiedziałam znajomej o moim kryzysie, a ona tylko poradziła mi odmawiać różaniec”, „Boję się przyznać przed znajomymi, że wciąż się zastanawiam, czy Bóg istnieje” – czytam w prywatnych wiadomościach.

Wspólnym mianownikiem tych opowieści jest pragnienie życia z Bogiem, któremu towarzyszy bezsilność, rozczarowanie, ogromne poczucie winy i… lęk przed oceną. Bo kiedy nie potrafimy się modlić, spadamy w rejestrze idealnych katolików o kilka pięter w dół.

Apologetyka dla początkujących

Nie dziwi mnie fakt, że ludzie odchodzą z Kościoła, bo to zjawisko powszechnie i od wieków znane. Wciąż ciężko nam jednak o tym rozmawiać. Zamiast tego, wolimy oceniać. Ratować swoje pojmowanie duchowości dzieleniem ludzi na tych, którzy sobie poradzili, a którzy nie.

Rzucamy na prawo i lewo prostymi radami, zupełnie zapominając o wysłuchaniu i wsparciu drugiego człowieka.

A to ten mały drobiazg może okazać się kluczem do Celu.




Czytaj także:
Jak nie zwątpić w Kościół, mimo, że nas rozczarowuje

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kryzyswiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail