Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 17/04/2021 |
Św. Roberta
home iconStyl życia
line break icon

Wypalenie rodzica. Jak je zauważyć, pokonać i przeciwdziałać?

Zmęczona mama

Shutterstock

Marlena Bessman-Paliwoda - 20.07.17

Boli Cię coś w środku, głęboko? Masz ochotę krzyczeć, bo naprawdę się rozpadasz?

Mam dość, po prostu. Zamykam oczy. Chciałabym zamknąć uszy, ale taką umiejętnością natura mnie nie obdarzyła. Zrobiła mi na złość, jak zwykle. Wybiegam z pokoju, ale słyszę tylko spotęgowany lament. „Bądź cicho!” – wrzeszczę w myślach. Powstrzymuję się, aby ten ryk nie wydobył się ze mnie w kierunku Małej Istoty. Zerkam na zegar. Rozpadam się z każdą sekundą. Kolejna cząstka mnie powoli oddziela się, odkształca, wypacza. Czy to jeszcze jestem ja? Jeśli miałabym definiować siebie za pomocą słowa „jestem”, mogłabym tylko dodać: „złą matką”. Jestem złą matką. To pewne. Nie daję rady.

Co się dzieje?

Mama zagrożona jest zmęczeniem, które przeradza się w wypalenie. To stan, w którym ta wszechstronna i wszechogarniająca istota (czytaj: Ty) czuje się przytłoczona nawet najprostszymi wydarzeniami dnia codziennego i nie jest w stanie poradzić sobie z nimi:

Czasami mam ochotę krzyczeć. Nie wiem nawet, dlaczego. Powody mogą być błahe. Wykipi mleko, a ja zaczynam płakać. Nie mam siły zetrzeć. Po prostu czuję się źle i płaczę.


Załamana kobieta trzyma się za głowę

Czytaj także:
Matki też cierpią na syndrom wypalenia zawodowego!

Powodów popadania w stan wypalenia jest co najmniej kilka. Oczekiwania innych wobec matki – społeczeństwa, rodziny, znajomych – są często zbyt wysokie:

Kiedy ktoś chciał przyjechać, by zobaczyć naszą kruszynkę, pucowałam cały dom. Chciałam mieć wszystko posprzątane, łącznie z upieczeniem ciasta. Potem byłam tak zmęczona, że nie miałam siły nawet na wzięcie prysznica. Mimo to sytuacja powtarzała się, bo czułam jakąś presję. „Musiałam”. Widziałam te spojrzenia, lustrowanie całego mieszkania, sprawdzanie, czy wyprasowane, sprzątnięte.

Opieka nad dzieckiem często stanowi wystarczający wysiłek dla matki. Niezdrowy perfekcjonizm, chęć sprostania wymaganiom innych – niedorzecznym i nieuzasadnionym – mogą tylko potęgować odczucia typu „nie daję sobie rady”; odczucia dodatkowo wzmacniane oczekiwaniami matki, jakie stawia w stosunku do samej siebie, chcąc stać się supermamą:

Wyobrażałam sobie, że po porodzie będę wyglądać jak przed ciążą. Zmieniło się jednak wszystko. Nie wiedziałam, co robić. Nie miałam siły, energii, chęci. Marlena, ja chciałam być supermamą w każdym wymiarze – wyglądu, gospodarowania domem. Chciałam dokształcać się podczas urlopu macierzyńskiego, aby być na bieżąco. Chciałam być superżoną, supersynową, supercórką. To wszystko mnie przygniotło. Było tego za dużo. Miałam do siebie żal, gdy okazało się, że nagle jedyne, czego chcę, to sen.

STOP!

Daleko mi do zachęcania Cię, droga Czytelniczko, do tego, abyś przodowała w rankingu tych pań domu, jednak postaraj się dać sobie więcej luzu. Jako matka na co dzień masz i tak dużo na głowie, dodatkowo czując się przygnieciona oczekiwaniami, i właśnie dlatego: nie kręć sobie sama bata. Daj sobie odpocząć. Nie ma co ukrywać: nasza kondycja jako matek przekłada się na naszą kondycję jako żon. Kryzysy małżeńskie mogą mieć swój początek w tym, że nie dajemy sobie rady na innych polach. Czasami dlatego, że nie dajemy sobie… odpocząć.


Matka maluje z dziećmi

Czytaj także:
9 sposobów na szczęśliwe lato z dziećmi

(…) Kobiety, które (…) uważa się za wzór kobiecości, są słodkie, chętne do pomocy, o włosach starannie przygładzonych; zapracowane, zdyscyplinowane, spokojne i… zmęczone – „Urzekająca. Odkrywanie tajemnic kobiecej duszy”, John i Stasi Eldredge

Każda kobieta to czuje – coś głębszego niż tylko odczucie niespełnienia w tym, co robi. Jakieś podświadome, instynktowne odczucie niespełnienia w tym, kim jest. Jestem jednocześnie za bardzo i zarazem nie dosyć. – „Urzekająca…”, John i Stasi Eldredge

Przepis na pokonanie wypalenia

Dla każdej jest inny, głównie dlatego, że mamy różne przyzwyczajenia, różne systemy prowadzenia domu i – co istotne – inne rodziny i inne modele rodzinne. Kiedy czujesz się wypalona, poproś kogoś o pomoc. Zbuntuj się i zrób coś tylko dla siebie. Niech mąż, babcia czy ciocia zajmą się dziećmi, a Ty – najzwyczajniej w świecie – uciekaj z domu. Na spacer, do fryzjera, do kosmetyczki, na zakupy (tu ważne: omijaj dział dziecięcy, kup coś dla siebie). Powodzenie przepisu tkwi w jego prostocie.

Potrzebujesz:

  • chwili tylko dla siebie – weź prysznic lub kąpiel, zrób makijaż, maseczkę, pomaluj paznokcie; wyśpij się;
  • zostawić bałagan – nie sprzątaj, jeśli nie masz na to siły; daj sobie odpocząć i ciesz się chwilami spędzanymi z rodziną;
  • poćwiczyć – nie musisz zamienić się w Chodakowską, ale zajrzyj na jej fanpage – znajdziesz na nim moc motywacji; tańcz – sama lub z dziećmi; słuchaj energicznej i optymistycznej muzyki;
  • zmienić otoczenie – unikaj tych, u których jest zawsze „stara bieda”; przestań narzekać; otaczaj się radosnymi ludźmi;
  • odkryć swoją pasję – może jeszcze jej nie znasz;
  • „teraz” – nie planuj zbyt dużo;
  • zapamiętać: wcale nie musisz, wcale nie powinnaś; Ty możesz! Ty masz prawo!

Przepis na niewypalanie się

Pamiętaj: macierzyństwo to nie jest konkurs. Z nikim się nie ścigasz, nie zdajesz egzaminu przed komisją. Liczą się Twoja rodzina, Ty, mąż, Twoje dziecko/Twoje dzieci. Podczas jednej z naszych dyskusji w grupie dla małżeństw Dorota napisała znakomite podsumowanie: „Macierzyństwo to wyzwanie, nie ograniczenie. Nie ograniczaj sama siebie, nie rób z macierzyństwa kagańca na swoje marzenia”. Nie przyzwyczajaj się do jednej wizji swojego życia. Twórz różne warianty, plany na dzień, tydzień, wakacje – unikniesz rozczarowania i zaczniesz łatwiej oddychać, a razem z Tobą – cała rodzina.


Matka z depresją poporodową patrzy na swoje dziecko

Czytaj także:
7 oznak „depresji ukrytej” – sprawdź, czy ktoś z twoich bliskich potrzebuje pomocy

Tags:
dziecikryzysmatkarodzice
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
MARIA DULCISSIMA HOFFMANN
Anna Gębalska-Berekets
Oddała własne oczy chłopcu, który stracił wzrok i słuch. Helena H...
2
Ciało św. Bernadetty
Aleteia
Nietknięte ciało św. Bernadety. Niesamowite raporty lekarzy po ek...
3
EMILIA KACZOROWSKA WOJTYŁA
Esprit
Emilia Wojtyłowa. Zagrożona ciąża i heroizm, który ocalił przyszł...
4
JÓZEF MONTWIŁŁ, TITANIC
Anna Gębalska-Berekets
Ksiądz z Suwalszczyzny, który pozostał na Titanicu. Oddał miejsce...
5
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 15 kwietnia
6
ŚMIERĆ KLINICZNA
Katarzyna Szkarpetowska
Świadectwa ludzi, którzy umierali, ale wrócili. Ks. Wiktor opowia...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 14 kwietnia
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail