Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Dobre historie

Jakub Rzeźniczak: zawodnik, który swoje sukcesy zawdzięcza ciężkiej pracy

Jakub Rzeźniczak w barwach Legii Warszawa

EAST NEWS

Kamil Szumotalski - publikacja 22.07.17

Po 13 latach z Legią Warszawa pożegnał się jej najbardziej utytułowany zawodnik w historii.

Obserwując dzisiejszą piłkę nożną, można z łatwością odnaleźć proste handlowe zależności, które rządzą karierami piłkarzy. Młody zawodnik uznany za utalentowanego, najpierw rozwija się w mniejszych drużynach, później trafia do większego klubu, w którym znajduje go scout drużyny z najwyższej klasy rozgrywek. Dalej już z górki. Menadżerowie przeglądają dziesiątki ofert, by wybrać tę najlepszą. Zmiana kraju, zmiana rozgrywek, nowe otoczenie. Za dwa-trzy lata powtórka z rozrywki.

https://www.instagram.com/p/BWF6VIMlYPX/

Niedawno jednak w polskiej piłce nożnej byliśmy świadkami niezwykłego transferu, który zakończył (przynajmniej na kilka lat) pobyt jednego z piłkarzy w klubie, z którym był związany od 13 lat. Obserwował zmieniające się władze klubu, trenerów, witał i żegnał kolejnych zawodników, zdobywał trofea, strzelał bramki, stawał się widocznym filarem drużyny. Piszę o Jakubie Rzeźniczaku, który obecnie poznaje kulturę i życie w Azerbejdżanie, a z warszawską Legią żegnał się jako najbardziej utytułowany zawodnik w jej historii.




Czytaj także:
„Wydawało się nam, że śnimy”. Czyli mecz Legia – Real opowiedziany biblijnymi obrazami

Historia kapitana Legii Warszawa jest świetnym przykładem tego, jak wielki szacunek wzbudza ciężka praca i oddanie serca na treningach i meczach. Jakub przyszedł do Legii z łódzkiego Widzewa. Kibice tych drużyn, delikatnie mówiąc, nie pałają do siebie zbyt wielką sympatią, pojedynki obydwu drużyn zawsze były meczami podwyższonego ryzyka. Przeprowadzka z Łodzi do Warszawy dla młodego chłopaka nie była wcale łatwym zadaniem. Dopiero po 9 latach gry przy Łazienkowskiej piłkarz usłyszał swoje nazwisko skandowane przez kibiców.




Czytaj także:
Dobrzy Ludzie – kibice Legii dzieciom

Jeszcze nie tak dawno Kuba został odsunięty od pierwszego zespołu. Powodów było wiele: częste kontuzje, słaba forma. Wielu zawodników w tym momencie zaczęłoby szukać nowego klubu. Co jednak zrobił Jakub? Zagryzł wargi, zacisnął pięści, skorzystał z pomocy trenerów motywacyjnych i zaczął intensywną pracę na treningach. W efekcie wrócił na boisko w jednym z meczów w Lidze Mistrzów, gdzie pokazał, że nie bez powodu nosi na ramieniu kapitańską opaskę. Ciężko znaleźć zawodnika, który z taką zawziętością walczy o każdą piłkę.

W karierze Kuby były wzloty i upadki. Mecze, w których zdobywał decydujące gole, ale też i takie, w których jego błędy przyczyniały się do porażki. Jednak swoją pozycję zbudował nie tylko na boisku, ale także poza nim. Często angażował się w działania kibicowskich grup charytatywnych, przeznaczał pieniądze na pomoc dzieciom, miał świetny kontakt z kibicami w mediach społecznościowych.

Odejście Kuby Rzeźniczaka z Legii Warszawa to niewątpliwie koniec pewnej epoki. Nie często żegna się przecież zawodnika, którego medale i trofea zajmują sporą część półek w klubowym muzeum. Pożegnanie wieloletniego kapitana, to także trudne zadanie dla trenera i reszty zespołu, którego filar odchodzi. Jakub w nowej drużynie równie zawzięcie walczy o swoje miejsce i pokazanie się z jak najlepszej strony, jednak wielu kibiców wierzy w to, że za kilka lat będzie mogło przywitać znowu swojego ulubieńca na stadionie przy Łazienkowskiej.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
legia warszawasport
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail