Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Duchowość

Ostatecznie wygra dobro [komentarz do Ewangelii]

ajlatan

Łukasz Kachnowicz - publikacja 23.07.17

Przeczytałem na jednym z portali artykuł zatytułowany: „Palestyńczyk-terrorysta, który się nawrócił na dobro.” Jego bohaterem jest Zakaria Zubeidi.

Młody chłopak pracował na czarno w Izraelu, popełniał różne drobne przestępstwa, kradł samochody. Trafił jednak do Teatru Wolności, który powstał w Dżeninie, aby pomagać dzieciom dotkniętym doświadczeniem traumy, depresji i strachu związanymi z doświadczeniem palestyńskiej intifady (zbrojne powstanie przeciwko państwu Izrael). Teatr okazał się ratunkiem dla Zakarii.

Inna droga

Kiedy jednak w 2000 roku wybuchła druga intifada, w której zginęła matka i brat Zakarii, ten przyłączył się do terrorytycznej grupy Brygad Męczenników Al Aksa. Organizował samobójcze zamachy, sam konstruował bomby i niebawem stał się jednym z najbardziej poszukiwanych terrorystów w Dżeninie.

W 2006 roku Juliano Mer Chamis, syn założycielki Teatru Wolności postanowił odbudować dzieło swojej matki. Juliano, tak jak jego matka, był Żydem. W tym samym czasie, kiedy teatr ruszał na nowo, Zakaria postanowił porzucić drogę terroru. Publicznie ogłasza: „Intifada była klęską. Nasza postawa jest porażką. Ja sam ponosiłem tylko klęski, przez 50 lat walki z Izraelem udało nam się tylko przetrwać. Konieczna jest inna droga”.




Czytaj także:
10 milionów rubli od tajemniczego dobroczyńcy. „Stał się wielki cud!”

Faktycznie wchodzi na inną drogę i dołącza do Teatru Wolności. Jego talent organizacyjny staje się kluczowy dla ponownego rozwoju teatru, który staje się szansą dla wielu młodych Palestyńczyków i przestrzenią, w której jest możliwa współpraca między Żydami a Palestyńczykami, przestrzenią, w której razem pracują, tworzą, bawią się, żyją. To miejsce bardzo potrzebne na tamtej ziemi. Były terrorysta, który porzuca drogę zła, aby tworzyć przestrzeń dobra.

Mieszanka dobra i zła

To zawsze będzie tajemnicą, czemu w ogóle Bóg dopuszcza istnienie zła, ale dzisiejsza Ewangelia mówi jedno: Bóg zawsze ma nadzieję, że gdzieś miedzy chwastem zła, rośnie także zboże dobra. To wszystko rośnie razem na polu ludzkiego serca. Nie ma nikogo, kto miałby w sobie samo dobro, tak jak nie ma też nikogo, kto byłby tylko zły.

Jesteśmy mieszanką, o różnych proporcjach: czasem widać więcej zboża, a czasem więcej chwastu. Ewangelia mówi jednak, że zawsze jest jakieś dobro i dlatego zawsze trzeba mieć nadzieję. Dobro nigdy nie jest bez szans, nie jest zbyt małe, żeby zwyciężyć, zbyt ukryte, żeby się ujawnić.




Czytaj także:
Dobry pasterz dba o swoje owce

My, chrześcijanie, potrzebujemy być ludźmi nadziei, wierzącymi, że zwycięstwo należy do dobra, bo Bóg jest źródłem dobra. Choćby dobro było tylko szczątkowe, najmniejsze jak ziarno gorczycy, ukryte jak zakwas w mące, to ono ma w sobie w moc większą niż zło. Często jest to perspektywa, której nie widać na bieżąco, ale człowiek wierzący zaproszony jest, żeby widzieć dalej.

Trzeba uczyć się czekać i patrzeć perspektywicznie, tak jak kobieta wkładająca zakwas w mąkę, czeka i wierzy, że może być z tego dobry chleb, i jak rolnik rzucający ziarno gorczycy na rolę, czeka i wierzy, że z tego najmniejszego ziarna może wyrosnąć dobre drzewo. Kiedy czytam kolejną wiadomość o jakimś złu, które wydarzyło się w świecie, to zawsze zaczynam sobie śpiewać mój osobisty hymn nadziei ze słowami: „Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim.” Tak, wierzę, że ostatecznie zło przegrywa: w świecie i w ludzkim sercu, że ostatecznie wygrywa dobro.

I czytanie: Mdr 12, 13. 16-19

II czytanie: Rz 8, 26-27

Ewangelia: Mt 13, 24-43




Czytaj także:
Mark Wahlberg: Chcę, żeby moje dzieci miały dobrych księży

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ewangeliakomentarz do Ewangelii
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail