Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
For Her

Magda Frączek: Rejs z Bogiem. Jak wyjść na głębię mimo niepewności

Magda Frączek - publikacja 24.07.17

Ciągnę linę najmocniej, jak potrafię, szarpię się, aby odmienić moje życie, żeby zła passa się skończyła. Dziwi mnie, że On przychodzi do mnie w epicentrum mojego lęku.

Mójnajwiększy dystans występuje pomiędzy głową a sercem. Dużo rzeczy rozumiem, analizuję. Wielu spraw dociekam, do głębi. Intelekt pracuje jak rozpalony piec. Jak burza. Jak wicher. Jak ogień. Dramatycznym wydaje się to, że mimo kompletnej intelektualizacji wybranych sytuacji, obraz i tak jest niepełny. I żadne odkrycie mojego dumnego umysłu nie przybliża mnie do drugiej strony, drugiego brzegu.


Magdalena Frączek, okładka płyty "Effatha"

Czytaj także:
Magda Frączek: O trudnej miłości

Najgorzej, gdy ogarniasz umysłem swoje życie, ale serce szaleje jak pewna ciotka na weselu, i to tak mocno, że w którymś momencie Pan Młody zmuszony jest powiedzieć: „Proszę, abyście na jakiś czas usiedli przy stolikach. Ciotka uszkodziła parkiet”. Piszę do nas wszystkich, którzy są ekspertami w uszkadzaniu parkietu swojego serca: pamiętacie tę ewangelię o uczniach, którzy wsiedli do łodzi i chcieli przeprawić się na drugi brzeg?

O zmierzchu uczniowie Jego zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi, zaczęli się przeprawiać przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wichru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: To Ja jestem, nie bójcie się. Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast na brzegu, do którego zdążali. (J 6,16-21)

Pierwsza nauka, która płynie z tego tekstu jest taka, że nawet będąc rybakiem, na wodach swojego serca, nie możesz czuć się pewnie. Ono jest zdradzieckie, jak mówił pewien poeta Jeremiasz, którego wierszy nikt nie lubił słuchać. Nic nie poradzę na wielkie fale czy silne wiatry. Nie uciszą się tylko dlatego że tak mi się chce, tak samo jak niemowlę obudzone o północy, nie przestanie płakać, jeśli zrobię mu wykład o odpowiedzialności i zasadach ciszy nocnej.

Tak jak ja, również uczniowie chcieli znaleźć się na drugim brzegu. Zintegrować myśl z uczuciem. Być jednym i tym samym, a nie kimś na wzór: „Co innego myśli, co innego czuje, a jeszcze co innego robi”. W końcu nadchodzi moment przełomowy, a ściślej – Jezus. Trochę mnie to dziwi, że tyle czekał. Że nie wsiadł z nimi od razu. Być może nie było dla niego miejsca w tej uporządkowanej, racjonalnej łodzi pełnej mocnych argumentów.


Uśmiechnięta Jola Szymańska

Czytaj także:
Jola Szymańska: Klucz do nawrócenia. O bagatelizowaniu osobistych kryzysów wiary

Dopiero, gdy trochę rzeczy się posypało, gdy wszelkie niezbite (dotąd) do-wody wpadły do wody, wkracza Ten, który jest miłością. Co za arogancja! Nie podpływa do nich czerwoną motorówką. Idzie po wodzie. Dla Niego nic nie jest zbyt trudne, zbyt mocne, zbyt podzielone.

Tamci boją się. Ja też się boję. Ciągnę linę najmocniej, jak potrafię, szarpię się, aby odmienić moje życie, żeby zła passa się skończyła. Dziwi mnie, że On przychodzi do mnie w epicentrum mojego lęku. W braku kontroli. W ucisku. W ciemności. W burzy, która składa mnie na łopatki tak, jak Japończyk origami.

Najlepiej brzmi to, jak się przedstawia: To Ja jestem, nie bójcie się. Braku kontroli. Ucisku. Ciemności. Burzy, która składa mnie na łopatki tak, jak Japończyk origami.

I gdy już powoli uświadamiam sobie, jaki jest dobry, jaki wspaniały tak bardzo, bardzo mocno, że aż bym chciała zaprosić Go do swojej łodzi, do tego pomąconego rejsu, On jeszcze raz rozwala system, robiąc większy cud. Bo oprócz cudu Obecności (tego, że jest i dlatego nie muszę się bać), sprawia, że znajduję się na drugim brzegu. Tam, gdzie najbardziej chciałam się znaleźć, i zarazem najbardziej nie mogłam. I odkrywam, że Tego, czego brakowało mi do połączenia rozumu z sercem był On. Że nie mogłam znaleźć tego własnymi sposobami.


Magdalena Frączek, okładka płyty "Effatha"

Czytaj także:
Magda Frączek: Awatar, czyli życie bez prawdziwych relacji

Bo ci, którym chcemy przebaczyć, są po drugiej stronie brzegu. Nasi ojcowie, nasze mamy, nasi mężowie, nasze żony, dzieci, nauczyciele, przyjaciele, którzy – nie wiadomo już dlaczego – stali się wrogami. Bo ci, za którymi tęsknimy, są po drugiej stronie zdjęcia. Bo ci, których chcemy zrozumieć, są po drugiej stronie.

Bo tylko Jeden przeprowadza ze śmierci do życia, z nienawiści do miłości, ze strachu do ufności. Łączy przeciwległe klimaty. Postanowił stać się pomostem nad przepaścią, abym czuła to, co myślę i była z tymi, których kocham.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
wiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail