Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 20/10/2021 |
Św. Jana Kantego
Aleteia logo
home iconFor Her
line break icon

„Ciąża to nie choroba”. Dlaczego właściwie ustępować miejsca ciężarnym?

Shutterstock

Marta Brzezińska-Waleszczyk - 25.07.17

Nie prosiła. Jedzie jeden przystanek. Nie widać brzuszka. Albo wręcz przeciwnie – może ona jest po prostu gruba, a nie ciężarna. Powodów, by nie ustąpić miejsca brzemiennej jest wiele.

Wszyscy znamy teorię, a co więcej – jesteśmy całkowicie zgodni w tym, że ciężarnym kobietom powinno się ustępować miejsca w środkach komunikacji, kolejkach etc. Z praktyką jest zdecydowanie gorzej.

W sieci bez problemu można znaleźć fotografie kobiet ledwie stojących z ciążowym brzuszkiem w tramwaju czy metrze. Zwykle stojących nie nad obolałymi, schorowanymi staruszkami o kulach, ale nad… małolatami z pryszczatymi jeszcze nosami wetkniętymi w ekrany smartfonów czy „doświadczonymi ciężko” przez życie mężczyznami w średnim wieku. Dlaczego tak się dzieje? Wymieńmy kilka najczęściej powracających powodów.


Papież Franciszek błogosławi dziecko w brzuchu matki

Czytaj także:
Jesteś w ciąży? Papież Franciszek ma Ci coś do powiedzenia

„Ciąża to nie choroba”

Ciąża to stan fizjologiczny, a kobiety rodzą przecież od wieków i znosiły znacznie większe trudy, niż stanie w tramwaju. Zgoda, ale to tylko jedna strona medalu. Bo tak samo, jak ciąża jest naturalna dla kobiety, tak samo naturalne są różne, mniej lub bardziej przykre, dolegliwości z nią związane. Przede wszystkim mdłości – zwłaszcza na początku czy pękający z bólu kręgosłup (to już pod koniec) sprawiają, że długie stanie w trzęsącym się autobusie czy kolejce w aptece bywa ponad siły ciężarnej.

Oczywiście, nie zawsze, bo są kobiety, które niemal do porodu biegają w podskokach niczym skowronki. Ale są i takie, którym trudność sprawiają najprostsze czynności. Dlatego jeśli kogoś nie przekonuje taki argument, może bardziej egoistycznie pomyśleć, że wolałby nie mieć na głowie zawartości żołądka stojącej nad nim kobiety.

Sama decydowałaś!

Nie, nie o zajściu w ciążę (chociaż to też). Kilka razy spotkałam się z argumentem, że „skoro jesteś w ciąży, to siedź w domu”. Nikt Ci nie każe telepać się tramwajem na drugi koniec miasta, włóczyć się po sklepach czy sapać w długaśnych kolejkach. To prawda, nikt nie kazał, ale czasem nie ma innego wyjścia.

Dlatego wystarczy odrobina wyobraźni (nie wspominając już o empatii), że wystawanie w kolejkach czy podróżowanie w mało komfortowych warunkach, to wcale nie jest widzi-mi-się ciężarnej, jej kaprys, a co gorsza – działanie z premedytacją obliczone na to, że „poświeci” brzuchem tu i tam, to załatwi coś szybciej, bo wszyscy ją przepuszczą. Uwierzcie mi, dopraszanie się o ustąpienie miejsca w każdej kolejce czy środku lokomocji przez dziewięć miesięcy nie jest niczym przyjemnym. A już szczególnie znoszenie wszelkich sapnięć czy fochów niezadowolonych ustępujących, jakbyśmy oczekiwały nie wiem jakich przywilejów. A przecież nasze prośby nie są efektem bycia „roszczeniowymi babami”, ale troską o bezpieczeństwo nasze i dziecka.




Czytaj także:
Żona w ciąży? Twoja pomoc jest niezbędna!

Ojej, nie widać!

Tak, tak, dopraszanie się, bo przecież ciąży, zwłaszcza na początku „nie widać”. Później różnie z tym bywa – znałam mamy, u których (ba, sama tego doświadczyłam!), brzuszek stał się wyraźnie widoczny dopiero w trzecim trymestrze. Inna sprawa, że często pasażerowie czy towarzysze kolejkowej niedoli dostają nagłej (i chwilowej) utraty wzroku na widok ciężarnej wchodzącej do autobusu/sklepu.

To odwracanie głów, uporczywe wpatrywanie się w szybę, jakby za oknem można było dostrzec co najmniej zorzę polarną albo czytanie książki do góry nogami (tak, to też widziałam) jest naprawdę przykre.

Ona nie chce siadać!

Innym powodem, dla którego pasażerowie nie lubią ustępować miejsca nie jest wcale egoizm, brak wychowania czy lenistwo, ale… fakt, że zdarzyło im się zaproponować ustąpienie miejsca, a ciężarna odmówiła (jak mogła?!). Zrażeni taką „arcy-niekulturalną” odmową postanowili już więcej nie wyrywać się z szeregu. Jeszcze inni chcieli być uprzejmymi dla domniemanej ciężarnej, a wtedy okazywało się, że pani brzemienna wcale nie jest. Ups!

Dlatego mam gorący apel do każdej kobiety, niezależnie od tego, ciężarnej czy nie. Jeśli ktokolwiek chce Wam ustąpić miejsca (niezależnie od powodu), korzystajcie. Korzystajcie, bo później będziecie mieć na sumieniu te wszystkie kobiety, którym ludzie nie ustępują, bo myślą, że one wcale sobie tego nie życzą („skoro nie proszą”).


Młoda kobieta w ciaży w białej sukience na trawie

Czytaj także:
Jak przygotować się do porodu? Nietypowy poradnik

Widoczna ciężarna

Last but not least. Bywa, że nieustępowanie ciężarnej wcale nie wynika ze złej woli, ale właśnie z przeoczenia czy niezauważenia (zwłaszcza na początku ciąży albo zimą, kiedy otulamy się obszernymi płaszczami). Dlatego warto zainwestować w widoczne emblematy, które dadzą otoczeniu jasny komunikat – jestem w ciąży, proszę, ustąp mi miejsca.

Jakiś czas temu pewna mama (jednocześnie lekarz-ginekolog) stworzyła specjalny pakiet dla mam, w skład którego wchodziły m.in. płócienne torby na zakupy czy przypinki z napisem „jestem w ciąży”. Na początku zastanawiałam się, czy takie produkty mają w ogóle sens. Ale szybko sięgnęłam pamięcią do czasów, kiedy sama wsiadałam z trwogą o mój brzuszek (a szczególnie jego lokatora!) do kołyszącego się tramwaju.

Tags:
ciążakobietymacierzyństwo
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
3
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
4
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
7
JAN PAWEŁ II, MODLITWA
Redakcja
„Dzień najczęściej zaczynał od leżenia krzyżem w kaplicy”. Osobis...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail