Aleteia

Religijność młodych na rozdrożu. „Czy sprawy można zmienić?”

Shutterstock
Udostępnij
Komentuj

Z wielu źródeł na świecie docierają niepokojące, a nawet alarmujące dane dotyczące religijności młodzieży. Są miejsca, gdzie spada ona w sposób dramatyczny. W Polsce mamy do czynienia z dwoma równoległymi zjawiskami - umacnia się katolicka elita, ale nie omijają nas znane z innych krajów europejskich tendencje laicyzacyjne. Co przeważy i od czego to zależy?

W lipcu 2016 roku średnia wieku ludzi przebywających w granicach Polski znacząco spadła. Trwały Światowe Dni Młodzieży, najpierw w diecezjach, potem w Krakowie. Z całego globu przybyli do naszego kraju młodzi ludzie, aby umacniać swoją wiarę i aby się nią dzielić. Już wtedy niektórzy nieśmiało zwracali uwagę, że udział polskiej młodzieży w tym niezwykle istotnym religijnym zdarzeniu był mniejszy, niż można by się spodziewać. W tle tego spostrzeżenia stało pytanie o religijność młodych.

 

Młodzi ateiści. Czy Bóg umarł?

Pod koniec czerwca tego roku w serwisach informacyjnych pojawiła się co najmniej niepokojąca wiadomość, która raczej mało kogo w Polsce poruszyła – być może dlatego, że dotyczyła antypodów. Po raz pierwszy liczba Australijczyków, którzy deklarują, że nie należą do żadnej religii, przewyższa liczbę wyznawców grup religijnych. Z przeprowadzonego w ub.r. spisu powszechnego wynika, że 30,1 proc. obywateli Australii uważa się za „niereligijnych” – poinformował tamtejszy urząd statystyczny. W 1966 r. było tylko 0,8 procent „niereligijnych” Australijczyków, a w 2011 r. było ich już 21,8 procent i odnosili do siebie określenie „ateiści”. Nadal dominującą religią jest chrześcijaństwo. Do katolicyzmu przyznaje się 22,6 proc. Australijczyków (w 2011 r. – 25,3 proc.).

Zjawisko nie dotyczy tylko Australii. W zeszłym roku w „National Geographic Polska” pojawił się ważny tekst, za tytułowany „Tracimy wiarę. Najnowsza religia nr 1 na świecie to brak religii”. W obszernym artykule Gabe Bullard nie tylko zauważa, że świeckość przybiera na sile, a ateiści i agnostycy próbują powiększyć i urozmaicić swoje szeregi. Zwraca uwagę na coś jeszcze. „Jeśli świat znajduje się nad religijną przepaścią, to trzeba wiedzieć, że powoli zmierzaliśmy w tym kierunku od kilkudziesięciu lat” – stwierdza i przypomina, że już pół wieku temu magazyn Time zadał pytanie w słynnym nagłówku: „Czy Bóg umarł?”. W czasopiśmie już wówczas zastanawiano się, czy religia ma znaczenie we współczesnym życiu.

Zdaniem Bullarda dzisiaj nadal zadajemy sobie to samo pytanie. Wskazuje on też, że w Europie i Ameryce Północnej bezwyznaniowcy z reguły są o kilka lat młodsi od średniej populacyjnej. A 11 procent Amerykanów urodzonych po 1970 roku dorastało w świeckich domach. Poprzedzający te spostrzeżenia śródtytuł jest jednoznaczny: „Millenialsi do Boga: Nie, dzięki”.

 

Religijność w Europie Środkowo-Wschodniej

Amerykańskie Centrum Badawcze Pew w maju 2017 roku opublikowało raport zatytułowany „Religijność i przynależność narodowa w Europie Środkowo-Wschodniej”, zwracając uwagę, że dotyczy on wymienionych zagadnień  w regionie dawniej zdominowanym przez ateistyczne reżimy.

Zastanawiające jest, że stosunkowo niewiele uwagi poświęcono w tym opracowaniu kwestiom wiekowym. Grupę młodych wyróżniono właściwie tylko w odniesieniu do bardzo wąskiej listy tematów. Można się więc z tego raportu dowiedzieć, że młodzi dorośli (poniżej 35. roku życia) mają bardziej liberalne poglądy na temat homoseksualizmu i „małżeństw” tej samej płci oraz że w całym regionie w mniejszym stopniu sprzeciwiają się oni homoseksualizmowi i częściej niż starsi popierają legalizację „małżeństw” homoseksualnych.

Autorzy badania dostrzeli jednak, że nawet wśród młodszych osób przeważa pogląd, że homoseksualizm jest moralnie niewłaściwy, a względnie niewielu młodych dorosłych (z wyjątkiem Czech) popiera „małżeństwa” homoseksualne.

Według Pew w Polsce legalizację „małżeństw” gejów i lesbijek popiera 42 proc. osób w wieku 18-34 lata oraz 28 proc. osób w wieku 35+. Natomiast w niektórych krajach poglądy młodszych i starszych dorosłych na te kwestie różnią się niewiele lub są takie same. Np. na Ukrainie młodsi ludzie mniej więcej tak samo często jak starsi deklarują poparcie dla legalizacji związków homoseksualnych. Tego rodzaju dane niewiele mówią o religijności młodego pokolenia w naszym regionie, choć pokazują jego podejście do niektórych istotnych kwestii praktycznych z nią związanych.

 

Religijność młodych w Polsce

Przy okazji ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży analizowano i komentowano religijność młodych w Polsce. Opinie były mocno zróżnicowane – od przeświadczenia, że polska młodzież, zwłaszcza na tle innych krajów Europy, jest wyjątkowo przywiązana do Kościoła, po twierdzenie, że ulega wyraźnej laicyzacji.

Wskazywano, że z jednej strony polska młodzież niewątpliwie nie odeszła z Kościoła, jak to widać zwłaszcza w krajach Europy Zachodniej, ale także postkomunistycznej (Czechy, wschodnie landy Niemiec):

W polskich kościołach na niedzielnych mszach wciąż widać pełny przekrój wiekowy, Kościół w Polsce z pewnością nie jest Kościołem ludzi starszych. Na popularnych mszach młodzieżowych, np. w duszpasterstwach akademickich, kościoły wręcz pękają w szwach – pisała Polska Agencja Prasowa.

Zauważyła też, że ośrodki duszpasterstwa młodzieży nie tylko nie narzekają na brak uczestników, ale są istotnymi ogniskami studenckiego życia, gdzie zainteresowani znajdują wiele możliwości działania – modlitwy, zajęcia intelektualne, charytatywne, aż po wakacyjne obozy – i chętnie z nich korzystają. To młodzież nadaje ton licznym pielgrzymkom pieszym, z niej w znaczącym stopniu składają się kościelne ruchy, a doroczne spotkania na Lednicy, zainicjowane przez o. Jana Górę niezmiennie przyciągają wielkie rzesze młodych.

Z drugiej strony można było przez okazji ŚDM przeczytać, że według badań GUS najrzadziej deklarują religijność osoby w wieku 25-34 lata, a następna w kolejności jest grupa najmłodsza – 16-24 lata.

Ks. dr Wojciech Sadłoń, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, zwracał uwagę, że przełomowym momentem była śmierć Jana Pawła II w 2005 roku – od tego czasu znacznie szybciej spadają wskaźniki religijności młodzieży. Według niego równolegle zachodzą wśród młodych dwa zjawiska. Z jednej strony mamy do czynienia ze świadomą, relatywnie dużą, choćby w porównaniu z Francją czy Niemcami, młodą elitą katolicką, z drugiej natomiast polskiej młodzieży w swojej masie nie omijają znane z innych krajów europejskich tendencje laicyzacyjne: odchodzenia zarówno od wiary, jak i od wskazań moralnych Kościoła.

 

Przyspieszona laicyzacja?

Z ogłoszonych w kwietniu 2017 roku badań CBOS-u i Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii pod nazwą „Młodzież 2016”, wynika, że dzisiejsi młodzi Polacy, chociaż wciąż stawiają na piedestale wartości rodzinne, coraz wyżej cenią karierę zawodową. „Stopniowo spada religijność młodych, którzy rezygnują z obecności na lekcjach religii. To zmiany powolne, ale patrząc na ostatnie 20 lat, zmiany znaczące” – podkreślała podczas prezentacji wyników dr Mirosława Grabowska, dyrektor CBOS-u.

Zdaniem amerykańskiego socjologa religii Petera Bergera, w kwestii laicyzacji nie ma żadnego automatyzmu. Trudno więc przewidzieć, czy Polska pozostanie trwałym fenomenem dużo wyższego niż w innych krajach poziomu religijności. Według Bergera zależy to także od tego, czy Kościół będzie miał „ofertę duszpasterską” dla młodych. Można sobie wyobrazić zarówno scenariusz przyspieszonej laicyzacji, któremu oprze się tylko niewielka elita, jak też i inny, w którym elita stworzy wzorce tak pociągające dla pozostałych, że będą starali się iść ich śladem.

 

Synod Biskupów o młodzieży

W październiku 2018 planowane jest w Watykanie XV Zwyczajne Zgromadzenie Ogólnego Synodu Biskupów. Jego tematem będzie  „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”. Pytania, która znalazły się w ankiecie, stanowiącej część Dokumentu Przygotowawczego, wskazują, że Kościół powszechny ma świadomość dokonujących się w świecie przemian dotyczących wiary i religijności. W przedsynodalnym liście do młodych papież Franciszek napisał:

Kościół pragnie słuchać waszego głosu, waszej wrażliwości, waszej wiary; a nawet waszych wątpliwości i waszych krytyk. Niech wasze wołanie będzie słyszalne, niech rozbrzmiewa we wspólnotach i niech dotrze do pasterzy.

Przypomniał też, że w Krakowie podczas Światowych Dni Młodzieży wiele razy pytał: „Czy sprawy można zmienić?”. A w odpowiedzi młodzi z całego świata, w tym także z Polski, wołali razem gromkie „Tak!”.

 

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail