Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Ulepszyli geny w ludzkim embrionie. To „wyścig po genetycznie zmodyfikowane dziecko”?

Shutterstock
Udostępnij

Naukowcy po raz pierwszy usunęli z DNA embrionów człowieka mutację genetyczną. Skupiono się na tej, która powoduje choroby serca. Krok ten może pozwolić na wyeliminowanie wielu chorób, ale rodzi też wiele kontrowersji...

Badacze z Oregonu w USA ogłosili w środę 2 sierpnia, że z powodzeniem udało im się „wyciąć” wadliwą cząsteczkę DNA, która była odpowiedzialna za rozwój choroby zwanej kardiomiopatią przerostową. Schorzenie przejawia się przerostem lewej komory serca.

 

Nie pierwsze takie badania

Nad zespołem naukowców, którzy przeprowadzili eksperyment, pieczę sprawował dr Shoukhrat Mitalipov, który specjalizuje się w biologii reprodukcyjnej – na co dzień jest związany z Uniwersytetem w Portland.

To ważna informacja, biorąc pod uwagę, że dotychczas próby zmian genomu ludzkich zarodków przeprowadzano w Chinach. Wówczas próbowano wyeliminować mutację prowadzące do chorób krwi. Nie udało się jednak skorygować każdej komórki, stąd też embrion był czymś w rodzaju mozaiki zdrowych i chorych komórek.

Dodatkowo ta ingerencja doprowadziła do pojawienia się kolejnych mutacji. Jak deklarują naukowcy, w przypadku tych badań tego rodzaju skutki uboczne miały się jednak nie powtórzyć.

Z wynikami doświadczeń można się zapoznać w czasopiśmie „Nature”.

 

 

Molekularne nożyce

Usunięcie mutacji było możliwe dzięki technologii CRISPR-Cas9, która wygląda jak molekularne nożyce. Podobno jest ona nieskomplikowana i tania. Została nawet określona mianem przełomu 2015 roku. Wciąż jednak wymaga dodatkowych testów i może być niebezpieczna.

Dla przykładu – CRISPR- Cas9 może wyciąć zbyt duży fragment DNA. Naukowcy uspokajają, że mimo wszystko wskaźnik dokładności jest dość wysoki – wynosi ok. 70 proc. Badacze orzekli także, że wyniki badań wskazują, iż 72 proc. embrionów jest wolna od mutacji wywołujących chorobę.

Embriony, które poddano badaniom, powstały z połączenia zdrowych kobiecych komórek jajowych oraz plemników mężczyzny cierpiącego na kardiomiopatię przerostową. Najprawdopodobniej po badaniach zostaną zniszczone i nie będą się dalej rozwijać.

 

Czy to bezpieczne?

Badania sugerują, że możliwe będzie zatrzymanie nawet 10 tysięcy chorób, które są przekazywane przez pokolenia. Prowokują jednak także do dyskusji nad etycznymi kwestiami takich eksperymentów.

Doktor Shoukhrat Mitalipov, kluczowa postać w zespole badawczym, zaznaczał, że każdy, u którego dokona się poprawki genetycznej, byłby wolny od choroby.

Stosując tę technikę możemy wyeliminować chorobę z określonej rodziny, jak i z całej ludzkiej populacji.

BBC podaje, że praktyka ta wcale nie ma stać się normą. Największą wątpliwością budzą kwestie związane z bezpieczeństwem, a może ono zostać zapewnione tylko przez prowadzenie poszerzonych badań.

Brytyjski portal poprosił o komentarz prof. Robina Lovella-Badge’a, genetyka z Francis Crick Institute. Zgodził się z tym, że metoda byłaby bardzo istotna dla wielu rodzin. Pozwoliłaby np. uniknąć przekazywania dzieciom genów, które powodowałyby zaburzenia czy nawet śmiertelne choroby. Ma jednak wątpliwości dotyczące tego, kiedy miałaby być wprowadzona:

Zdecydowanie jeszcze nie teraz. Minie całkiem sporo czasu, zanim będziemy pewni, że to będzie bezpieczne.

 

Czy to etyczne?

Pytania dotyczące moralnych aspektów eksperymentu zadawane są na różnych szerokościach geograficznych i przez różnych ekspertów.

Darren Griffin, profesor genetyki na Univeristy of Kent stwierdził:

Prawdopodobnie największym pytaniem, nad którym będziemy debatować najbardziej, jest to, czy fizyczne zmienianie genów w embrionie zapłodnionym pozaustrojowo powinno być w ogóle praktykowane.

Dodaje, że odpowiedź nie jest oczywista.

Równie dobrze powinniśmy debatować nad tym, czy moralnie akceptowalny jest brak działania, jeśli mamy dostęp do technologii, która pozwoliłaby zapobiec tym śmiertelnym chorobom.

Jak informuje BBC, badania zostały skrytykowane przed dr Davida Kinga z Humans Genetic Alert, który stwierdził, że są „nieodpowiedzialne” oraz nazwał je „wyścigiem po pierwsze genetycznie zmodyfikowane dziecko”.

Prof. Lovell-Badge uspokaja jednak:

Możliwość wyprodukowania zaprojektowanych dzieci, która jest nieuzasadniona w każdym przypadku, jest jeszcze bardziej odległa.

Ks. dr Tadeusz Pacholczyk, amerykański duchowny polskiego pochodzenia, który jest dyrektorem ds. edukacji w The National Catholic Bioethics Center w rozmowie z Catholic News Agency podkreślał, że zarodki zostały stworzone przy pomocy metody in vitro, by być później potraktowane jako materiał badawczy. Dodał także:

Ich wartość [embrionów – red.] jako istot ludzkich jest głęboko podważana za każdym razem, gdy są stwarzane, prowadzi się na nich eksperymenty, a następnie zabija. Co więcej, jeśli takie embriony miałyby dorastać, co zapewne nastąpi w przyszłości, prawdopodobnie skutki uboczne modyfikowania ich genów będą nie do uniknięcia.

Ks. dr Pacholczyk twierdzi także, że istoty ludzkie nigdy nie powinny być obiektem badań bez ich własnej świadomej zgody bądź bez zgody ich opiekunów lub gdy nie pojawia się konieczność walki o ich zdrowie czy życie.

Źródło: BBC, CNA, Nature.com

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail