Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Co wieczór miasto wysyła chorym dzieciom wzruszającą wiadomość

Udostępnij

Tę niezwykłą tradycję zapoczątkowało specjalne pożegnanie przygotowane dla jednego z pacjentów.

Co wieczór o 20:30 pacjenci Szpitala Dziecięcego Hasbro w mieście Providence, w stanie Rhode Island (USA), mogą wyjrzeć przez okna i zobaczyć migoczące światła w całym mieście – wiadomość tylko dla nich.

Ta wiadomość, na którą niektórzy pacjenci czekają cały dzień, jest jasna: myślimy o tobie.

Projekt Dobre Światła był pomysłem Steve’a Brosnihana, rysownika komiksów i karykaturzysty zatrudnionego przez ten szpital. W 2010 roku, kiedy pewien nastoletni pacjent, który zdążył już się zaprzyjaźnić ze Steve’em, miał wychodzić ze szpitala, artysta powiedział mu, aby tego wieczoru patrzył przez okno na pewien przystanek autobusowy.

Brosnihan pojechał w to miejsce w wyznaczonym czasie i mrugał lampką swojego roweru. Ku jego zdziwieniu nastolatek migał w odpowiedzi światłami w swojej sali –  dowiadujemy się z tekstu w czasopiśmie Reader’s Digest.

Odtąd Brosnihan miał zwyczaj żegnać się w ten sposób z dziećmi w szpitalu co wieczór, a z czasem pomysł podchwycili inni mieszkańcy i firmy tego miasta.

Obecnie 20 różnych grup oficjalnie uczestniczy w akcji migania światłami – czy to latarkami, reflektorami czy neonami – co wieczór o 20:30.

 

Dziesięcioletnia Abigail Waldron, która podczas pobytu w szpitalu na leczenie białaczki widziała Światła na Dobranoc, powiedziała WCVB:

To po prostu znak, że ktoś mówi „dobranoc” i pomaga ci przejść przez całe to szpitalne doświadczenie. Patrzysz [przez okno] i widzisz tylko migające światła.

Chociaż organizacje zaangażowane w tę akcję nie są zobowiązane, by brać w niej udział co wieczór, większość z nich to robi .

„Bardzo trudno byłoby przestać, jak już zaczniesz” – powiedział Brosnihan czasopismu Reader’s Digest. „Robisz to, aby pokazać, jak bardzo martwisz się o dzieci i rodziny w szpitalach doświadczające ciężkich chwil w swoim życiu. Jeśli przestaniesz, to jakbyś powiedział, że już ci tak bardzo na nich nie zależy”.

Resztę historii można przeczytać tutaj.

Tekst został opublikowany w angielskiej edycji portalu Aleteia.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail