Aleteia

Dlaczego warto czytać dzieciom?

Shutterstock
Udostępnij
Komentuj

Kiedy czytasz dziecku, otwierasz przed nim wspaniały świat słów i pomysłów, ożywiasz jego wyobraźnię, budzisz w nim miłość do książek… I spędzasz z nim najcenniejsze chwile.

A kiedy zamykasz książkę po przeczytaniu, widzisz w oczach dziecka nienasycenie. Skąd bierze się ten dziecięcy „nałóg” czytania? Czy chodzi tylko o to, by opóźnić moment zgaszenia światła przed snem? Może. O to, by przedłużyć te wyjątkowe chwile z mamą lub tatą? Na pewno, ale nie tylko.

Dzieci uwielbiają się uczyć, chcą wiedzieć coraz więcej. Kiedy czytasz dziecku jakąś historię, uczysz je nowych słów, logicznego myślenia, pobudzasz jego wyobraźnię, dajesz mu narzędzia do poznawania samego siebie i otaczającego świata. I uczysz je kochać czytanie. Spróbuj!

 

Kojące chwile lektury

Ten moment, w którym dziecko ma twoją niepodzielną uwagę i widzi, że poświęcasz czas wyłącznie jemu, to akt miłości. Nie chodzi tylko o bliskość fizyczną – te momenty będą zresztą coraz rzadsze wraz z dorastaniem dziecka. Diane de Fougeroux (była nauczycielka i dyrektorka szkół św. Józefa w Reims i św. Ludwika Gonzagi w Paryżu, dziś pedagog w szkole Espérance w Asnières) dodaje, że „jest to czas niczym nie zakłóconego kontaktu: jesteśmy wyłącznie dla dziecka, a dziecko jest wyłącznie dla nas”.

 

Czytanie pobudza rozwój wyobraźni

Słowami historyjki, którą czytasz, nie da się opowiedzieć wszystkiego.  Dziecko uzupełni te niedopowiedzenia, wyobrażając sobie to, co nie zostało napisane w książce, kojarząc rzeczy, które już zna i wyobrażając sobie resztę. Diane Fougeroux zauważa, że „obrazki w książkach są z natury nieruchome. Ale dzieci potrafią je uruchomić, wymyślają dalszy ciąg, ich mózg pracuje, podczas gdy w telewizji dostają gotowy obraz, nie ma tu już miejsca na wyobraźnię”. I dodaje: „W szkole od razu widać, którym uczniom rodzice czytają: poproszeni o napisanie czegoś, natychmiast mają mnóstwo pomysłów”.

Jean Nemo, założyciel francuskiej Librairie des Ecoles (Księgarni Szkolnej), redaktor podręczników i książek dla pierwszych klas, podkreśla: „Uruchamianie wyobraźni jest dla dzieci niezwykle ważne, wiąże się bowiem z rozwojem inteligencji, czyli z cechą, która pozwala kojarzyć ogólne pojęcia z konkretnymi wrażeniami”.

 

Czytanie to przekaz dziedzictwa kultury

„Czerwony Kapturek”, „Trzy świnki”, „Jaś i Małgosia”… wiele bajek dziedziczymy z pokolenia na pokolenie. Czytając je dzieciom, przekazujemy im cenne dziedzictwo wielu wieków i wielu krajów. „To dar, który wzbogaca ogólną wiedzę i kulturę dziecka, pozwala mu rozwijać się intelektualnie i duchowo”, mówi Guy de Baudry d’Asson, założyciel francuskiej strony internetowej Bibliothèque Familiale (Biblioteka Rodzinna).

„Czytanie dziecku buduje jego bogate zasoby wewnętrzne i jest najlepszą witaminą dla jego wszechstronnego rozwoju psychicznego, umysłowego i moralnego. Czytanie jest także szczepionką przeciwko wielu zagrożeniom ze strony masowej kultury. Czytanie jest najtańszym sposobem na wychowanie wykształconego, kulturalnego, dobrego i szczęśliwego człowieka” – deklarują założyciele Fundacji ABCXXI, pomysłodawcy akcji „Cała Polska czyta dzieciom”.

 

Jak znaleźć „dobrą” książkę dla dziecka?

Rynek literatury dziecięcej jest ogromny, a rodzice często nie mają pojęcia, jak wybrać „dobrą” książkę. Z pomocą przychodzi tu Fundacja ABCXXI, która na swojej stronie internetowej publikuje Złotą Listę najlepszych książek dla dzieci w każdym wieku, od urodzenia (tak!) do pełnoletności.

Lista nie jest zamknięta raz na zawsze, są na niej książki, które „uczą dzieci czegoś dobrego, pobudzają do refleksji lub śmiechu, doskonalą język, rozwijają wyobraźnię, przynoszą dobre wzorce zachowań – życzliwości, uczciwości, mądrości, odwagi. Jeśli trafiamy na książki, które wydają nam się lepsze od dotychczas zaproponowanych, dokonujemy zmiany” – piszą założyciele Fundacji i proszą rodziców o dzielenie się propozycjami nowych „złotych” opowieści.

 

Dla maluchów – książki o codzienności

Jean Nemo widzi różnicę między książkami dla dzieci młodszych i starszych. Maluchy poniżej 6 roku życia, według Marii Montessori, wolą opowieści o codziennym życiu, a starsze – fantastykę i baśnie. Dlatego Nemo sądzi, że młodsze dzieci nie potrzebują słuchać opowieści o mówiących zwierzętach i wróżkach, wręcz przeciwnie, wolą takie, które opisują prawdziwy, otaczający świat.

Z drugiej strony, struktura narracyjna baśni umożliwia rozwój wyobraźni. Jak mówi Jean Nemo: „Postaci i miejsca są w nich ledwie zarysowane, akcja relacjonowana jest prosto i bez zbędnych szczegółów. Dlatego dziecko musi zabrać się do pracy i uruchomić wyobraźnię”. Stąd pomysł Marii Montessori, by historie o prawdziwym życiu opowiadać dzieciom tak, jak opowiada się baśnie.

Którekolwiek książki wybierzemy dla dzieci – czytajmy im codziennie. „Codzienne głośne czytanie buduje mocną więź między rodzicem

i dzieckiem. Jeżeli rodzice nie znajdują czasu dla dziecka, przedkładając nad jego potrzeby swą karierę, zarobkowanie lub własne przyjemności, nieświadomie narażają całą jego przyszłość. Brak więzi z rodzicami w dzieciństwie jest niemal gwarancją ogromnych życiowych problemów, natomiast mocna i zdrowa więź z nimi daje na całe życie silny fundament oraz osłonę przed złymi wpływami, na które dziecko będzie odporniejsze, mając pewność rodzicielskiej miłości i czerpiąc z bogatych zasobów własnego intelektu i wiedzy, zdobytych dzięki czytaniu” – piszą Irena Koźmińska i Małgorzata Olszewska, autorki książki „Wychowanie przez czytanie”.

Udostępnij
Komentuj
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail