Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 18/05/2021 |
Św. Jana I
home iconKultura
line break icon

Grają w filmie, którego nigdy nie zobaczą. Niewidomi aktorzy na planie

fot. Katarzyna Kojzar

Dominika Cicha - 08.08.17

„Nie robimy żadnej chały” - mówi Artur Dziurman, szef teatru ITAN i reżyser filmu „Wykluczeni”. To opowieść o pasji i profesjonalizmie, czyli o niezwykłych ludziach, którzy nie widzą przeszkód.

Artur Dziurman (jak mówi o sobie: aktor-traktor) mógłby w wolnym czasie jeździć na rowerze, grać w tenisa albo opalać się w Grecji. On jednak woli poświęcać się Integracyjnemu Teatrowi Aktora Niewidomego (ITAN), którym opiekuje się od 15 lat.

Pisze scenariusze, reżyseruje, towarzyszy aktorom podczas wyjazdów, zajmuje się postprodukcją, walczy o wsparcie w ministerstwach… Niedawno wraz z ekipą skończył zdjęcia do nowego filmu „Wykluczeni”. Kiedy rozmawiamy, przyznaje: „Skończyliśmy wczoraj o 23, na Kalatówkach, w pustelni św. Brata Alberta”.




Czytaj także:
„Byliśmy po prostu zwyczajni!” Niewidome małżeństwo przeżyło razem 72 lata

Bezdomni. Wykluczeni

Kiedyś niewidomi aktorzy grali w samym sercu Krakowa. Dzisiaj spotykają się na próbach w podziemiach kościoła św. Stanisława Kostki. Zagrali już 1300 spektakli w całej Polsce i poruszyli niejednego widza. Mimo to wciąż nie mogą otrzymać statusu instytucji kultury, a co za tym idzie – własnej siedziby, etatów, sceny, garderoby, kasy biletowej… Choć wciąż ktoś klepie Artura Dziurmana po plecach i mówi: „Świetna idea, róbcie tak dalej”, nic się nie zmienia. Teatr nadal jest bezdomny.

Dwa lata temu stworzyli film „Marzenie”. Na planie towarzyszyli im m.in. Anna Korcz, Krzysztof Globisz czy Dorota Pomykała. Niestety, produkcja nie poprawiła ich sytuacji. Może pomogą „Wykluczeni”, których zobaczymy jesienią w TVP?

„Wybraliśmy 7 osób, które przedstawiają kawałek swojego życia prywatnego i opowiadają o teatrze. Jesteśmy u nich w domu, pokazujemy ich tryb pracy” – mówi Aletei Artur Dziurman.




Czytaj także:
Dlaczego ludzie płaczą, gdy po raz pierwszy w życiu widzą kolory?

Niewidomi profesjonaliści

Członkowie teatru ITAN to aktorzy z prawdziwego zdarzenia. Kilka lat temu skończyli 26-miesięczny kurs prowadzony przez pracowników akademii teatralnej w Krakowie. 40 godzin tygodniowo, ciężka praca, dokładnie takie same zajęcia, jakie zaliczają studenci aktorstwa. Żadnej taryfy ulgowej. „Nie robimy żadnej chały” – podkreśla Artur Dziurman. Aktorzy muszą zasuwać podwójnie, nierzadko pot leje im się po plecach. Ćwiczą choreografię, uczą się tekstów, pracują z reżyserem. Mają dopracowane kostiumy i makijaże. Musi być przecież perfekcyjnie!

Niektórzy nie widzą od urodzenia, inni stracili wzrok (albo jego część) trochę później. Jedni dostrzegają światło, drudzy mgłę, inni są w swojej ciemności zupełnie sami. Wszystkich łączy prawdziwa pasja i poczucie, że mogą liczyć na siebie nawzajem.

Teatr dodaje im pewności siebie i pozwala czerpać radość z życia. Uczy, rozwija. Czasem jest źródłem zabawy, a czasem działa terapeutycznie. Niewidomi aktorzy mają do siebie dystans. Dowód? Hasło na ich stronie internetowej: „Koniec i bomba! Kto nie widział ten trąba!”. „To już 15 lat roboty z ludźmi, z którymi związałem się kumpelsko. Nie tylko zawodowo, ale i przyjacielsko” – przyznaje Artur Dziurman.

W ich repertuarze znalazły się m.in. spektakle „Brat naszego Boga”, „Kot w butach w Hollywood”, „Cyganeria”, „Czarna dama na wesoło” czy „Promienie ojcostwa”. Wypatrujcie! Może oprócz filmu w TVP będziecie mieli okazję spotkać ich na żywo na pobliskiej scenie?




Czytaj także:
Niewidomy wirtuoz fortepianu

*Teatr ITAN działa przy fundacji o tej samej nazwie i kontynuuje dorobek Stowarzyszenia Scena Moliere w Krakowie. Istnieje od 15 lat, gromadzi stałą ekipę 25 niewidomych lub niedowidzących aktorów, zagrał już 1300 spektakli w całej Polsce. Aktorzy spotykają się na krakowskich Dębnikach, w podziemiach kościoła św. Stanisława Kostki

Tags:
aktorniewidomiteatr
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
ANN ODRE, JAN PAWEŁ II
Anna Gębalska-Berekets
Nie tylko Jana Pawła II trafiła kula podczas zamachu. Historia An...
2
Dominika Cicha
„Oświęcim przy nich to była igraszka…” Witold Pilecki na zdjęciac...
3
CIAŁO, WNIEBOWZIĘCIE
Michał Lubowicki
Jacy będziemy w niebie? Co z naszym ciałem, płcią, uczuciami, pam...
4
Louise Alméras
14 gwiazd zagranicznego kina, które są gorliwymi katolikami
5
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 15 maja
6
RIVELAZIONE
Maria Paola Daud
Fontanna Trzy Źródła. Tu Matka Boska objawiła się nienawidzącemu ...
7
RĘCE ZŁOŻONE DO MODLITWY
Elżbieta Wrzała
Składanie rąk do modlitwy jest tylko dla dzieci? Zapomnieliśmy, j...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail