Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Świat futbolu zwariował, ale ten piłkarz przywraca nadzieję

Andrew Surma/NurPhoto/Sipa USA/East News
Udostępnij

Po najdroższym w historii futbolu transferze Neymara nie cichnie dyskusja o finansach w piłce nożnej. Piłkarz Juan Mata zabrał w niej głos, wykonując bardzo konkretny gest…

Kilka dni temu został przeprowadzony największy transfer w historii piłki nożnej. Francuski klub Paris Saint-Germain kupił z FC Barcelony gwiazdę futbolu Neymara. Cena? Za zawodnika zapłacono 222 mln euro.

Czytaj także: Chrześcijanin, muzułmanin i hindus. Trzy religie na jednym boisku

Szastanie kasą na boisku

Coraz więcej osób, obserwując transfery na rynku futbolowych graczy, czuje ogromny niesmak. Jak można płacić takie kwoty za piłkarzy? Choć w przypadku Neymara można jeszcze uznać, że mamy do czynienia z czołowym zawodnikiem świata (wybitnym napastnikiem). Tak wysoka cena nie powinna więc aż tak bardzo dziwić.

Jednak inny „szokujący” przykład szastania pieniędzmi przez mocarne kluby piłkarskie dotyczy zapłaty przez Manchester City 50 mln euro za… prawego obrońcę. Kyle Walker, który kosztował aż tyle, bez wątpienia nie jest wybitnym graczem.

Coraz częściej pojawia się więc pytanie: czy takie ceny na futbolowym rynku są moralne? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi i trwają obecnie liczne polemiki na ten temat. Mamy jednak wolny rynek, toteż „towar (w tym przypadku piłkarz) może kosztować tyle, ile ktoś chce za niego zapłacić”.

Czytaj także: Czy można zrozumieć miłość mężczyzny do piłki nożnej?

 

Juan Mata z Manchester United

Dlatego z tak dużą przyjemnością czyta się informacje o tym, że jednak w piłkarskim świecie pojawiają się inicjatywy, których celem jest pomoc innym. Ostatnim przykładem takiej akcji jest gest piłkarza Manchester United, który zadeklarował, że będzie przekazywał 1 procent swojej pensji na cele charytatywne, co wyniesie ponad 65 tys. funtów rocznie.

Jedną z pierwszych rzeczy, jakiej nauczyłem się w piłce nożnej, jest to, że potrzebna jest drużyna, aby wygrać mecz. Żyjemy tą maksymą na boisku, lecz rzadko widzimy jej realizowanie w społeczeństwie, które jest zdominowane przez indywidualne inicjatywy. Zachęcam kolegów z boiska, aby również włączyli się w tę akcję. Poprzez organizację Common Goal staramy się znaleźć sposób na to, by piłka nożna odwdzięczyła się społeczeństwu, powiedział Juan Mata.

 

 

Czytaj także: Czy warto być uczciwym? Legendarny gest włoskiego piłkarza

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail