Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
Styl życia

Własna firma vs rodzina - da się to pogodzić?

Shutterstock

Karol Wyszyński - publikacja 08.08.17

Czy da się pogodzić prowadzenie własnej firmy z rodziną? Czy potrzebujesz zgody współmałżonka do założenia własnego biznesu?

W jaki sposób zarabiasz? Jesteś pracownikiem/pracownicą w firmie? Małej, średniej, dużej? Polskiej lub zagranicznej? A może jeszcze studiujesz lub uczysz się i zastanawiasz się co robić dalej w życiu? Prawdopodobnie choć raz zastanawiałeś/aś się nad tym, czy warto otworzyć własną firmę. Biznes, który pozwoliłby na spełnianie marzeń!

W teorii brzmi to fantastycznie: zyski mogą być nieograniczone, pracujesz ile chcesz, jak chcesz i skąd chcesz i nie masz szefa/szefowej, którzy Cię kontrolują i którym musisz się tłumaczyć z tego, co robisz.

Szefem jest klient

Teraz kolejne pytanie: czy jesteś singlem/singielką, czy jesteś już w stałym związku lub może w małżeństwie? Dlaczego to istotne? Gdyż „własny biznes” ma też drugą stronę medalu: zysków może nie być, pracujesz całe dnie i noce po to, by znaleźć klientów, którzy zapłacą za Twój produkt lub usługę. I fakt nie masz szefowej/szefa, masz ich tylu, ilu masz klientów, to oni Cię kontrolują i im tłumaczysz się z tego, co robisz.

I zamiast „pracować ile chcesz, skąd chcesz, jak chcesz” – pracujesz ciągle. Tak, pracujesz 24/7 i tu nie ma urlopu. Nie ma szefostwa, które udziela urlopu, są klienci, których może nie interesować Twój urlop. Klient chce to, za co zapłacił, a Ty masz to dostarczyć – szybko, tanio i dobrze, bo jak nie to klient znajdzie sobie inną firmę. Koniec historii.




Czytaj także:
Praca dla katolika. Błogosławieństwo czy przekleństwo?

Oczywiście, że trochę przejaskrawiam. Oczywiście „własna firma” to pojęcie bardzo ogólne, do którego wrzucam zarówno freelancerów jak i małe, średnie czy duże firmy. Zdaję sobie sprawę, że każdy typ i etap rozwoju ma swoje wyzwania, ale też zalety. Wiem, też że „może się udać”. Chciałbym jednak być dziś osobą bijąca na alarm i raczej zniechęcającą do robienia własnego biznesu. Dlaczego?

Odpowiedzią jest CZAS.

A czas płynie

Czas płynie i cokolwiek zrobisz, czas będzie płynął dalej. Zawsze będzie poniedziałek, wtorek, kolejny rok itd. Chyba rozumiesz.

A gdy czas płynie Ty się starzejesz, Twoi bliscy dorastają bądź się starzeją. Ilość czasu, które możesz z nimi spędzać zmniejsza się. Ty zbliżasz się do śmierci (ups! Wybacz za wyrwanie ze strefy komfortu. Wiem, że o tym nie myślisz, ale tak jest. Nikt nie wychodzi z życia żywy. Wszyscy umrą), Twoje dzieci dorastają i jeśli dziś są małe i zapatrzone w Ciebie, to jutro zajmą się swoimi sprawami i przyjaciółmi, a pojutrze założą własne rodziny, a Ty będziesz dziadkiem lub babcią.




Czytaj także:
Praca to nie wszystko. Dopiero kiedy to zrozumiałam, zaczęłam żyć

Czas jest jeden, Ty jesteś jeden/jedna i praktycznie niemożliwością jest być „w firmie” i w tym samym czasie jakościowo przeżywać Wasz wspólny czas z żoną, mężem lub z dziećmi.

Zamiast budować wieżę z klocków z synem, możesz budować relacje z klientami, zamiast być z dziewczyną na randce, możesz być na kolacji z klientem, zamiast opowiadać bajki na dobranoc córkom, opowiadasz historię w marketingu… „Zamiast”, bo niemożliwością jest robienie tego jednocześnie. (Jeśli uważacie inaczej, napiszcie w komentarzach, że tak właśnie jest i jak to zrobiliście!)

Dlatego pytałem o Twój status relacji? Jeśli jesteście w związku, Waszym obowiązkiem jest przedyskutowanie kwestii prowadzenia biznesu i jego konsekwencji dla Waszego związku czy rodziny. Nieuczciwością jest brak takiej rozmowy i wspólnych ustaleń.

Jeśli jednak oboje się zgodzicie, że jedno lub dwoje z Was będą prowadzić biznes, to zadbajcie o twarde, nieprzekraczalne granice, które zabezpieczą Was, Waszą rodzinę; momenty, wybrane chwile które są tylko dla Was. I zawsze w głowie (i w sercu) pamiętajcie, że to praca i pieniądze mają służyć relacji i rodzinie, a nie na odwrót…


Prawcownia Marie Zélie w Gdańsku

Czytaj także:
Sukienki, które uczą wolności. Wizyta w pracowni Marie Zélie

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
rodzinawłasna firma
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail