Aleteia

Moda na czystość. Czym jest Ruch Czystych Serc?

Shutterstock
Udostępnij
Komentuj

Patronką Ruchu jest bł. Karolina Kózkówna, która zmarła śmiercią męczeńską w wieku 17 lat. Została bestialsko zamordowana przez carskiego żołnierza, gdy próbowała uniknąć gwałtu i ochronić swoje dziewictwo.

Ruch Czystych Serc to wspólnota, która niewątpliwie idzie pod prąd wobec wszelkich współczesnych koncepcji dotyczących człowieka oraz sposobu przeżywania życia i ludzkiej seksualności. Ludzie wyrażają w niej prawdziwych siebie, umacniają swoje postanowienia i podejmują kolejne wyzwania.

Czym jest Ruch Czystych Serc?

Mottem Ruchu Czystych Serc są słowa wyrażone w Ewangelii według św. Mateusza: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. Okazuje się, że to ewangeliczne wezwanie wciąż porusza serca młodych (i nie tylko) ludzi, którzy przywiązują uwagę do czystości przedmałżeńskiej, którzy pragną walczyć ze swoimi słabościami i pokusami jakie stawia świat, by z odpowiedzialnością i powagą zawrzeć sakrament małżeństwa.

To istotne zwłaszcza w panującej od jakiegoś czasu pladze rozwodów, życia na tzw. próbę i pragnienia sprawdzenia się przed ślubem. Jest to problem, który dotyczy także osób z katolickich rodzin. Zazwyczaj do RCS wstępują młodzi ludzie, ale nie jest to regułą.

Bł. Karolina Kózkówna patronką RCS

Patronką Ruchu jest bł. Karolina Kózkówna, która zmarła śmiercią męczeńską w wieku 17 lat. Została bestialsko zamordowana przez carskiego żołnierza, gdy próbowała uniknąć gwałtu i ochronić swoje dziewictwo.

Kanonizowana przez papieża Jana Pawła II w 1987 roku. Przez całe życie bł. Karolina wrastała w Bożej miłości i zaufaniu, w wierności zasadom ewangelicznym i tym samym zachęcała do przestrzegania przykazań Bożych.

Idee RCS

Członkowie Ruchu dbają o rozwój duchowy, poprzez m.in. lekturę Pisma Świętego, codzienną modlitwę zawierzenia, unikanie popełniania grzechu ciężkiego i życie w łasce uświęcającej, korzystanie z sakramentu pokuty i pojednania oraz adoracji Najświętszego Sakramentu.

Wspólnota jest otwarta na każdego, nawet na tego, kto wcześniej wiele grzeszył i nie żył z różnych przyczyn w czystości. Zdaniem członków Ruchu to właśnie w małżeństwie, w szczególnej relacji męża i żony powinna się wyrażać dojrzała miłość, odpowiedzialna, która łączy nie tylko wymiar ciała, ale i ducha.

Podjęcie zobowiązań trwania we wstrzemięźliwości seksualnej wymaga pracy nad sobą, ale i nad relacją z drugą osobą. Celem tej relacji ludzkiej jest Bóg i ukierunkowanie na Jego Miłość. Do Ruchu może przystąpić każdy, kto pragnie taką czystą miłość w sobie rozwijać, uczyć się jej i obdarzać nią innych. Bóg bowiem potrafi uleczyć zranione serce i podnieść na duchu nawet człowieka zniewolonego przez grzech.

U źródła RCS

Początek Ruchu sięga lat 90. ubiegłego stulecia, kiedy to w Stanach Zjednoczonych powstało wiele organizacji, które promowały czystość przedmałżeńską i wstrzemięźliwość seksualną. I tak w 1999 roku w USA powstaje ruch – Prawdziwa Miłość Czeka, a w 2002 roku – Stowarzyszenie Srebrnej Obrączki, do którego mogły przynależeć osoby różnych wyznań.

W 1997 roku w Denver powstał także Ruch Czystych z Wyboru. Dziewczęta i chłopcy w sposób wolny i świadomy zobowiązywali się do życia w czystości.

W Polsce RCS został zainicjonowany na łamach pisma „Miłujcie się”. Od 1975 roku redaktorem naczelnym był ks. Tadeusz Myszczyński, który rozpropagował „ABC Społecznej Krucjaty Miłości” (wcześniej mówił o tym kard. Wyszyński).

Dalej ideę podjął ks. dr Mieczysław Piotrowski, obecny redaktor naczelny czasopisma. W 2002 roku na łamach gazety po raz pierwszy użyto określenia Ruch Czystych Serc (w ramach Ruchu funkcjonuje także Ruch Czystych Serc Małżeństw oraz Ruch Wiernych Serc, dla małżonków, którzy zostali opuszczeni, a pragną trwać w wierności złożonej przysiędze małżeńskiej).

We wspólnocie ludzie walczą z nałogami, z alkoholizmem, pornografią, uzależnieniem od seksu, które ich ograniczały i czyniły ich „niewolnikami”.

RCS ciągle się rozwija

Ruch organizuje czuwania, adoracje, rekolekcje. Ostatnie miały miejsce 24/25 czerwca na Jasnej Górze. Miałam przyjemność w nich uczestniczyć. To był piękny czas, w którym przyświecały mi słowa św. Jana Pawła II, a które m.in. są także określeniem idei Ruchu: „Musicie wymagać od siebie, choćby inni od was nie wymagali”.

Udostępnij
Komentuj
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail