Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/11/2020 |
Uroczystość Wszystkich Świętych
home iconDobre historie
line break icon

Św. Edyta Stein. 15 rzeczy, które mnie w niej zachwycają

EAST NEWS

Dominika Cicha - publikacja 09.08.17

Nadal zastanawiam się, skąd wzięła się nasza przyjaźń... W rocznicę jej śmierci przypomnijcie sobie, jak fascynującą kobietą była!

Miałam z nią spory kłopot. Najpierw podsunęła mi zbiór swoich tekstów, kiedy szukając pomysłu na pracę magisterską, wyciągnęłam pierwszą lepszą książkę z pierwszego lepszego regału.

Pewnie uznałabym to za przypadek, gdyby nie cała lawina zdarzeń, które nastąpiły zaraz potem. Jej zdjęcie wyświetlało mi się w propozycjach na YouTubie, a nazwisko niespodziewanie brzęczało w uszach na konferencji naukowej, w kazaniu czy… tramwaju. Ot, współczesne sposoby Ducha Świętego.

Zapierałam się rękami i nogami na myśl o skoku w jej fenomenologiczne refleksje o zagadnieniu wczucia. Nie mówiąc już o bycie skończonym i bycie wiecznym.

Na szczęście, kiedy w końcu zdecydowałam (swoją drogą – nieświadomie – 9 sierpnia), że poświęcę jej 1,5 roku swojego życia, Edyta Stein sama mnie poprowadziła.

Dała mi się poznać nie tylko jako wybitna filozof, ale przede wszystkim człowiek. Kobieta. Żydówka, ateistka i katoliczka. Studentka, pielęgniarka i nauczycielka. Pełna wad i niespełnionych marzeń. Zwyczajna i jednocześnie nadzwyczajna.

Szybko zauroczyłam się jej szczerością (tak, tak – potrafiła przyznać, z jaką pogardą myślała o niektórych kolegach ze studiów), mądrością i dystansem do samej siebie. Dziś, w rocznicę jej śmierci, zachęcam was, byście zajrzeli do jej autobiografii, listów albo wykładów. Zobaczycie (albo przypomnicie sobie), jak fascynującą kobietą była!

Co najbardziej mnie w niej zachwyca?


Miłość do rodziny

1.

Ogromny wpływ na Edytę miała jej matka. Po śmierci męża Augusta Stein przejęła składnicę opału, wyciągnęła firmę z długów i samodzielnie utrzymywała siedmioro dzieci. Co więcej, zdobywała uznanie wśród wrocławskich przedsiębiorców.A była przecież zaledwie końcówka XIX wieku! Edyta wstydziła się przed koleżankami spracowanych dłoni matki i jej roboczego stroju, ale miała do niej ogromny szacunek. Augusta Stein była dla córki wzorem pracowitości, uczciwości i pobożności. I choć nigdy nie pogodziła się z konwersją Edyty, chyba nigdy nie przestała myśleć o niej jak o ukochanej córce.

2.

Jako dziewczynka Edyta była bardzo niesforna i zwinna, przez co nazywano ją w domu „kotkiem”. Bracia i siostry nosili ją na rękach, lubili się z nią bawić, była ich przytulanką. (Czasami, gdy nie dało się jej uspokoić, rodzeństwo zamykało ją w komórce). Kiedy podrosła, zdobyła uznanie braci i sióstr. Mimo że była najmłodsza, Elza, Erna, Freda i Róża często zgłaszały się do niej po rady.




Czytaj także:
7 myśli Edyty Stein dla każdej kobiety

Pragnienie zdobywania wiedzy

3.

Uwielbiała się uczyć i większość rówieśników uważała ją za przemądrzałą. Była stanowcza i ambitna. Gdy młody korepetytor próbował rozmawiać z nią na swobodne tematy, odpowiadała: „na pogawędki nie mamy czasu, bo nie zdążymy przerobić koniecznego materiału lekcyjnego”. Już wtedy doświadczyła, że wysiłek umysłowy jest dla niej źródłem szczęścia.

4.

Lubiła dyskutować, zwłaszcza z profesorami. Śledziła bieżące wydarzenia, chodziła do teatru, słuchała Bacha i Wagnera. Jej matura była ogromnym szczęściem dla rodziny, która… przepisywała jej wyniki i przekazywała dalszym krewnym. Matka chciała, by Edyta podjęła studia prawnicze, ale ta ścieżka była wówczas dla kobiet niedostępna.




Czytaj także:
Edyta Stein, Jean-Marie Lustiger, Roman Brandstaetter. Co dla ich chrześcijaństwa znaczyło żydowskie pochodzenie?

5.

Jako jedna z pierwszych mieszkanek Wrocławia skorzystała z możliwości studiowania na uniwersytecie, a następnie zdobyła uprawnienia nauczycielskie i po powrocie z Hranic (gdzie służyła jako pielęgniarka Czerwonego Krzyża) zaczęła wykonywać ten zawód. Przez wiele lat korespondowała ze swoimi uczennicami.

W wolnych godzinach, znalazłszy pustą salę wykładową, lubiłam siedzieć na jednej z szerokich desek okiennych, wypełniających głębokie nisze w murze, i tam pracowałam. Z tej wysokości mogłam patrzeć na rzekę i most uniwersytecki, na którym wrzało życie, i miałam wrażenie, że jestem księżniczką na zamku.

Wytrwałość i pewność siebie

6.

W 1913 r. wyjechała na studia do Getyngi. Gdy prof. Edmund Husserl oznajmił, że raz w tygodniu będzie prowadził w swym domu „popołudnia szczerości”, by odpowiadać na pytania studentów, Stein przyszła na nie jako pierwsza. Wiedziała, że chce się rozwijać i korzystała z każdej okazji. Mimo młodego wieku nie miała wobec uczonych kompleksu niższości.

7.

Bardzo szybko odważyła się na doktorat u Husserla. W 1916 r. – ubrana w śliwkową, jedwabną suknię – zdobyła upragniony tytuł z najwyższym odznaczeniem – summa cum laude, które należy do rzadkości. Jednak mimo pozycji jaką zajmowała w środowisku akademickim, nigdy nie została dopuszczona do habilitacji. Powody były dwa – jej żydowskie pochodzenie i płeć.

8.

Praca naukowa przysparzała jej wiele cierpień. Często zamiast satysfakcji odczuwała wyczerpanie, zmagała się z bezsennością.

Doszło nawet do tego, że zbrzydło mi życie, mimo że powtarzałam sobie często, iż takie przygnębienie nie ma najmniejszego sensu. (…) I jeśli nie będzie ze mnie dobry filozof, stanę się pożyteczną nauczycielką. (…) Kiedy szłam ulicą, jakże chciałam, aby mnie przejechał jakiś wóz! Gdy się wybierałam na wycieczkę żywiłam cichą nadzieję, że skręcę kark, i nie wrócę już żywa do domu.

Mimo trudności potrafiła dążyć do celu, który sobie wyznaczyła.

Kobiecość

9.

Od wczesnych lat interesowała ją walka o równouprawnienie, wstąpiła do Pruskiego Związku Prawa Głosu dla Kobiet. Gdy kończyła szkołę, maturzyści wspólnie wydali gazetę zawierającą kąśliwe teksty o każdym z uczniów. Ten o Edycie brzmiał: „Równość dla kobiety i mężczyzny / woła sufrażystka, / oczywiście ujrzymy ją kiedyś / w ministerstwie”.

10.

W latach 20. i 30. XX w. była jedną z pierwszych kobiet, które występowały publicznie w środowisku katolickim. Obserwując zmiany zachodzące w świecie, doszła do wniosku, że młode kobiety bardzo potrzebują wyznaczenia właściwej ścieżki rozwoju. Stworzyła cykl wykładów o kobiecej naturze, powołaniu, edukacji, pracy czy wierze.

11.

Marzyła, żeby założyć rodzinę.

Mimo wielkiego oddania się pracy, żywiłam w sercu nadzieję, że zaznam wielkiej miłości i szczęścia w małżeństwie. Nie znając zupełnie zasad wiary i moralności katolickiej, byłam jednak zupełnie przeniknięta katolickim ideałem małżeństwa. Spośród młodych ludzi, z którymi się spotykałam, zwłaszcza jeden bardzo mi się podobał i chętnie wyszłabym za niego za mąż. Lecz nikt o tym nie wiedział i ludzie uważali mnie za osobę chłodną i niedostępną.

Potrafiła jednak realizować swoje powołanie do małżeństwa i macierzyństwa jako osoba konsekrowana i podpowiadała innym samotnym kobietom, jak mogą to osiągać.


Wiara i wierność wyborom

12.

W 1921 r., sięgnęła u przyjaciół po autobiografięśw. Teresy z Ávili. Czytała ją przez całą noc i nad ranem stwierdziła: „Gdy zamknęłam tę książkę, powiedziałam sobie: to jest prawda!”. Wtedy podjęła też decyzję o konwersji. Sam proces dochodzenia do wiary rozpoczął się jednak kilka lat wcześniej i miało na niego wpływ kilka czynników.




Czytaj także:
Czy katoliczka może być feministką? Jan Paweł II przekonywał, że tak

13.

Zakochała się w Chrystusie i mimo oporów ze strony rodziny i przyjaciół, wybrała życie zakonne. 14 października 1933 r. wstąpiła do Karmelu w Kolonii. W 1934 r. przybrała imię zakonne: Teresa Benedykta od Krzyża, a śluby wieczyste złożyła w kwietniu 1938 r.

14.

Po „Nocy kryształowej” zrozumiała, że jako Żydówka powinna natychmiast opuścić Niemcy. W sylwestrową noc, razem ze starszą siostrą Różą, została przeniesiona do Karmelu w Echt w Holandii. Tam pracowała m.in. nad studium o św. Janie od Krzyża pt. Wiedza Krzyża. W sierpniu 1942 r. została aresztowana przez gestapo i wywieziona do Amersfoort. Kolejno przewieziono ją do obozów koncentracyjnych w Westerbork i Oświęcimiu. Tam, prawdopodobnie 9 sierpnia 1942 r., zginęła w komorze gazowej. Od 1998 r. jest świętą, a od 1999 r. patronką Europy.


Szacunek do drugiego człowieka

15.

Potrafiła rozmawiać zarówno z małym siostrzeńcem, jak i z wybitnymi profesorami. Pielęgnowała przyjaźnie, służyła radami i wsparciem, żywo interesowała się cudzymi problemami. O. Rafał Walzar pisał o niej:

Była uosobieniem prostoty i naturalności. Pozostała w pełni kobietą o subtelnej, owszem, macierzyńskiej wrażliwości (…) Udarowana mistycznie w prawdziwym tego słowa znaczeniu, nie miała w sobie nawet pozorów sztuczności czy wyniosłości. Była prosta z prostymi, a uczona z uczonymi bez jakiejkolwiek wyższości; z szukającymi była szukająca i chciałoby się niemal dodać: z grzesznymi – grzeszna.


KLASZTOR, W KTÓRYM MIESZKAŁA EDYTA STEIN

Czytaj także:
Tu mieszkała Edyta Stein. Żydówka, filozofka i święta kobieta

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Edyta Steinkobietaświęta
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail