Aleteia logoAleteia logoAleteia
środa 17/08/2022 |
Św. Jacka
Aleteia logo
For Her
separateurCreated with Sketch.

Św. Edyta Stein. 15 rzeczy, które mnie w niej zachwycają

Święta Edyta Stein. Co mnie w niej zachwyca?

EAST NEWS

Dominika Cicha-Drzyzga - 09.08.17

Nim została świętą, deklarowała się jako ateistka. W rocznicę śmierci męczennicy z Auschwitz, przypominamy, jak fascynującą kobietą była!

Od początku miałam z nią kłopot. A jednak, kiedy szukając pomysłu na pracę magisterską wybrałam z regału – na chybił trafił! – książkę, okazała się być zbiorem jej tekstów!

Pewnie uznałabym to za przypadek, gdyby nie cała lawina zdarzeń, które nastąpiły zaraz potem. Jej zdjęcie wyświetlało się w moich propozycjach na YouTubie, a nazwisko pobrzmiewało w uszach – to na konferencji naukowej, to znów w Kościele na kazaniu czy w… tramwaju. Ot, współczesne sposoby działania Ducha Świętego.

Przed zagłębieniem się w jej fenomenologiczne refleksje zawarte w dziele „O zagadnieniu wczucia”, zapierałam się rękami i nogami. Książka „Byt skończony a byt wieczny” też nie wydawała się wymarzoną lekturą na wolny wieczór.

Kiedy w końcu zdecydowałam (zupełnie nieświadomie zrobiłam to 9 sierpnia!), że poświęcę jej 1,5 roku swojego życia, Edyta Stein sama poprowadziła mnie dalej za rękę.

Dała mi się poznać nie tylko jako wybitna filozof, ale przede wszystkim człowiek. Kobieta. Żydówka, ateistka i katoliczka. Studentka, pielęgniarka i nauczycielka. Pełna wad i niespełnionych marzeń. Nadzwyczajna w swojej zwyczajności…

Szybko zauroczyłam się jej szczerością (tak, tak – potrafiła przyznać, z jaką pogardą myślała o niektórych kolegach ze studiów), mądrością i dystansem do samej siebie. W dzisiejszą rocznicę śmierci św. Edyty Stein, zajrzyjcie koniecznie do życiorysu tej niesamowitej postaci, ale też do listów i wykładów, które po sobie zostawiła. Przekonajcie się sami, jak fascynującą kobietą była!

Co najbardziej mnie w niej zachwyca?


Miłość do rodziny

1.

Ogromny wpływ na Edytę miała jej matka. Po śmierci męża, Augusta Stein przejęła składnicę opału, wyciągnęła firmę z długów i samodzielnie utrzymywała siedmioro dzieci. Udało się jej też zdobyć uznanie wśród wrocławskich przedsiębiorców, co w XIX wieku było naprawdę nie lada osiągnięciem! Choć Edyta wstydziła się przed koleżankami spracowanych dłoni i roboczego stroju matki, miała do niej ogromny szacunek. Augusta Stein była dla córki wzorem pracowitości, uczciwości i pobożności. I chociaż nie potrafiła pogodzić się przejściem Edyty na katolicyzm, nigdy nie przestała myśleć o niej jak o ukochanej córce.

2.

Jako dziewczynka Edyta była zwinna i niesforna, przez co w domu lubiano nazywać ją „kotkiem”. Siostry i bracia traktowali ją jak maskotkę – nosili na rękach i nie szczędzili pieszczot i zabawy. Kiedy zaś nikt nie miał już pomysłu, jak uspokoić niepokorną siostrę, zamykano ją w komórce. Dorosła Edyta cieszyła się dużym uznaniem rodzeństwa. Była najmłodsza, a mimo to właśnie do niej pozostali zgłaszali się po rady.




Czytaj także:
7 myśli Edyty Stein dla każdej kobiety

Pragnienie zdobywania wiedzy

3.

Uwielbiała się uczyć, przez co większość rówieśników uważała ją za przemądrzałą. Była przy tym stanowcza i ambitna. Gdy korepetytor próbował zagaić swobodną rozmowę odpowiadała: „Nie ma czasu na pogawędki, bo nie zdążymy przerobić wymaganego materiału lekcyjnego”. To właśnie w tym okresie odkryła, że wysiłek intelektualny jest dla niej źródłem szczęścia.

4.

Lubiła dyskutować, zwłaszcza z profesorami. Śledziła bieżące wydarzenia, chodziła do teatru, słuchała Bacha i Wagnera. Gdy zdała maturę, dumna była z niej cała rodzina, która zresztą – pod wpływem wielkiej radości – spisała wyniki egzaminu Edyty, by w przekazać je potem dalszym krewnym. Augusta Stein marzyła, by córka poszła na prawo, ale wówczas ten kierunek nie był jeszcze dostępny dla kobiet.




Czytaj także:
Edyta Stein, Jean-Marie Lustiger, Roman Brandstaetter. Co dla ich chrześcijaństwa znaczyło żydowskie pochodzenie?

5.

Jako jedna z pierwszych mieszkanek Wrocławia skorzystała z możliwości studiowania na uniwersytecie, a następnie zdobyła uprawnienia nauczycielskie i po powrocie z Hranic (gdzie służyła jako pielęgniarka Czerwonego Krzyża) została pedagogiem. Przez wiele lat korespondowała ze swoimi uczennicami.

W wolnych godzinach, znalazłszy pustą salę wykładową, lubiłam siedzieć na jednej z szerokich desek okiennych, wypełniających głębokie nisze w murze, i tam pracowałam. Z tej wysokości mogłam patrzeć na rzekę i most uniwersytecki, na którym wrzało życie, i miałam wrażenie, że jestem księżniczką na zamku.


Wytrwałość i pewność siebie

6.

W 1913 r. wyjechała na studia do Getyngi. Gdy prof. Edmund Husserl wprowadził zwyczaj cotygodniowych „popołudni szczerości”, podczas których miał odpowiadać na pytania studentów, Stein przyszła jako pierwsza. Chciała się rozwijać i nie przepuszczała żądnej ku temu okazji. Mimo młodego wieku nie odczuwała kompleksu niższości wobec wysoko postawionych uczonych.

7.

Bardzo szybko podjęła wyzwanie zrobienia doktoratu u Husserla. W 1916 r. – ubrana w śliwkową, jedwabną suknię – zdobyła upragniony tytuł z najwyższym, rzadko spotykanym odznaczeniem – summa cum laude. Jednak mimo sukcesów odniesionych w środowisku akademickim, nigdy nie dopuszczono jej do habilitacji. Powodem była jej płeć i żydowskie pochodzenie.

8.

Praca naukowa przysparzała jej wiele cierpień. Częściej niż satysfakcję odczuwała wyczerpanie, a dodatkowo zmagała się z bezsennością.

Doszło nawet do tego, że zbrzydło mi życie, mimo że powtarzałam sobie często, iż takie przygnębienie nie ma najmniejszego sensu. (…) I jeśli nie będzie ze mnie dobry filozof, stanę się pożyteczną nauczycielką. (…) Kiedy szłam ulicą, jakże chciałam, aby mnie przejechał jakiś wóz! Gdy się wybierałam na wycieczkę, żywiłam cichą nadzieję, że skręcę kark i nie wrócę już żywa do domu.

Mimo trudności jednak, wytrwale dążyła do obranego celu.

Kobiecość

9.

Od wczesnych lat interesowała się walką o równouprawnienie. Z tego powodu wstąpiła do Pruskiego Związku Prawa Głosu dla Kobiet. Na koniec szkoły maturzyści wydali wspólną gazetę z przekornymi tekstami na temat każdego z uczniów. Ten o Edycie brzmiał: „Równość dla kobiety i mężczyzny / woła sufrażystka, / oczywiście ujrzymy ją kiedyś / w ministerstwie”.

10.

W latach 20. i 30. XX w. jako jedna z pierwszych kobiet, wystąpiła publicznie w środowisku katolickim. Na podstawie osobistych obserwacji doszła też do wniosku, że młode kobiety bardzo potrzebują opracowania skrojonej na miarę ścieżki rozwoju. Stworzyła więc cykl wykładów nt. kobiecej natury, powołania, edukacji, pracy czy wiary.

11.

Marzyła o założeniu rodziny.

Mimo wielkiego oddania się pracy żywiłam w sercu nadzieję, że zaznam wielkiej miłości i szczęścia w małżeństwie. Nie znając zupełnie zasad wiary i moralności katolickiej, byłam jednak zupełnie przeniknięta katolickim ideałem małżeństwa. Spośród młodych ludzi, z którymi się spotykałam, zwłaszcza jeden bardzo mi się podobał i chętnie wyszłabym za niego za mąż. Lecz nikt o tym nie wiedział i ludzie uważali mnie za osobę chłodną i niedostępną.

Potrafiła jednak realizować swoje powołanie do małżeństwa i macierzyństwa jako osoba konsekrowana. podpowiadała też innym samotnym kobietom, jak mogą to osiągać.


Wiara i wierność wyborom

12.

W 1921 r., będąc u przyjaciół sięgnęła po autobiografięśw. Teresy z Ávili. Czytała ją całą noc, by nad ranem stwierdzić: „To jest prawda!”. Po lekturze zdecydowała się zmienić wyznanie. Sam proces dochodzenia do wiary rozpoczął się jednak już kilka lat wcześniej, a miało na niego wpływ kilka innych czynników.




Czytaj także:
Czy katoliczka może być feministką? Jan Paweł II przekonywał, że tak

13.

Zakochała się w Chrystusie i mimo dezaprobaty rodziny i przyjaciół, wybrała życie zakonne. 14 października 1933 r. wstąpiła do Karmelu w Kolonii. W 1934 r. przyjęła imię Teresa Benedykta od Krzyża. Śluby wieczyste zaś, złożyła w kwietniu 1938 r.

14.

Po „Nocy kryształowej” dotarło do niej, że z powodu swojego pochodzenia, powinna jak najszybciej opuścić Niemcy. W sylwestrową noc, razem ze starszą siostrą Różą, została przeniesiona do Karmelu w Echt w Holandii. Tam pracowała m.in. nad studium o św. Janie od Krzyża pt. Wiedza Krzyża. W sierpniu 1942 r. została aresztowana przez gestapo i wywieziona do Amersfoort. Potem przewieziono ją do obozu koncentracyjnego w Westerbork, skąd trafiła następnie do Oświęcimia. Prawdopodobnie tutaj – 9 sierpnia 1942 r., zmarła w komorze gazowej. W 1998 r. tytułowaną ją świętą, a w 1999 r. – patronką Europy.


Szacunek do drugiego człowieka

15.

Z takim samym szacunkiem rozmawiała z młodszym siostrzeńcem jak i z wybitnym profesorem. Dbała o relacje i przyjaźnie, chętnie służyła radą i wsparciem, a poza tym – szczerze interesowała się cudzymi problemami. O. Rafał Walzar pisał o niej:

Była uosobieniem prostoty i naturalności. Pozostała w pełni kobietą o subtelnej, owszem, macierzyńskiej wrażliwości (…) Udarowana mistycznie w prawdziwym tego słowa znaczeniu, nie miała w sobie nawet pozorów sztuczności czy wyniosłości. Była prosta z prostymi, a uczona z uczonymi bez jakiejkolwiek wyższości; z szukającymi była szukająca i chciałoby się niemal dodać: z grzesznymi – grzeszna.


KLASZTOR, W KTÓRYM MIESZKAŁA EDYTA STEIN

Czytaj także:
Tu mieszkała Edyta Stein. Żydówka, filozofka i święta kobieta

Tags:
Edyta Steinkobietaświęta
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail