Aleteia

Chcesz być święty? To banalnie proste!

Shutterstock
Udostępnij
Komentuj

Co ze zmienianiem dziecku pieluch, zmywaniem naczyń, pisaniem artykułów, pracą w korporacji? Te obowiązki też są miłe Bogu. Koniec końców, czy Matka Boża nie zmieniała pieluch małemu Jezusowi?

Misje czy pieluchy?

Szukając podpowiedzi do świętego życia, zapatrując się na zakonników czy kapłanów, świeccy często popełniają podstawowy błąd. Chcą prowadzić życie iście zakonne, bowiem to ono doprowadza przecież do świętości. Zaniedbują swoje codzienne obowiązki na rzecz modlitwy lub duchowej lektury i marzą, by mieć okazje – jak wielcy święci – rozdawać chleb ubogim, pomagać trędowatym, budować kościoły, prowadzić misje.

Pragnienia te same w sobie nie są złe, ale widać, że w nas świeckich pokutuje przeświadczenie, że tamte czynności są „bardziej święte”, bardziej bliskie Panu Bogu. A co ze zmienianiem dziecku pieluch, ze zmywaniem naczyń, pisaniem artykułów, pracą w korporacji?

Jest jednak pewien sekret, który dobrze byłoby wykrzyczeć na dachach. Nie chodzi o to, co takiego robimy dla Pana Boga (w sensie czynności codziennej), ale JAK to robimy. Jezus patrzy na intencje serca, na oddanie tego, co robisz.

„Nie o wielość czynów chodzi, lecz o świętość tego, co czynisz”.

[Jezus do Alicji Lenczewskiej, „Słowo Pouczenia”, nr 297 z 24 grudnia 1993 roku]

 

Wszystko dla Niego

Gdy w czasie studiów pomagałam siostrom służebniczkom w domu opieki, w czasie przygotowywania wigilii Bożego Narodzenia dla mieszkańców ośrodka, poproszono mnie o pomoc w dekorowaniu jadalni. Zaobserwowałam tam wtedy coś, co było dla mnie zaskakujące, a nawet – niezrozumiałe. Jedna z sióstr z drabiny zawieszała ręcznie zrobione bombki pod sufitem. Zeszła z drabiny, popatrzyła i zaczęła wszystkie bombki ściągać, mówiąc, że one lepiej będą prezentowały się przy oknie. To było dużo pracy. Pamiętam, że pomyślałam sobie wtedy, że przecież to jest tylko jedna kolacja, potem wszyscy jadą do domu, a siostra tutaj chce zrobić najpiękniejszą salę – po co?

Mało tego! Ci państwo przecież nawet nie zauważą tych ozdób. I ja, i ona doskonale o tym wiedziałyśmy. Ale to tylko ona znała sekret, o którym piszę. Ona nie wieszała tych bombek dla siebie, jej celem nie było swoje własne zadowolenie. Nie wieszała tych bombek dla podziwu mieszkańców domu, ona wieszała je dla Jezusa. Każdą czynność robiła dla Niego. Dokładność i ofiarowanie małych rzeczy Jezusowi są sekretem świętej codzienności.

I pewnie! Ktoś może dodać, że przecież potrzeba modlitwy, obecności na Eucharystii… Owszem! Ale przeżywając wszystko – nawet banalne obowiązki razem z Jezusem – okazujemy Mu największą czułość i pamięć. Otwieramy się na Jego łaskę. Czy nie to charakteryzuje świętych – bycie w łączności z Panem i ciągła modlitwa? Naszą ciągłą modlitwą niech będą nasze codzienne sprawy (z pełną świadomością i otwartością na Boga), a On nauczy nas znacznie więcej.

 

Mała codzienność

„Twoja mała codzienność i banalne czynności też mogą być święte i mogą uświęcać teraźniejszość. I zwyczajne miejsca, gdzie jesteś, mogą stać się świątynią, gdy w nich trwać będzie Misterium Spotkania twojej duszy ze Mną.

Mała codzienność i szarość otoczenia, i twoje czynności powszednie mogą stawać się wielkimi dziełami, świętymi czynami budującymi Królestwo Miłości. Królestwo Miłości powstaje z rzeczy małych, których wielkość dostrzegają tylko oczy i serca pokorne – to znaczy prawdziwie święte.

Nie oczekuj na czas, na sytuacje, kiedy to będziesz mogła dokonać rzeczy wielkich. Nie dokonasz nic, jeśli nie dokonujesz ich teraz, jeśli nie stać cię na heroizm miłości i świętości w szarości życia i zdarzeń codziennych: w spotkaniu z dzieckiem i przechodniem, i domownikiem.

W Nazarecie Misterium Spotkania trwało wiele lat, zanim z niego wyszedł Bóg, by ujawnić Swe Dzieło”.

[Jezus do Alicji Lenczewskiej, „Słowo Pouczenia”, nr 294 z 20 grudnia 1993 roku]

Powtórzmy zatem: A co ze zmienianiem dziecku pieluch, ze zmywaniem naczyń, pisaniem artykułów, pracą w korporacji? Te obowiązki też są miłe Bogu. Oddawajmy je Mu. Koniec końców, czy Matka Boża nie zmieniała pieluch małemu Jezusowi?

Udostępnij
Komentuj
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail