Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
For Her

Jola Szymańska: 3 rzeczy, których zazdroszczę osobom chodzącym na pielgrzymki

Uśmiechnięta Jola Szymańska

fot. Marek Straszewski

Jola Szymańska - publikacja 10.08.17

Wczoraj krakowska pielgrzymka dominikańska doczłapała na Jasną Górę. Przejście 120 kilometrów zajęło im 7 dni. A ja... podziwiam. I po cichu zazdroszczę.

Siedzę sobie wieczorkiem w pokoju, okna mam zasłonięte (żeby było chłodniej), piję niebieską rurką wodę z różowej szklanki i siadam do pisania o tym, czego zazdroszczę pielgrzymom.

Szkoda jeszcze, że nie rezyduję w norweskim SPA i nie wyszłam właśnie z błotnego peelingu. Z prosecco w kryształowym kieliszku.

Jakkolwiek głupie wydaje się pisanie o pielgrzymce z takiej perspektywy, tematu nie zmienię. Bo mimo wygody, komfortu i poduszki pod moimi plecami, zazdroszczę spoconym tłumom z bąblami na piętach co najmniej trzech rzeczy.


Monika i Marcin Gomułkowie

Czytaj także:
Czy pielgrzymka to dobry czas na szukanie męża i żony?

1. Okazji do wkurzenia się

Zacznijmy od tego, że byłam na pielgrzymce. Raz w życiu. I wytrzymałam aż dwadzieścia trzy godziny. Dzięki temu wiem, co to znaczy wkurzyć się w trasie. Na świat, ludzi, drogę, pogodę i na samą siebie.

Z pozoru w złości nie ma niczego szlachetnego. Ale gdy się jej przyjrzeć, jest uczuciem, z którym wielu z nas ma problem.

Albo nie panujemy nad nią i wyrażamy ją zbyt wybuchowo, albo tłumimy ją w sobie. Potrafimy latami nosić w sobie kolejne kamyczki złości, wmawiając sobie, że to nic. Że trzeba przeczekać. Że „nie powinnam” się złościć.

Zupełnie, jakby złość była jakimś zakazanym uczuciem.

Tymczasem na pielgrzymce trzeba sobie z nią poradzić. Ból, niewygoda, brak Wi-Fi – tam wszystko może stać się kroplą, przelewającą czarę goryczy. A jeśli dzieje się to w połowie trasy, nie ma odwrotu. Trzeba zaprzeć się samego siebie.

Nie jest to pewnie przyjemne, ale musi być bardzo oczyszczające. I tego emocjonalnego prysznicu zazdroszczę pielgrzymom bardzo.

2. Wyższej szkoły wybaczania

Podziwiam ludzi, którzy mimo niewygody, znużenia i irytacji potrafią się śmiać. Którzy z pielgrzymki pamiętają zupy na kolejnych postojach, ważne rozmowy i odmieniające życie spowiedzi.

Podziwiam też tych, którzy potrafią przymknąć oko na zrzędzącą koleżankę, rozgadanego gościa, który każdego zaczepia i panią, która wszystkim chce radzić. Mimo zbliżania się do własnych granic wytrzymałości, potrafią spuścić powietrze i włączyć tryb „miłosierdzie”.

Podziwiam i zazdroszczę, bo samej ciężko mi zdobyć się na to nawet w komfortowych warunkach.

3. Windy do nieba

Zazdroszczę im też odcięcia się. Od internetu i aktualności, od przyzwyczajeń i wygód. Jasnego postawienia swojego życia w cieniu krzyża. I ofiarowania go Maryi. Spotkania z tym, co najprawdziwsze. I najprostsze.

Bo pielgrzymka to jedna wielka modlitwa. Modlitwa, w której może zabraknąć słów. Ale nie zabraknie mocy Słowa. W której chwałą i dziękczynieniem jest każdy krok, każde spalone ramię, każdy nocleg w hamaku.

Trudna radość

Dlatego, choć nie chodzę na pielgrzymki, jestem wdzięczna. Wszystkim Wam, którzy uśmiechacie się na zdjęciach z polskich szos i rozgrzanych do czerwoności przystanków w trasie.

Przypominacie mi, jaką radochę daje przejście trudności.

Szczególnie, kiedy mam ochotę je przeskoczyć. Zniknąć. Uciec. Udać, że nie są potrzebne, żeby żyć. Że da się łatwiej.

Kiedy zapominam, że życie z sensem to takie, w którym trzeba się porządnie napocić, żeby wyjść na jasną, świetlistą i jedyną wartą zachodu Górę. Za to właśnie bardzo Wam dziękuję.




Czytaj także:
Sierpień miesiącem… pielgrzymek. To fenomen na skalę europejską!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
pielgrzymka
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail