Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Styl życia

Tylko żyjący pójdą do nieba

@poczatekwiecznosci.pl/Instagram

Marcin Gomułka - publikacja 10.08.17

Czy jestem żywy? Co to znaczy żyć w pełni? I co ma z tym wspólnego śmierć?

Podlewanie wyschniętych kości

Kolejny dzień wakacji. 24 godziny wyjęte ze schematu szkoła/praca. Niczego nie trzeba, wszystko wolno. Rutynowe działania pozbawione konsekwencji. „Nie muszę? Raj na ziemi!”.

Co dziś zrobisz? Co Cię zmotywuje do działania? Czy w ogóle chcesz wstać z łóżka? Co zjesz? Z kim się spotkasz? Rzeczywistość bywa okrutna. Spędzanie całych dni w piżamie, snując się w swoistym trójkącie bermudzkim, pomiędzy łóżkiem, kuchnią, a toaletą, od czasu do czasu spoglądając na zegarek i bezmyślnie przewijając kolejne „ściany” kanałów społecznościowych, to wcale nie musi być rzadkość.

Znasz to? Ja doskonale. Wielokrotnie tego doświadczyłem. Moje wyschnięte, pozbawione życia kości.Na domiar złego, nie pozwalałem ich nikomu ożywić. Tak było mi wygodniej. Mogłem wegetować. Jak roślina, której wystarczy odrobina ciepła i, od czasu do czasu, łyk wody. Jak syn marnotrawny jedzący strąki.


Monika i Marcin Gomułkowie

Czytaj także:
Moje dobre chęci kontra rzeczywistość

Nie zawsze tak było

Przypomnijcie sobie czasy Waszego dzieciństwa. Pierwotna, niczym nieskrępowana chęć życia na pełnej petardzie. Zresztą, patrząc na rocznego syna, nie mogę się nie zachwycić jego bijącą po oczach wolą, nie tyle istnienia, co ciągłego ruchu, odkrywania, pasji, życia w pełni. Jeśli nie staniemy się jak dzieci…

Na co dzień zewsząd grozi nam utracenie dziecka w sobie. Tkwiąc w grzechu, wrzuceni w „systemowe” tryby często zapominamy o tym, co stanowi o smaku życia. Gubimy zaszczepiony w naszych sercach zew, który nie pozwala żyć na 50%, ani nawet na 99%. Tylko od czasu do czasu, walcząc o ostatecznie uwalniające 100%.

Po kilku latach małżeństwa doświadczam tego jeszcze bardziej, zawsze wtedy kiedy proza codzienności przygniata moje, wyrywające się do kochania rodziny, serce. Choć wiem, że powinienem w tym momencie podjąć trud umierania, zbyt często uciekam. Pozornie chroniąc „moje życie”, tracę je.


Mężczyzna wspina się w górach

Czytaj także:
Czy chłopaki faktycznie nie płaczą?

Umrzeć za życia

Umieranie to rezygnacja. Umieranie to ból. Dlatego tak trudno jest nam powtarzać codziennie: „umrę dla Ciebie”.  Umrę dla Ciebie i posprzątam. Umrę dla Ciebie i pozmywam. Umrę dla Ciebie, a Ty odpocznij, Żono.

Zostawianie własnego egoizmu, wszystkich wyobrażeń o sobie i ambicji na bocznicy życia wiąże się z cierpieniem. Nikt nie chce cierpieć, a tym bardziej umierać! Zapominamy jednak, że bez śmierci nie będziemy żyli w pełni. Życie bez umierania staje się wegetacją.

Jako mąż zbyt często zapominam, że sensem mojego powołania do bycia małżonkiem jest śmierć za życia, po to, by moja żona była szczęśliwa. Brzmi dość masochistycznie. Ale nie znam lepszej recepty na własne szczęście.

Jezus mówi dzisiaj: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12,24). Wydać plon znaczy dla mnie być szczęśliwym, spełnionym, odczytać drogę własnego powołania i wypełnić ją.

Ks. Krzysztof Grzywocz napisał kiedyś: „Oby śmierć, kiedy przyjdzie, zastała nas żywymi”. Gdy zapytać katolika, co jest celem jego ziemskiej egzystencji, zapewne odpowie: niebo. Problem w tym, że tylko żyjący pójdą do nieba. Może zatem, w tym kontekście, czas zadać sobie pytanie: „Żyję, czy wegetuję?”. I zacząć żyć!




Czytaj także:
Czy katolik może jeździć na (dawny) Woodstock?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
mążmałżeństwopoświęcenierodzina
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail