Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 13/04/2021 |
Św. Marcina I
home iconStyl życia
line break icon

Tylko żyjący pójdą do nieba

@poczatekwiecznosci.pl/Instagram

Marcin Gomułka - 10.08.17

Czy jestem żywy? Co to znaczy żyć w pełni? I co ma z tym wspólnego śmierć?

Podlewanie wyschniętych kości

Kolejny dzień wakacji. 24 godziny wyjęte ze schematu szkoła/praca. Niczego nie trzeba, wszystko wolno. Rutynowe działania pozbawione konsekwencji. „Nie muszę? Raj na ziemi!”.

Co dziś zrobisz? Co Cię zmotywuje do działania? Czy w ogóle chcesz wstać z łóżka? Co zjesz? Z kim się spotkasz? Rzeczywistość bywa okrutna. Spędzanie całych dni w piżamie, snując się w swoistym trójkącie bermudzkim, pomiędzy łóżkiem, kuchnią, a toaletą, od czasu do czasu spoglądając na zegarek i bezmyślnie przewijając kolejne „ściany” kanałów społecznościowych, to wcale nie musi być rzadkość.

Znasz to? Ja doskonale. Wielokrotnie tego doświadczyłem. Moje wyschnięte, pozbawione życia kości.Na domiar złego, nie pozwalałem ich nikomu ożywić. Tak było mi wygodniej. Mogłem wegetować. Jak roślina, której wystarczy odrobina ciepła i, od czasu do czasu, łyk wody. Jak syn marnotrawny jedzący strąki.


Monika i Marcin Gomułkowie

Czytaj także:
Moje dobre chęci kontra rzeczywistość

Nie zawsze tak było

Przypomnijcie sobie czasy Waszego dzieciństwa. Pierwotna, niczym nieskrępowana chęć życia na pełnej petardzie. Zresztą, patrząc na rocznego syna, nie mogę się nie zachwycić jego bijącą po oczach wolą, nie tyle istnienia, co ciągłego ruchu, odkrywania, pasji, życia w pełni. Jeśli nie staniemy się jak dzieci…

Na co dzień zewsząd grozi nam utracenie dziecka w sobie. Tkwiąc w grzechu, wrzuceni w „systemowe” tryby często zapominamy o tym, co stanowi o smaku życia. Gubimy zaszczepiony w naszych sercach zew, który nie pozwala żyć na 50%, ani nawet na 99%. Tylko od czasu do czasu, walcząc o ostatecznie uwalniające 100%.

Po kilku latach małżeństwa doświadczam tego jeszcze bardziej, zawsze wtedy kiedy proza codzienności przygniata moje, wyrywające się do kochania rodziny, serce. Choć wiem, że powinienem w tym momencie podjąć trud umierania, zbyt często uciekam. Pozornie chroniąc „moje życie”, tracę je.


Mężczyzna wspina się w górach

Czytaj także:
Czy chłopaki faktycznie nie płaczą?

Umrzeć za życia

Umieranie to rezygnacja. Umieranie to ból. Dlatego tak trudno jest nam powtarzać codziennie: „umrę dla Ciebie”.  Umrę dla Ciebie i posprzątam. Umrę dla Ciebie i pozmywam. Umrę dla Ciebie, a Ty odpocznij, Żono.

Zostawianie własnego egoizmu, wszystkich wyobrażeń o sobie i ambicji na bocznicy życia wiąże się z cierpieniem. Nikt nie chce cierpieć, a tym bardziej umierać! Zapominamy jednak, że bez śmierci nie będziemy żyli w pełni. Życie bez umierania staje się wegetacją.

Jako mąż zbyt często zapominam, że sensem mojego powołania do bycia małżonkiem jest śmierć za życia, po to, by moja żona była szczęśliwa. Brzmi dość masochistycznie. Ale nie znam lepszej recepty na własne szczęście.

Jezus mówi dzisiaj: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12,24). Wydać plon znaczy dla mnie być szczęśliwym, spełnionym, odczytać drogę własnego powołania i wypełnić ją.

Ks. Krzysztof Grzywocz napisał kiedyś: „Oby śmierć, kiedy przyjdzie, zastała nas żywymi”. Gdy zapytać katolika, co jest celem jego ziemskiej egzystencji, zapewne odpowie: niebo. Problem w tym, że tylko żyjący pójdą do nieba. Może zatem, w tym kontekście, czas zadać sobie pytanie: „Żyję, czy wegetuję?”. I zacząć żyć!




Czytaj także:
Czy katolik może jeździć na (dawny) Woodstock?

Tags:
mążmałżeństwopoświęcenierodzina
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
KSIĄDZ W KONFESJONALE
Ks. Mateusz Szerszeń CSMA
„Nigdy więcej!”. Ksiądz mówi, czego nie lubi w konfesjonale, gdy ...
2
Redakcja
Kilkudniowy chłopiec porzucony na lotnisku. Odnalazł swoją rodzin...
3
OKNO ŻYCIA, ŁÓDŹ
Redakcja
Dwoje dzieci w Oknach Życia. Kuria oferuje pomoc rodzicom Antosia
4
Antoine Mekary
Sparaliżowany chłopiec zaczął się ruszać. Cud za wstawiennictwem ...
5
Przemysław Radzyński
Co jest najważniejsze w Święcie Miłosierdzia?
6
St. Faustina
Dorota Szumotalska
Obietnice związane z Koronką do Bożego miłosierdzia
7
GAVIN MABES AND CARTER
Cerith Gardiner
Jak mały gest dobroci zmienił urodziny autystycznego chłopca
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail