Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
For Her

Wybór Ewy. Kiedy ryzykujesz własne życie dla życia dziecka

Ewa Przybyło nad morzem i z mężem w szpitalu

Facebook / @pomagamy.ewie

Natalia Białobrzeska - publikacja 14.08.17

Oddała życie za swoje dziecko. Zrezygnowała z radioterapii bo była w ciąży. Walkę o życie dziecka wygrała. Synek urodził się 24 kwietnia. Ewa Przybyło zmarła 8 sierpnia. Miała 25 lat. 

1.

„W tamtym roku funkcjonowałam normalnie. Przyszła choroba i teraz nie umiem nawet opisać ile trzeba przetrwać (…)”. Rok 2016. Rdzeniak IV stopnia. Wielkimi krokami zbliża się Boże Narodzenie. «Gdy śliczna Panna syna kołysała». Ona też będzie kołysać. Pod jej sercem rozwija się 16-tygodniowe życie. Ale najpierw operacja. Potem czas szybko zleci.

2.

Co czuła, kiedy głaskała rosnący brzuch – mając świadomość, że nosi w głowie śmiertelne zagrożenie? Skąd brała siłę i odwagę, by każdego dnia robić dla siebie tylko to, co nie zaszkodzi temu małemu człowiekowi pod sercem, czyli robić dla niego wszystko?

3.

Kościół nikogo nie zobowiązuje do heroizmu. Ewa mogła zadecydować sama. Wybrała drogę nadludzką. „(…) wiecznie operacje, punkcje, inne wkłucia, chemia, osłabienie, ból przy chodzeniu czy kichnięciu, ból przy podnoszeniu rąk po operacji, bóle mięśni i stawów, przy jednoczesnej k o n i e c z n o ś c i  o c h r o n y  ciąży”. Tak pisała o swoim wyborze. Chronienie synka było dla niej czymś naturalnym. Czuła, że dając życie, musi o nie walczyć. Matka. Heroska.

4.

Ksiądz Jan Kaczkowski (śp.) uczył, jak umierać do życia wiecznego. Sam przeszedł przez śmierć, też z guzem mózgu. Jego ostatnie słowo, to „miłosierdzie”. Ponoć to imię Boga. A miłość karmi się miłością, pomnaża się z miłości. Ewa odnalazła ją w swoim mężu, który rzucił wszystko, by być przy niej w chorobie. „Moje szczęście, moja nadzieja. Kiedy leżę w łóżku z bólem, wtedy najlepszym znieczuleniem jest mój mąż, trzymający mnie za rękę”.

5.

Wielkanoc 2017. Święta nadziei. Czas wicia gniazda. W domu Ewy i Kamila pachnie normalnością: „odpoczywamy i zbieramy siły, ponieważ niewiele ponad tydzień zostało do przyjścia na świat naszego synka! Nie możemy się doczekać rozwiązania, gdzie nie spojrzeć leżą maleńkie ubranka, pieluszki, zabawki, smoczki. Ewa czuje się dobrze. Nieśmiało można powiedzieć, że wszystko zmierza w dobrym kierunku”.

6.

„24 kwietnia 2017. Upragniony syn! 1480 g czystej miłości i szczęścia, które ciężko opisać”. Dla Ewy to kolejny poziom heroizmu. (Można wyżej, można bardziej?). Rozpoczyna walkę o siebie, dla swojego męża i dziecka. Pisze: „Zaczęłam protonoterapię, jest ciężko. Jak pomyślę, że będę długo chora, to się załamuję, ale jak pomyślę o spacerze po łące z synem i z mężem, to od razu jest mi lepiej”. Przestrzeń, świeże powietrze, kwiaty, tupot małych stópek i mężczyzna życia tuż obok. Zwyczajność. Właśnie ona była jej marzeniem i motywacją.

7.

Nie. Bóg nie chciał jej śmierci. Nie chciał osierocić dziecka. On nie kolekcjonuje cierpienia. Jest Bogiem życia. Dopuszcza, ale nie robi w Niebie wyliczanek ene due. Jest ofiarą doskonałą. Nie potrzebuje już więcej ofiar. Jest Bogiem, który współcierpi. Właśnie przez ten pryzmat chcę patrzeć na to, na co nie znajduję odpowiedzi w googlach: jaki sens ma śmierć 25-letniej Ewy? Nie wszystko muszę rozumieć. Mogę „zachować i rozważać te sprawy w swoim sercu”.

8.

I wierzyć, że Ewo, nie brak Ci już niczego. Dobry Bóg pozwala Ci leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi Cię nad wody, gdzie możesz odpocząć: orzeźwia Twoją duszę. I że gdzieś tam czekasz na tych, za których oddałaś swoje życie. (por. Ps 23)




Czytaj także:
Na kłopoty… Joanna Beretta Molla i jej „Uśmiechaj się do Boga”

*wszystkie cytaty pochodzą z fanpage’a Ewy Przybyło

Ewa Przybyło nad morzem
Facebook / @pomagamy.ewie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
miłośćpoświęcenieśmierć
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail