Aleteia

Po „Czarnej Madonnie” Remigiusza Mroza modlę się gorliwiej

Udostępnij
Komentuj

Nie wiem, czy sam Remigiusz Mróz chciał osiągnąć taki efekt, ale „Czarna Madonna” to powieść religijna, wychwalająca postać Maryi i jej ogromną rolę w opiece nad ludźmi.

Remigiusz Mróz to jeden z najbardziej płodnych pisarzy w Polsce. Ma 30 lat i wydał ponad dwadzieścia książek! W swojej twórczości Mróz sięga po różne gatunki literackie: kryminały, thrillery, ale również powieści historyczne.

 

Apokaliptyczny horror z Madonną w tle

Przyznam szczerze, że nie wszystkie książki Mroza czytałam, a te, które znam mogę podzielić na dwie kategorie: takie, które mi się nie podobały oraz te, które uwielbiam. Jestem wielką fanką serii o mecenas Joannie Chyłce, świetnych powieści z pogranicza thrillera prawniczego i kryminału.

Nowa powieść Remigiusza Mroza zatytułowana „Czarna Madonna” to zupełnie inna historia… Już od pierwszej strony nie mogłam uwierzyć w to, co czytam i nawet zerkałam na okładkę, czy to na pewno napisał Mróz (sic!), bo było to tak bardzo niepodobne do jego stylu, a przede wszystkim tematyki, którą do tej pory poruszał. „Czarna Madonna” to przede wszystkim powieść apokaliptyczna, futurystyczna, ale i horror, bo czytając ją, czuje się autentyczny strach.

Aneta, narzeczona Filipa, leci na pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego. Niestety boeing 747, którym podróżuje wraz z pozostałymi ponad pięciuset pasażerami, zamiast bezpiecznie wylądować w Tel Awiwie, znika z radarów gdzieś nad Morzem Śródziemnym i nie ma z nim kontaktu. Cały świat zamiera w oczekiwaniu na informację o odnalezieniu wraku samolotu, tylko nie Filip. Mężczyzna wierzy, że boeing odnajdzie się bezpieczny, dlatego zaczyna poszukiwać odpowiedzi, ale im dłużej to robi, tym pojawia się więcej pytań… Co się stało z samolotem? Czy jego zniknięcie może mieć związek z innymi katastrofami lotniczymi? I przede wszystkim skąd powiązanie całej historii z obrazem Maryi, zwanym Czarną Madonną?

 

Religijna powieść Remigiusza Mroza

Gdybym miała opisać tę powieść jednym zdaniem, to napisałabym, że „Czarna Madonna” to historia zmagania się człowieka ze złem, złem osobowym. „Szatan istnieje. Nie tylko jako idea, uosobienie naszych własnych demonów lub symbol zła, ale jako osoba” (strona 7).

Już od pierwszych zdań czytamy, że diabeł to nie wymysł bajek, ale prawdziwa osoba, która chce uniemożliwić człowiekowi spotkanie z Miłością, spotkanie z jedynym Bogiem. Szatan działa i ma ogromny wpływ na ludzi właśnie dlatego, że ci przestali traktować go jako realnego wroga i włożyli gdzieś pomiędzy mity i legendy.

Na szczęście, nie to jest przesłaniem tej książki. Dla mnie to przede wszystkim zachęta do nieustannej modlitwy. Filip, narrator opowieści, wiele razy powtarza, że musimy się modlić, nieustająco modlić i uciekać z naszymi problemami do Boga. Główny bohater przywołuje objawienia Matki Bożej w Fatimie, która prosiła o modlitwę, jak i niepotwierdzone przez Rzym objawienia w Medjugorie, w których także padają słowa o sile modlitwy. Nie wiem czy sam Mróz chciał osiągnąć taki efekt, ale „Czarna Madonna” to powieść religijna, wychwalająca postać Maryi i jej ogromną rolę w opiece nad ludźmi.

 

Po tej książce modlę się gorliwiej

Ponadto zachęca do sięgnięcia po Ewangelie, odnosi się do Apokalipsy świętego Jana, pokazuje, że warto mieć po swojej stronie Michała Archanioła. Pomimo wielu prawd, które przekazuje, należy pamiętać, że „Czarna Madonna” to oczywiście fikcja literacka, wytwór wyobraźni Remigiusza Mroza. Autor nagina czas i przestrzeń dla swoich celów, wprowadza wątki fantastyczne, aczkolwiek przywołuje autentyczne nagrania z czarnych skrzynek japońskiego boeinga 747, który rozbił się w latach 80 XX wieku.

Jest to książka bardzo ciekawa i wciągająca od pierwszych stron, a po zakończeniu lektury na długo zostaje w pamięci. „Czarna Madonna” to powieść, w której czytelnik odkrywa więcej faktów im dłużej czyta, im bardziej zagłębia się w fabułę, a każdy rozdział, ba każda strona to kolejna niewiadoma, następne zaskoczenie.

Z drugiej strony jest także niepokojąca, napawająca strachem. Miałam momenty, w których modliłam się w czasie lektury, a na pewno dużo gorliwiej po jej zakończeniu. Dla osób wrażliwych może być zbyt trudna w odbiorze. Warto ją przeczytać i wyrobić sobie o niej swoje zdanie. Polecam!

Remigiusz Mróz, Czarna Madonna, Wydawnictwo Czwarta Strona, Poznań 2017

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail