Aleteia

Jak spędzić rodzinne wakacje i nie zwariować?

Shutterstock
Udostępnij

Wakacje – czekamy na nie cały rok. Kiedy zbliża się upragniony urlop już nie możemy się doczekać, kiedy spakowani, w dobrych humorach, wyjedziemy na beztroski odpoczynek. Jak go przeżyć, by nie zwariować i aby ten czas był dla nas niezapomniany i by scalił rodzinę, a niekoniecznie ją poróżnił?

Warto wcześniej rozplanować, co chcemy ze sobą zabrać. Najlepiej najważniejsze rzeczy spisać na kartce i stopniowo je wykreślać. W podobny sposób można zaplanować listę zakupów, tak by uniknąć przed samym wyjazdem niepotrzebnego chaosu. Pensjonaty, hostele zazwyczaj dysponują potrzebnymi urządzeniami, takimi jak suszarka, czy żelazko – można dopytać, by ograniczyć rozmiary bagażu. Rozsądek w pakowaniu i zabranie najpotrzebniejszych rzeczy, a nie połowy domu, sprawi że ta czynność nie będzie spędzała snu z powiek.

 

Gdzie?

O to warto zadbać o wiele wcześniej, jeszcze przed rozpoczęciem sezonu letniego. Na spokojnie można wówczas przejrzeć oferty i wybrać tę najlepszą. Pośpiech nie jest dobrym doradcą. Jeśli w rodzinie są już dzieci, warto rozważyć różne opcje. Nie oznacza to jednak, że z wyjazdu mamy zrezygnować, wręcz przeciwnie.

Rodzinny wyjazd kojarzy się z nadszarpnięciem domowego budżetu. Nie zawsze urlop musi doprowadzić do ruiny i konieczności wzięcia na ten cel kredytu. Wypocząć można nie tylko w wersji all inclusive, ale również w kraju – co kto lubi.

 

W drogę

Posłuchać cennych wskazówek dotyczących korków czy innych utrudnień to ważna sprawa. Ale nie ulegajmy zbytnio emocjom. Zaufajmy zdrowemu rozsądkowi. Zawsze można skorzystać z alternatywnych dróg dojazdowych w myśl zasady – wolniej, ale do celu.

 

Czas próby

Gdy nadszedł długo wyczekiwany moment wyjazdu i rozpoczęcia urlopu może się okazać, że mając te dwa tygodnie dla siebie, trudno na nowo nauczyć się razem żyć. Rozmowa twarzą w twarz, bliskość, wspólny relaks okazały się pobożnymi życzeniami? Według opinii psychologów najwięcej pozwów rozwodowych składanych jest m.in. po wakacjach.

Przewartościowanie potrzeb? Brak zrozumienia? Wcale nie musi tak być. Przede wszystkim nie oczekujmy, nie stawiajmy wymagań i po prostu nieco wyluzujmy. Podczas urlopu nie da się przywrócić właściwych relacji, które na przestrzeni roku mogły zostać nadszarpnięte, ale wypoczynek może być tym początkiem i zmianą na lepsze.

Wakacyjny wyjazd to nie kontynuacja całorocznej gonitwy za pracą i obowiązkami. Nie wszystko trzeba zobaczyć i nie wszędzie trzeba być. Poznawanie nowych miejsc to nie zaliczanie kolejnych punktów planu, byle szybciej. To doprowadzić  może do frustracji i niepotrzebnych napięć. Niezobaczenie któregoś z kolei muzeum czy budowli to nie koniec świata. Niech urlop będzie czasem relaksu, zabawy i beztroski. To czas nie na „muszę”, ale „mogę”.

 

Odpoczynek od codzienności

Zauważenie małych rzeczy, tego, co nas otacza, to chwila dla siebie. Czas zatrzymania. Może to być robaczek w trawie, kamyk, szum liści. Na co dzień te dźwięki mogą być trudne do uchwycenia. Powrót do przyrody to możliwość złapania równowagi, wsłuchania się w siebie i w taki sam sposób próba zrozumienia innych. Kontakt z naturą pozwala na odprężenie, na podładowanie akumulatorów.

 

Jak kto lubi

Forma spędzania wolnego czasu jest kwestią indywidualną. Dla każdego może to być co innego: jogging, zbieranie muszelek na plaży. Ważne, by czas urlopowy różnił się od codzienności. Nieważne, czy będziemy na biwaku, pod namiotem, czy też na egzotycznej plaży, odpoczywajmy w taki sposób, jaki sprawia nam przyjemność.

A nawet gdy towarzyszy nam strach przed budowaniem bliskości, rozmowami, nie nastawajmy się bojowo.

Joanna Drosio-Czaplińska, psychoterapeutka z Centrum Psychoterapii i Rozwoju „Nasza Strefa” uważa, że ludzie jadą na wakacje z bagażem, który budują cały rok i odpakowują go w wakacje. Bagażu ze zgromadzonymi żalami nie da się rozwiązać podczas urlopu. Rozpakujmy ten bagaż odpowiednio wcześniej, przed urlopem. A potem w drogę i oby te wakacje były wyjątkowe – bez żalu i frustracji!