Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Kobieta i ksiądz. Zakazana relacja?

MODLĄCA SIĘ KOBIETA
Shutterstock
Udostępnij

Znajomy dziennikarz wspominał mi, że w pewnej polskiej diecezji tylko w ciągu jednego roku porzuciło sutannę dziewięciu księży. Jak stwierdził, w każdym z tych przypadków powodem odejścia była relacja duchownego z kobietą.

Krzysztof Antkowiak śpiewał niegdyś: „Zakazany owoc dumnie krąży mi nad głową”. Czy tekst ten dotyczyć mógł relacji księży z kobietami, a w zasadzie kobiet z księżmi?

 

Grzeszna relacja?

Kilka miesięcy temu rozmawiałem ze znajomym dziennikarzem. Wspominał mi, że w pewnej centralnej polskiej diecezji tylko w ciągu jednego roku porzuciło sutannę dziewięciu księży. Jak stwierdził, w każdym z tych przypadków powodem odejścia była relacja duchownego z kobietą.

Jakie były szczegóły każdej z tych sytuacji? Nie wiem. Wiem jednak, że problem był poważny, gdyż nawet świeccy dostrzegli, że część księży „już nie pracuje”. W tym miejscu pojawia się dyskusja dotycząca celibatu, którą celowo i z premedytacją pominę. Po głowie, krąży mi „zakazany” antkowiakowy owoc.

Temat ten zaczął mnie interesować dokładnie rok temu. W trakcie pewnego koncertu, jaki miał miejsce pod katedrą w moim mieście, zobaczyłem kilkudziesięciu kleryków studiujących w znajdującym się w pobliżu seminarium duchownym. Gdy tak chodziłem między nimi z usypiającą córką na rękach, uświadomiłem sobie, że obok każdego z nich stoi młoda dziewczyna.

Spokojnie i ostrożnie

Nie mam zamiaru przypisywać owym młodym paniom złych intencji. Myślę wręcz, że z tą grupą studentów w duchownych strojach może im się świetnie rozmawiać: z założenia są to bowiem przyzwoici mężczyźni, nastawieni w większości na słuchanie, okazujący empatię. Na świeckich wydziałach panowie z takimi cechami raczej stanowią mniejszość.

Jak się jednak okazuje, fascynacja sutanną to temat, który trudno zatrzymać jedynie na etapie edukacji seminaryjnej. Przypomina mi się bowiem jeden z wywiadów jakiego udzielił ks. Jan Kaczkowski. W szczerym wywiadzie stwierdził, że w jego życiu pojawiła się nagle kobieta, która zaczęła go fascynować. W zasadzie był bliski rezygnacji z kapłaństwa, gdyby nie pewna postawa owej niewiasty.

Stwierdziła ona bowiem, że fakt, iż jest on księdzem wcale jej nie przeszkadza. Ich relacja może być właśnie taka: kobieta-ksiądz. Ta sytuacja go otrząsnęła.

 

Utrwalona „nienatura”

Stare przysłowie mówi, że „Za mundurem panny sznurem”. Myślę, że w wypadku kapłanów obserwujemy właśnie takie zjawisko. Młody mężczyzna, przystojny, w długiej czarnej sutannie, pięknie mówiący, grzeczny i troskliwy. Jest naturalnym kandydatem na obiekt fascynacji. Kto wie, czy nie działa tu także coś więcej. Wspomniany zakazany owoc faktycznie istnieje, a pokusa pojawia się natychmiast i jej istnienia i pochodzenia wcale nie trzeba udowadniać.

Nie trzeba także udowadniać, że odejścia kapłanów są zjawiskiem coraz częściej ukazywanym medialnie. Ktoś powie, że to przez celibat. Celibat jednak i śluby czystości są faktem, istnieją i próżno szukać sygnałów wskazujących na spodziewaną zmianę.

Miałem okazję słuchać w ostatnim czasie kapłana jednego ze wschodnich obrządków, w których zachowane zostało bezżeństwo księży. Uznał on, że celibat jest nienaturalny, ale jest i on go przyjmuje. Jak zatem żyć w tej sprzeczności z naturą?

 

Ciało i piękno

Moja znajoma pracuje w poradni znajdującej się na terenie klasztoru. Stwierdziła, że ojcowie nie chcą jeździć z nią windą. Obawiają się pokusy, którą może sprowokować zapach perfum, widok spódnicy, bliskość kobiety. Historia ta pokazuje źródło problemu. Celibat, ślub czystości itd. traktowany jest nadal jak zaprzeczenie istnienia seksualności.

Kapłan jest osobą, która doświadcza zapewne nie raz zachwytu drugą osobą. Ks. Marek Dziewiecki wielokrotnie podkreślał, że seksualność, cielesność i płciowość to boże dary. Bezżeństwo ich nie wymazuje z mężczyzny.

Słuchając wypowiedzi byłych księży dojść nieraz można do wniosku, że nagle dary te w nich wybuchły, wcześniej były skrywane, wręcz instytucjonalnie zakazane. Zapewne jest grupa kobiet, których księża w sposób szczególny będą fascynować. Mają oni bowiem te cechy, których tak często nam w relacjach brakuje.

Co jednak zrobić, gdy to kobieta zacznie mężczyznę w sutannie fascynować? Jak wskazać mu, że relacja ta może być czysta, może być darem? Jak pokazać, że podziw piękna kobiety niekoniecznie jest grzechem przeciwko szóstemu przykazaniu?

Może warto te pytania poważnie potraktować nie tylko w seminarium, ale także w trakcie spotkań z młodzieżą, której piękniejsza część czasem zatrzymuje oko młodego kleryka?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail