Aleteia

Eucharystyczny cud w Sokółce. Historia, owoce i oczekiwanie na zatwierdzenie

PAP
Udostępnij
Komentuj

Po upływie kilku dni okazało się, że Hostia nie rozpuściła się całkowicie, a na resztkach śnieżnobiałego płatka pojawiła się krwawa plamka.

Cud Eucharystyczny w Sokółce jest związany z przemienieniem się Hostii we fragment ludzkiego serca. Uznany został za pierwszy taki w Polsce. W miejscu tym dokonuje się wiele fizycznych i duchowych uzdrowień. Ludzie wierzą, że w cudowny sposób działa tam Jezus Eucharystyczny. Kościół katolicki oficjalnie wciąż nie uznał cudu.

Historia cudu w Sokółce

Niezwykłe zdarzenie miało miejsce 12 października 2008 roku. Podczas porannej mszy świętej odprawianej w kościele św. Antoniego kapłanowi udzielającemu komunii upadł konsekrowany komunikant. Ksiądz postąpił wówczas zgodnie z procedurą kościelną i przeniósł Hostię do specjalnego naczynia z wodą, zwanego vasculum, by tam mogła się rozpuścić.

Nie dzieje się to od razu – komunikant może rozpuszczać się nawet kilka dni. Naczynie z Hostią przeniesiono do zakrystii i umieszczono w sejfie. Po upływie kilku dni okazało się, że Hostia nie rozpuściła się całkowicie, a na resztkach śnieżnobiałego płatka pojawiła się krwawa plamka.

O całym zdarzeniu ksiądz proboszcz poinformował arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego, swojego przełożonego. Nad pozostałością nierozpuszczonej Hostii zostały zlecone badania, by w ten sposób zbadać niewytłumaczalną przemianę i dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego, co się wydarzyło.

Cud czy tylko biologia?

W styczniu 2009 roku specjalnie powołana do tego komisja z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku (z zakresu diagnostyki histopatologicznej) pobrała materiał do badań. Niezależni eksperci z tytułami profesorskimi orzekli, że ciemnobrunatna plamka na Hostii pochodzi od człowieka będącego w stanie agonalnym.

Grupa krwi to AB, podobnie jak w przypadku cudu w Lanciano oraz krwi na Całunie Turyńskim. Wykluczono także jakąkolwiek ingerencję ludzką. Wyniki badań wskazały, że jest to tkanka mięśnia sercowego człowieka. Specyficzne ułożenie komórek, widoczne pęknięcia wskazują na bicie serca tuż przed mającą nastąpić śmiercią. Połączonych w ten sposób pozostałości tkanek nie da się podrobić.

W kolejnych latach próbowano zakwestionować prawdziwość cudu, wskazując na formy biologicznej przemiany, wnioskując o kolejne, bardziej precyzyjne badania oraz akcentując aspekty emocjonalne i religijne, które mogły wziąć górę u naukowców przeprowadzających badania.

Sokółka: niezwykły dar

Jak podkreślił w jednym z wywiadów ksiądz proboszcz Stanisław Gniedziejko: cud, który miał miejsce jest zadaniem i ogromnym darem, a to, co wydarzyło się w parafii św. Antoniego jest potwierdzeniem prawdy o obecności Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.

Decyzją hierarchów kościelnych parafia sokólska została 9 kwietnia 2009 roku podniesiona do rangi kolegiaty. Powołano też Kolegiacką Kapitułę Najświętszego Sakramentu. Cud w Sokółce pokazuje dobitnie, że msza święta jest uobecnieniem się żywej ofiary Jezusa Chrystusa.

Owoce cudu już widoczne

W to miejsce przybywa coraz więcej pielgrzymek z kraju i z zagranicy, m.in. z Litwy, Białorusi, Ukrainy, Włoch, Niemiec, Łotwy, Szwecji. Mają tam miejsce cudowne wydarzenia.

Niezależnie od ostatecznego uznania cudu duchowe owoce już widać: umocnienie wiary, nawrócenie z nałogów, odkrywanie żywej obecności Jezusa w życiu codziennych, uzdrowienia fizyczne. Ludzie powierzają tu Bogu swoje indywidualne sprawy, problemy rodzinne, trudne, nieraz niemożliwe do rozwiązania pod względem ludzkim sprawy. Wiele osób zostało uzdrowionych z chorób.

Ludzie z ogromnym wzruszeniem i pokorą serca adorują Jezusa Eucharystycznego. To wydarzenie ciągle przypomina o tej obecności. On wciąż żyje: „Pozostanę z Wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20) i te słowa Jezusa są wciąż aktualne.

Co na to Kościół?

Cud Eucharystyczny w Sokółce został uznany przez Kościół na szczeblu diecezjalnym. O ostatecznej prawdziwości cudu, a co za tym idzie o uznaniu kultu w całym Kościele zadecyduje Stolica Apostolska. Wciąż jest informowana o tym, co się dzieje w Sokółce.

Udostępnij
Komentuj
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail