Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Duchowość

„Uwiodłeś mnie, Panie”, ale z tym krzyżem to bez przesady… Komentarz do Ewangelii

JEZUS NA KRZYŻU

Łukasz Kachnowicz - publikacja 03.09.17

Chrześcijaństwo nie jest cierpiętnictwem – słyszymy regularnie. To dlaczego Jezus namawia nas do niesienia krzyża?

Kiedy Jezus mówi swoim uczniom o tym, że musi wiele wycierpieć i zostać zabity, Piotr reaguje buntem, robi Mu wyrzuty.

Tak szczerze, to ja rozumiem Piotra i wcale mnie nie dziwi jego reakcja. Kto chce wchodzić w takie doświadczenie: musimy zaciskać zęby i cierpieć, bo taka jest droga chrześcijanina? Nic tylko smutno spuścić głowę i dźwigać ten swój krzyż. Taka wizja faktycznie może rodzić w sercu bunt. Chrześcijaństwo nie jest jednak cierpiętnictwem. Jest objawianiem się Bożej miłości.

Miałem okazję ostatnio być na kilku ślubach moich przyjaciół. Sakrament małżeństwa pokazuje, że miłość to decyzja: „Czy chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek małżeński? Czy chcecie wytrwać w tym związku w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i zlej doli, aż do końca życia?”




Czytaj także:
Jezus – najlepszy mówca motywacyjny świata. Komentarz do Ewangelii

Dwoje ludzi podejmuje decyzję, która ma swoje konsekwencje. Życie przyniesie różne sytuacje, w których trzeba będzie zaprzeć się samego siebie. Zaprzeć się samego siebie, kiedy przyjdzie prosić o wybaczenie albo wybaczyć po kłótni. Zaprzeć się samego siebie, kiedy trzeba będzie wstać w nocy do dziecka. Zaprzeć się samego siebie, kiedy trzeba będzie posprzątać mieszkanie, ugotować obiad, zrobić pranie…

To jest ten własny krzyż, na którym umiera egoizm, ale z tego umierania rodzi się życie. Chrześcijański krzyż nie jest tragiczną koniecznością cierpienia, ale decyzją o tym, że chcę kochać. Jezus nie umierał na krzyżu dlatego, że nie miał wyjścia, że Ojciec Mu kazał, albo dlatego, że powiesili Go na nim ludzie. Jezus umarł na krzyżu dobrowolnie z miłości do nas.

Jak mówi List do Rzymian: „Zapłatą za grzech jest śmierć”. On jednak tak umiłował świat, że wziął tę śmierć na siebie, bo „nie ma większej miłości niż tak, gdy ktoś życie daje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Umiera kompletnie niesprawiedliwie, więc musi zaprzeć się samego siebie, żeby przyjąć tę niesprawiedliwość, ale wie, że to jest decyzja, która ratuje życie tym, których „do końca umiłował”.

Bóg podjął decyzję: chcę kochać. Piotr nie rozumiał jeszcze, że krzyż Jezusa jest decyzją miłości, więc naturalnie budziło to w nim bunt, ale kiedy to pojął, to sam dał się poprowadzić na krzyż.

Miłość jest decyzją wolności. Nie można nikogo zmusić, żeby kochał, dlatego Jezus mówi: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. Jeśli chcesz kochać.

Prorok Jeremiasz powie dzisiaj: „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść”. Pozwoliłem, to znaczy podjąłem decyzję, że zgadzam się na tę miłość. Dalej powie o tym, że konsekwencje tego bywają trudne dla niego i musi toczyć w sobie walkę o wierność tej decyzji. Na tym polega miłość.

Podobnie Św. Paweł powie: „Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej.” Nasza rozumna służba Boża, to znaczy, że moje chrześcijaństwo nie jest czymś narzuconym mi, ale czymś, na co ja decyduję się dobrowolnie.

Miłość jest możliwa tylko w wolności, a wolność objawia się wtedy, kiedy mogę podjąć decyzję: chcę lub nie chcę. Chrześcijaństwo to decyzja wolnego człowieka: chcę iść za moim Mistrzem, to znaczy chcę kochać.




Czytaj także:
Masz problem z Kościołem lub księżmi? Ta Ewangelia może pomóc [komentarz]

I czytanie: Jr 20, 7-9

II czytanie: Rz 12, 1-2

Ewangelia: Mt 16, 21-27

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
komentarz do Ewangeliikrzyż
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail