Aleteia

10 najważniejszych rzeczy, których nauczyłem się po śmierci synka

Udostępnij
Komentuj

„Urosły ci skrzydła i poleciałeś do Nieba. Mam nadzieję, że bawisz się tam dobrze, mój mały przystojniaku. Tęsknię za tobą każdego dnia, w każdej minucie” – pisze Richard Pringle.

Mały Hughie odszedł zeszłego lata. Zupełnie nagle, w wyniku wylewu krwi do mózgu, choć miał zaledwie 3 lata. Przy chorobie, z którą dzielnie się zmagał, szanse na krwotok wynosiły zaledwie 5 procent. Niestety, stało się to, o czym jego rodzice próbowali wcześniej nie myśleć.

Był bardzo wrażliwy, spokojny, troskliwy i uroczy – wspomina jego tata Richard. – Zamieniał nudne rzeczy w zabawę. W ciągu tych trzech krótkich lat zostawił po sobie niesamowite wspomnienia, które będą z nami do końca życia.

Ostatnie kilkanaście miesięcy były dla Richarda Pringle’a trudną lekcją. Niedawno postanowił opowiedzieć internautom o tym, co zrozumiał przez ten czas. Jego lista 10. rzeczy, których nauczył się po śmierci Hughiego, jest zbiorem cennych wskazówek dla rodziców i nie tylko. Może warto ją zachować i zaglądać do niej, gdy bliscy dają nam w kość?

 

 

1. Nie można całować i kochać za bardzo.

2. Zawsze masz czas. Przestań robić to, co robisz i baw się, chociażby przez minutę. Nic nie jest tak ważne, żeby nie mogło zaczekać.

3. Rób tyle zdjęć i filmików, ile tylko jesteś w stanie. Pewnego dnia może okazać się, że to jedyna rzecz, która ci została.

4. Nie wydawaj pieniędzy, spędzaj czas. Myślisz, że liczy się to, ile wydałeś? Nie. Ważne jest to, co robisz. Wskakuj w kałuże, chodź na spacery. Pływaj w morzu, buduj fortece i baw się dobrze. To wszystko, czego chcą dzieci. Nie pamiętam, co kupiliśmy Hughiemu. Pamiętam, w jaki sposób spędzaliśmy razem czas.

 

 

5. Śpiewaj. Śpiewajcie razem piosenki. Moje najlepsze wspomnienia to te, w których Hughie siedzi mi na barana albo obok w samochodzie i śpiewa ze mną nasze ulubione piosenki. Wspomnienia są tworzone w muzyce.

6. Ciesz się najprostszymi rzeczami. Czasem spędzanym wieczorem, układaniem do snu, czytaniem bajek. Wspólnymi posiłkami. Leniwymi niedzielami. Doceniaj najprostsze momenty. To za nimi najbardziej tęsknię. Nie pozwól, żeby te chwile gdzieś ci umknęły.

7. Zawsze całuj na pożegnanie tych, których kochasz. A jeśli zapomniałeś – wróć i to zrób. Nigdy nie wiadomo, czy nie masz właśnie na to ostatniej szansy.

8. Spraw, żeby nudne rzeczy stawały się fajne. Wycieczki do sklepu, podróże samochodem, spacer po zakupy. Wygłupiaj się, opowiadaj dowcipy, wybuchaj śmiechem i czerp z tego radość. Obowiązki będą nudne, jeśli ty sam będziesz je tak traktował. Życie jest zbyt krótkie, żeby nie bawić się dobrze.

 

 

9. Prowadź dziennik. Zapisuj wszystko, co robią twoje szkraby, żeby rozjaśnić twój świat. Śmieszne rzeczy, które mówią i te urocze, które robią. My zaczęliśmy to robić dopiero po stracie Hughiego. Chcieliśmy o wszystkim pamiętać. Teraz robimy to dla Hettie i będziemy to robić dla Henniego. Zachowasz te spisane wspomnienia na zawsze i kiedy będziesz starszy, zajrzysz do nich i docenisz każdy moment.

10. Jeśli masz przy sobie dzieci, możesz je całować. Mówić im dobranoc. Jeść z nimi śniadania. Odprowadzać je do szkoły. Patrzeć, jak idą na studia. Jak biorą ślub. Zostałeś pobłogosławiony. Nigdy, przenigdy, o tym nie zapominaj.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail