Aleteia
czwartek 22/10/2020 |
Św. Jana Pawła II
Styl życia

Rekolekcje małżeńskie są niebezpieczne. Wiesz dlaczego?

PRZYTULONA PARA

Shutterstock

Błażej Kmieciak - publikacja 08.09.17

Kiedy widzieliście kobietę, która w kościele kładzie głowę na ramieniu męża? Albo grupę mężczyzn biegnących w pole po kwiaty, by wręczyć je w chwili odnawiania przyrzeczeń małżeńskich? Chcecie zobaczyć? Jedźcie na małżeńskie rekolekcje.

Dlaczego wspominam o wakacyjnych rekolekcjach we wrześniu? Bo jeżeli o nich myślicie, planowanie terminów trzeba zacząć już teraz. Ja wpadłem na ten pomysł w maju. Niestety, od kwietnia wszystkie terminy są już zajęte.

Od wielu jednak lat w środowisku przede wszystkim Domowego Kościoła, a więc małżeńskiej gałęzi Ruchu Światło Życie dostrzec można taką oto tendencję: realny wybór rekolekcji możliwy jest od lutego do marca/kwietnia. Wtedy jest szansa na odnalezienie bądź to kolejnych, istotnych na drodze formacji, dwutygodniowych wyjazdów, bądź też rekolekcji tematycznych, dotykających takich zagadnień, jak: komunikacja w rodzinie, dialog małżeński, zagrożenia duchowe czy też piękno relacji seksualnej. W maju lub w czerwcu na stronach oazowych dostrzec można jedno: permanentnie powtarzający się brak miejsc.




Czytaj także:
Nawet papież jeździ na rekolekcje

Dziwnie piękna sprawa

Skąd jednak popularność tego typu wyjazdów? Pytanie to staje się jeszcze bardziej zasadne, gdy zobaczymy jaki jest klasyczny program rekolekcji. A zatem: pobudka ok. 6.30. Na 7.00 trzeba zdążyć na namiot spotkania, a więc osobiste zatrzymanie się w kaplicy nad Słowem Bożym. Potem ok 7.30 jest jutrznia.

Następnie śniadanie, a ok. 9.00 Eucharystia lub konferencja. Następnie są spotkania w grupach, a o 13.00 obiad, który rozpoczyna czas dla rodziny, trwający najczęściej do 16.00. Później przewidziane są różne spotkania: konferencje, szkoły śpiewu lub liturgiczne. Następnie kolacja i pogodny wieczór. Niejednokrotnie ok. 21.00 rozpoczynają się następnie wieczory modlitwy, nocne czuwania lub uwielbienia.

A teraz do tego wszystkiego dołączmy jeszcze jeden bardzo istotny „element”. Myślę tutaj o dzieciach. Na rekolekcje przyjeżdżają rodziny mające zarówno jedno dziecko, jak i szóstkę. Po co się męczyć zatem na takich wyjazdach, zwłaszcza, że wielu „zabierają” większość urlopowego czasu?




Czytaj także:
Święty spokój. 7 miejsc, w których znajdziesz ciszę

Pięknie damy radę

Odpowiedź na postawione powyżej pytanie może być dwojaka. Po pierwsze rekolekcje małżeńskie są stałym elementem formacji w Domowym Kościele. Małżonkowie pracują rok nad konkretnym tematem, a następnie formują się na wyjazdowych wyprawach. Myślę jednak, że w znacznej większości osoby decydują się na takie wyjazdy z zupełnie innych powodów, a w zasadzie z jednego powodu. Jest nim „potrzeba”. Wyjazd na rekolekcje jest udaniem się na oazę. Część osób mówi, że to ładowanie akumulatorów. Stwierdzenie to jest niezwykle dziwne, a jednocześnie prawdziwe. Z jednej bowiem strony po rekolekcjach człowiek wraca niewyspany, śpiący i zmęczony. Biegał z zajęć na zajęcia, biegał za dziećmi, biegł do łóżka, by chwilę się przespać. Z drugiej jednak strony z takich wakacji człowiek wraca silniejszy.

Dla małżeństw

Pisząc o takich rekolekcjach nie można zapomnieć, iż dedykowane są one rodzinom, a w szczególności małżeństwom. I tak jest nie tylko w teorii, ale i w praktyce. Można na nich dowiedzieć się wielu ciekawych, cennych rzeczy, które pozwalają, by w trakcie kłótni się nie pozabijać. Dużo jednak cenniejsze jest obserwowanie pięknych rodzin. Zastanówcie się: kiedy widzieliście kobietę, która w kościele kładzie głowę na ramieniu męża? Może macie okazję oglądać grupę mężczyzn biegających w pole po kwiaty, by wręczyć je w chwili odnawiania przyuczeń małżeńskich? Może słyszeliście kiedyś modlitwę obcego mężczyzny w kościele, który drżącym głosem Boga chwali za piękno jego żony, to unikalne piękno wyrysowane kilkoma dekadami wspólnej, trudnej drogi? I jeszcze, jak często widzicie małżonków spacerujących ze sobą za rękę? Młodzi tak mają. A emerytów takich widzieliście?

Rekolekcje małżeńskie są niebezpieczne. Grożą one zarażeniem się od innych… miłością.


KOBIETA Z BIBLIĄ

Czytaj także:
3 powody, dla których warto pojechać na rekolekcje ignacjańskie

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
małżeństworekolekcjewakacje
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
BIBLE STUDY
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [20 paździe...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail