Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Slow Life made in Kraków

SLOW LIFE
Shutterstock
Udostępnij

Mahatma Gandhi powiedział: „Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”. Chcesz zmienić swoje życie? Nie musisz od razu rzucać wszystkiego. Mikrozmiany przekładają się na dużą zmianę, zauważalną również w makroskali.

Nasze mieszkanie było zbyt ciasne, a ja cierpiałam na chroniczny brak wolnego czasu.

Pomysł, aby zamiast wymyślać skomplikowane systemy przechowywania rzeczy, pozbyć się ich nabywania, wydał mi się kuszący i rewolucyjny w swej prostocie. Nie byłam gotowa na radykalne zmiany, dlatego postanowiłam wprowadzać  je po trochu – pisze Anna Mularczyk-Meyer w książce „Minimalizm po polsku, czyli jak uczynić życie prostszym”.  Przyjrzyjmy się zatem, jakie rozwiązania przyjęła tłumaczka, mieszkająca na stałe w Krakowie.

 

Uszczęśliwianie krewnych

Czystki w szafie robiłam już wcześniej, ale porządkowe tajfuny miały wówczas na celu stworzenie przestrzeni na nowe nabytki – pisze autorka. Postawiła sobie za cel wypracowanie osobistej kompozycji i to znacznie ułatwiło sprawę. Jak się okazuje, wielkie było zdziwienie bliskich na to nagłe obdarowywanie, ale pomogło to autorce złagodzić poczucie straty i wyrzutów sumienia za to, że przez kilka lat źle zarządzała finansami. Ucieszeni krewni i uporządkowana szafa, to był jednak dopiero początek.

 

Nowy regał czy rozstajemy się?

Wyjście do księgarni, targi książki, imieniny czy urodziny to doskonałe okazje, aby powiększyć swoje książkowe stany posiadania. Regały w Twoim mieszkaniu zapełniają się więc książkami, które teraz czytasz, które pragniesz przeczytać i tych, do których bardzo chcesz zajrzeć, ale nigdy tego niż zrobisz. Przychodzi taki moment, w którym znalezienie wybranej książki graniczy z cudem, zaczynasz więc myśleć, jak autorka, o katalogowaniu, ale nie masz na to czasu. W końcu podejmujesz decyzję, że trzeba się rozstać z częścią Twojej biblioteki.

 

Chroniczny brak wolnego czasu

Zredukowanie stanu posiadania ubrań i książek, kontrolowanie wydatków poprzez skupienie się na tym, czego naprawdę potrzebujesz, przyniosło pewne wytchnienie, jednak nie wystarczyło, by przybyło czasu. Autorka chciała dbać o zdrowie i urodę. Postanowiła przestrzegać stałych pór posiłków, regularnie ćwiczyć i więcej spać.

Poprawiło się, jednak wciąż czuła, że za dużo czasu poświęca pracy. Upewniła ją w tym nagła choroba i przedwczesna śmierć jej dentysty, który większość swojego czasu spędzał w gabinecie w przyziemiu, mieszkając w urokliwej dzielnicy Krakowa. Nie mogła przestać myśleć o tym, że gdyby zachował równowagę między życiem prywatnym, a zawodowym może by nie zachorował albo miałby szansę na wyzdrowienie.

 

Wyzwania zawodowe

Miałam wrażenie, że moje życie sprowadza się do pracy i nieustannego nadrabiania zaległych spraw w krótkich wolnych terminach. Zaczęłam zadawać sobie pytanie, kiedy będę mogła cieszyć się towarzystwem bliskich i pięknem świata. Pomyślałam, że skoro oduczyłam się szastania pieniędzmi, a skromniejsze życie już mnie nie przeraża, to mogę zrezygnować z etatu i samodzielnie decydować o tym, kiedy i gdzie pracuję – pisze Mularczyk-Meyer.

Zrezygnowała z etatu kierując się w stronę swojego drugiego zawodu i pracy na zlecenie m.in. jako przewodnik w Krakowie. Po drugim roku samodzielności popadłam w nadmiar niematerialny – dzieli się autorka, ale niedługo potem dodaje – czas nie jest z gumy. Jeśli chce się mieć go więcej, trzeba lepiej nim gospodarować, a co za tym idzie – nauczyć się mówić „nie”.

 

Bliscy i ja

Dziś nie biorę na siebie więcej, niż mogę udźwignąć. Wiem, że niekiedy trzeba odrzucić zlecenie, przeboleć mniejszy zarobek, zwłaszcza, gdy potrzebują mnie najbliżsi. Nie zrezygnuję już ze snu ani odpoczynku – pisze w książce Mularczyk-Meyer. Wie, że konieczne są oszczędność i perspektywiczne myślenie. Wie, że jeśli podczas pracy będzie się rozpraszała, sprawdzała swój profil w serwisie społecznościowym czy przeglądała ulubione strony, to praca zajmie jej więcej czasu.

 

Straty

Autorka spotyka się czasem z opinią, że freelancer nie wychodzi z pracy. Miała takie wrażenie, gdy się nie pilnowała. Teraz potrafi już przekonać samą siebie do sprawnego uwinięcia się ze zleceniami i zyskuje dzięki temu czas. Zapytana o to, co ją omija powie, że stresy, zadłużenie, pośpiech, ślizganie się po powierzchni zdarzeń i bezrefleksyjna konsumpcja. Dziś cieszy się życiem i obecnością bliskich. I nie czuje żalu za tym, co utraciła.

 

Ku inspiracji

Mahatma Gandhi powiedział: „Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”. Pamiętaj, że mikrozmiany przełożą się na dużą zmianę, zauważalną również w makroskali.

 

Więcej inspiracji znajdziecie na blogu Anna Mularczyk-Meyer.

MINIMALIZM PO POLSKU
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail