Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconWiedziałeś o tym?
line break icon

Miasto, w którym 11 września 2001 r. wybuchła ludzka życzliwość

WORLD TRADE CENTER

Levine-Roberts/Sipa USA/East News

Karol Wojteczek - publikacja 11.09.17

Niesamowite jest to, że gdy w jednym miejscu na świecie swoją siłę manifestuje zło, w drugim dzieje się tyle dobra!

11 września zapisał się w historii świata jako data o szczególnie smutnej wymowie. Jak to jednak z tragediami tych rozmiarów bywa, również i zamachy sprzed 16 lat uwolniły we wszystkich ludziach dobrej woli ogromne pokłady wzajemnej życzliwości i międzyludzkiej solidarności. Nie tylko w samych Stanach Zjednoczonych.

W szczególny sposób doświadczyli tej solidarności Ci, którzy z uwagi na zamkniętą przestrzeń powietrzną nad USA odcięci zostali na kilka dni od swoich rodzin. Wszystkie zbliżające się wówczas do Stanów Zjednoczonych samoloty przekierowywane były do krajów z nimi sąsiadujących. Kanada takich lotów przyjęła 238 z ok. 33 tys. pasażerów, z których przeszło jedna piąta trafiła do małego, bo niespełna dwunastotysięcznego miasteczka Gander na Nowej Fundlandii.

Zobacz, jak wyglądał ruch powietrzny nad USA w dniu zamachu:

Lotnisko w Gander, choć usytuowane na prowincji, przystosowane jest do przyjmowania dużych samolotów pasażerskich. Zawdzięcza to swojej przeszłości, gdy regularnie wykorzystywane było jako swoista „stacja paliw” dla statków powietrznych udających się do Europy (sporadycznie wciąż spełnia tę funkcję). Gander to bowiem jedno z najdalej wysuniętych na wschód lotnisk w Ameryce Północnej. Lecz choć lądowania dużych samolotów nie były tam czymś nadzwyczajnym, nie zachodziła nigdy potrzeba, by w miasteczku przygotowywać jakąś szczególnie rozbudowaną infrastrukturę dla ich pasażerów. A już na pewno nie była ona rozwinięta na tyle, by przyjąć niemal 7 tys. osób. Jednego dnia.

I wtedy właśnie dała o sobie znać legendarna kanadyjska życzliwość. Koordynowani przez lokalną radiostację i Czerwony Krzyż mieszkańcy rzucili się z pomocą nieoczekiwanym przybyszom. Przywozili żywność, ubrania, pieluszki, artykuły higieniczne, leki i w zasadzie wszystko, co było potrzebne zdanym tylko na posiadane przy sobie przedmioty pasażerom. Zajęli się nawet ich przewożonymi zwierzętami. Związek zawodowy kierowców przerwał strajk, by rozwozić podróżnych po domach mieszkańców, którzy ochoczo decydowali się na przyjęcie niezapowiedzianych gości. Lekarze dyżurowali zaś w porcie lotniczym, wypisując wszelkie niezbędne przybyszom recepty (szczególnie potrzebna okazała się insulina). Wszystko to rzecz jasna nieodpłatnie.


ROZZŁOSZCZONY MĘŻCZYZNA

Czytaj także:
Jak się mądrze mścić?

Byliśmy po prostu zdumieni. Wyglądało na to, że każda jedna osoba tam robi coś, by nam pomóc. Myślę o chłopcu, który dał mi dwa ręczniki i dmuchany materac i łzy stają mi w gardle. Tego strasznego dnia wydarzyło się coś, co przywróciło moją wiarę w ludzkość – wspominał później jeden z pasażerów, Kevin Tuerff, przedsiębiorca.

Relacje między uwięzionymi na wyspie podróżnikami, a jej mieszkańcami zadzierzgnięte zostały na tyle, że Kanadyjczycy zabierali wręcz niektórych gości na wycieczki promowe, zapoznając ich z nieco surowym pięknem Nowej Fundlandii. Wielu z przybyszów wracało później z tego niespodziewanego kanadyjskiego międzylądowania z notatnikami wypełnionymi kontaktami do świeżo poznanych przyjaciół, a przeszło 2 tys. z nich przybyło do Gander na uroczystości w pierwszą rocznicę ataków.


POCZĄTEK WIECZNOŚCI

Czytaj także:
Dlaczego mi się nie udaje?

W uznaniu dla okazanej potrzebującym życzliwości już w kolejnym roku Lufthansa nazwała jeden ze swych nowych Airbusów „Gander/Halifax”, honorując w ten sposób dwa kanadyjskie miasta, które 11 września przyjęły największą liczbę samolotów. Był to pierwszy w historii tej linii przypadek, gdy samolot nazwany został na cześć miasta innego niż niemieckie. Jedna z „uwięzionych” na Gander pasażerek Shirley Brooks-Jones postanowiła zainicjować program stypendialny dla nowofundlandzkich dzieci. Jeszcze zanim jej samolot dotknął kołami amerykańskiej ziemi zebrała wśród współpasażerów 15 tys. dolarów. Po 15 latach było to już 2 miliony i 228 stypendiów.

LUFTHANSA GANDER
Shutterstock

A wspomniany już Kevin? Każdego 11 września daje swoim pracownikom po 100 dolarów, które przeznaczyć mają na szeroko rozumiane dobre uczynki. Na koniec dnia robią podsumowanie tego, jak udało im się pomóc. Kevin założył też organizację „Pay It Forward 9-11”, która promować ma zwyczaj wśród innych amerykańskich przedsiębiorców.


Richard Pringle i jego syn Hughie

Czytaj także:
10 najważniejszych rzeczy, których nauczyłem się po śmierci synka

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ciekawostki
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail