Aleteia

Panna młoda na treningu! 9 wskazówek, jak poprawić formę przed ślubem

Kayla Snell/Stocksy United
Udostępnij
Komentuj

Gotowa, aby osiągnąć swoją życiową formę? Podpowiemy, jak wyglądać fit w sukni ślubnej! Oto prosta dieta i ćwiczenia. Przedślubne.

Wybraliście datę, kupiłaś sukienkę, teraz czas na przygotowanie nie tylko duchowe, ale też zadbanie o formę i urodę.

Data ślubu motywuje do regularnych ćwiczeń. Nie można jej zmienić, a to jak wyglądamy podczas ceremonii i przyjęcia ma przecież wielkie znacznie. Zdjęcia z tego dnia, nagrania i wspomnienia pozostaną z nami na całe życie

Sue Fleming, osobista trenerka i autorka książki Buff Brides: The Complete Guide to Getting in Shape and Looking Great for Your Wedding Day jest o tym przekonana. Wystarczy zastosować się do jej dziewięciu wskazówek, by odkryć tajemnicę świetnej formy i osiągnąć maksymalne wyniki.

 

Gdy człowiek się śpieszy…

Nie ma sposobu, by schudnąć zdrowo na tydzień przed ślubem. Jeśli chcesz pozbyć się zbędnych kilogramów, dietę i ćwiczenia musisz rozpocząć co najmniej 6-9 miesięcy przed ślubem. Najbezpieczniej tracić trzy kilogramy miesięcznie. Można pokusić się o dietę na trzy miesiące przed ślubem, to jest jeszcze dopuszczalne. Ale aby uniknąć efektu jojo i rozregulowania metabolizmu (nagła zmiana nawyków żywieniowych) trzeba przygotować do tego organizm. I stopniowo wprowadzać zmiany. Jeśli wcześniej podejmowałaś próby odchudzania, testowałaś bez efektu różne diety, tym razem skonsultuj się z dietetykiem, który doradzi odpowiednie menu i podpowie, jak zmienić styl życia, by waga poszła w dół.

 

Same ćwiczenia to… tylko ćwiczenia

Nawet intensywny trening nie pomoże, jeśli nie pilnujesz zrównoważonej diety. – Musisz sprawdzać, co i w jakich ilościach jeść. Monitorowanie jadłospisu to połowa sukcesu – mówi trenerka. Ćwiczenia oczywiście sprawią, że twoje ciało będzie jędrniejsze, ale prawdopodobnie nie stracisz zbędnych kilogramów. Dbaj, by w diecie było dużo białka (oprócz mięsa, jedz też rośliny strączkowe), witamin i błonnika (owoce, ale nie w nadmiarze. I surowe lub gotowane warzywa). Staraj się jeść pięć niewielkich posiłków dziennie. Odstaw słodycze, desery, alkohol, napoje gazowane. Im mniej przetworzona żywność, tym lepiej.

 

Nie podoba ci się? Nie rób tego

Nie ma sensu zmuszać się do ćwiczeń, które nie sprawiają nam przyjemności. Wybierz coś, co sprawia Ci frajdę – pływanie, taniec, spacery marszowym krokiem, a przekonasz się, że wysiłek fizyczny nie będzie katorgą, a wręcz przeciwnie. Będziesz odliczać godziny do kolejnego treningu. Jeśli coś Ci się nudzi – urozmaicaj ćwiczenia. Próbuj czegoś nowego. To samo odnosi się do terminu treningów. Jeśli nie lubisz porannych ćwiczeń, rób to po pracy. Z drugiej strony, jeśli po południu jesteś zmęczona to ćwicz rano. A co, jeśli nie masz w ogóle na to czasu? Jest na to sposób. Dziel trening na trzy dziesięciominutowe ćwiczenia. Poza tym Flaming przypomina, że wchodzenie po schodach, parkowanie samochodu daleko od biura czy sklepu, w którym robisz zakupy – to codzienne triki, które także zmuszają do wysiłku. Unikaj windy, oglądając telewizję staraj się wykonać kilka ćwiczeń na brzuch, czy pośladki. Nie przesiaduj bezczynnie… Staraj się być w ruchu. – To małe kroki, niezauważalne często czynności, które pomagają osiągnąć swój cel: formę na ten wielki dzień – podkreśla Sue.

 

Oszukaj swoje ciało

Świetne efekty daje trening interwałowy. Wiąże się on ze zmianą prędkości i intensywności treningu, co w efekcie sprawia, że organizm nie przyzwyczaja się do tempa. Trening polega na wykonywaniu ćwiczeń o zmiennej intensywności, np. po rozgrzewce sprint na zmianę z truchtem lub biegiem w średnim tempie. – To daje lepsze efekty, ciało musi pracować ciężej. Poza tym taki trening świetnie wzmocnia różne partie mięśni – mówi Fleming. W treningu interwałowym ważna jest dyscyplina. Może być bardziej skuteczny, gdy pomaga nam trener, który zna nasze możliwości.

 

Ćwicz sama, nie z przyjaciółkami

Wiele z nas chodzi na siłownię, by spotkać tam znajomych i poćwiczyć razem. To czasem ma swoje dobre strony, można wymienić się doświadczeniami, zmotywować nawzajem. Ale Sue odradza. – Powinnaś się skupić tylko na sobie, nie musisz z nikim rozmawiać, czy próbować kogoś dogonić z formą – mówi. Wolność sprzyja ćwiczeniom! Szczególnie kiedy przygotowujesz się do ślubu, masz mnóstwo na głowie. Trening może być dla ciebie wyciszeniem, okazją do pobycia sam na sam ze sobą. Polecam szczególnie bieganie albo pływanie. Relaksują i pozwalają skupić się na sobie.

 

Tylko nie głodówka!

Im bliżej ślubu, tym z większym niepokojem przyglądasz się swojej wadze. Pamiętaj, że skuteczna dieta polega na zmniejszaniu spożywanych kalorii, a nie na głodówce! Pomijanie posiłków tylko cię osłabi i pozbawi dobrego humoru. I jeszcze efekt jojo murowany. Nie ulegaj więc nigdy pokusie, by przejść na drakońskie metody, to pułapki.

 

Dieta, dieta, co po diecie?

Fleming ostrzega – nie porzucaj zdrowych nawyków po ślubie. – Nie kończ diety w dniu ślubu. Wypracuj przez ten czas zdrowe nawyki, zmień styl życia i pozostań przy nim na długie lata. Nie tylko przygotowujesz ciało do sukni ślubnej, ale będzie się cieszyć dobrą formą i samopoczuciem. A za jakiś czas…. Lepiej zniesiesz ciążę. W zdrowym ciele, zdrowy duch. Zmniejszysz prawdopodobieństwo depresji poporodowej.

 

Nie tylko suknia ślubna!

Bądź do ćwiczeń przygotowana, wtedy będą przyjemniejsze i skuteczniejsze. Odpowiedni strój sportowy to połowa sukcesu. Jeśli jesteś biegaczem, upewnij się, że trampki nadążają. Wybierz biustonosz sportowy, który dobrze trzyma biust. Znajdź ubrania, które są wygodne. – W źle dopasowanym dresie nie będzie ci się chciało ćwiczyć, będzie ci ciągle przeszkadzał. Dlatego zainwestuj w dobre buty i strój do ćwiczeń.

 

W dniu ślubu – lekki wycisk

Dzień ślubu dla wielu jest stresujący. Zacznij go od lekkiego treningu, ćwiczenia zapewnią relaks i odprężenie. Zanim zaczniesz robić się na bóstwo – idź na poranny spacer, popływaj, lub zorganizuj ćwiczenia dla siebie i swoich druhen. Poczujesz się lepiej! I nie zapominaj – to najlepszy czas w Twoim życiu! Czas radości i zabawy. Poza tym – nad przedślubną dietą możesz zapanować! Lepsza kondycja też zależy od Ciebie – mówi Fleming. – To jest jedna rzecz, nad którą faktycznie panny młode mają kontrolę, w przeciwieństwie do pogody!

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail