Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Ta modlitwa może zmienić Twoje małżeństwo

COUPLE, MARRIED, PRAYING, HANDS
Shutterstock
Udostępnij

Praktykując ten zwyczaj, unikniesz wojny z małżonkiem.

Małżeństwo jest przygodą, jest jak wyprawa wojenna – G.K. Chesterton

Kiedy wychodziłam za mąż, zdawało mi się, że ten cytat z Chestertona jest zabawny. Chciałam umieścić go na zaproszeniach ślubnych albo namalować na ścianie w salonie – był taki świetny! Śmieszny i prawdziwy!

 

Prawda o małżeństwie?

Ach, niewinność młodości. Z biegiem lat zrozumiałam, że słowa te są zabawne i prawdziwe, a czasem po prostu prawdziwe. Niekiedy to wręcz jedyna prawda o naszym małżeństwie – cała wiedza o nim sprowadzona do jednego, gładkiego zdania, które kiedyś uważałam za śmieszne.

Miesiąc temu „Washington Post” pisał o naukowcu z uniwersytetu stanowego Florydy, który poświęcił dwie dekady badaniom nad efektami modlitw proszalnych w małżeństwie.  Frank Fincham chciał wiedzieć, czy codzienna modlitwa o boską miłość, dobrobyt i błogosławieństwa dla partnera przynosi kochającym się ludziom jakieś obiektywne, wymierne skutki.

Zbadał wiele rozmaitych par – od młodych, nie pozostających w związkach małżeńskich, głównie białych studentów po starsze pary afroamerykańskie o wieloletnim stażu – i znalazł potwierdzenie: ten rodzaj modlitwy ma wielki wpływ na relacje.

By upewnić się, że wnioski będą prawidłowe, naukowcy starannie opracowali eksperyment, losowo wybierając uczestników do dwóch grup. Różnice między grupami można było w ten sposób przypisać efektom modlitwy w intencji ukochanego, a nie innym czynnikom. Grupa kontrolna podejmowała rozmaite działania, które mogły teoretycznie poprawić sytuację w związku, np. modlitwa we własnej intencji, lektura poradników, udział w programach wspierających małżeństwa i pozytywne interakcje społeczne z partnerami. W porównaniu z grupą kontrolną, ci, którzy modlili się w intencji partnera, obserwowali stały, pozytywny wpływ na ich związek.

 

Zbawienny wpływ modlitwy

Fincham dołożył wszelkich starań, by uniknąć powszechnej pułapki w badaniach społecznych – tendencyjności wynikającej z zastosowania miary samoopisowej. Ktoś, kto wierzy na tyle mocno, by modlić się codziennie, raczej nie przyzna, że jego modlitwa nie działa, zatem Fincham włączył w swoje badania niezależnych obserwatorów, którzy monitorowali zachowanie uczestników przed i po testach. Ich spostrzeżenia potwierdziły rezultaty badań – pary w grupie „modlitewnej” miały lepsze wyniki, doświadczane i dostrzegane przez osobę modlącą się i tę, za którą się modlono.

Wśród tych korzyści wymienić można większe zaangażowanie w kwestie dotyczące zdrowia fizycznego, ale moją uwagę zwróciło co innego.

Modlitwa w intencji partnera sprawiła, że pary były bardziej zadowolone z poświęceń na rzecz drugiej osoby, w przeciwieństwie do grupy kontrolnej, w której notowano większy poziom niechęci wobec ukochanego/ukochanej.

 

Stawanie codziennie po stronie współmałżonka

Małżeństwo jest jak wyprawa wojenna. Nieważne, jak dopasowane, przygotowane, uprzywilejowane będą pary – czeka je całe życie w walce. Samo życie jest w pewnym sensie walką, a w małżeństwie dźwiga się nie tylko własny ciężar. A kiedy do tego równania doda się dzieci, waga bitew rośnie radykalnie.

Prawdziwe niebezpieczeństwo może pojawić się wtedy, kiedy przestaniecie walczyć ramię w ramię, a zaczniecie walczyć przeciwko sobie. Kiedy małżeństwo staje się wojną, nie jest już przygodą. Jest bitwą o przetrwanie, w której przegrywa każdy.

Członkowie grupy kontrolnej Finchama skupieni byli na sobie, nie na współmałżonku.

Nic dziwnego, że nie skorzystali – jeśli skupisz się na tym, co dajesz, robisz i poświęcasz w małżeństwie, zamiast na pytaniu, dlaczego i dla kogo to robisz, frustracja może być obezwładniająca.

Dlatego modlitwa proszalna może mieć wymierne skutki dla małżeństw. Jest stawaniem codziennie na nowo po stronie współmałżonka. To przypomnienie, że jesteście w tym razem, i że pracujecie dla wzajemnej korzyści – nawet jeśli ponosicie z tego powodu jakiś własny koszt. Zwłaszcza wtedy, kiedy ponosicie własny koszt. Przecież o to w małżeństwie chodzi.

Tekst pochodzi z angielskiej edycji portalu Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail