Aleteia

Ciii, mama się modli

Shutterstock
Udostępnij
Komentuj

Mamy modlą się nie tylko za swoje dzieci. Także za te, które cierpią, za przyszłość świata, po to, by wyrazić wdzięczność lub wykrzyczeć swój gniew – wiele mam codziennie zwraca się do Boga. Tak jak Ty.

Laetitia wzdycha. Jest sama w aucie, właśnie zostawiła dzieci w szkole i jedzie do pracy. Ma kwadrans w ciszy i samotności, w cieple swojego małego Clio. Musi go dobrze wykorzystać: ofiaruje go Panu, w samym środku dnia, jadąc 100 na godzinę, modląc się i dziękując Bogu.

W samochodzie albo w łóżku, za własne dzieci albo za świat, śpiewając albo w ciszy, wiele mam modli się codziennie i za nic nie zrezygnuje ze swoich małych spotkań z Bogiem. Możesz do nich dołączyć.

 

Modlitwa matek

Matka to ktoś, kto z definicji biega przez cały dzień. Wycieczki szkolne, dom, praca, dzieci, zajęcia pozalekcyjne… Trudno sobie wyobrazić, jak taki ktoś w codziennym życiu znajduje czas i miejsce na modlitwę.

Ale nie powinniśmy lekceważyć matek i ich zdolności do zarządzania czasem! Mama, która chce się modlić, jest mamą zaradną.

Są takie mamy, które wśród wielu zadań i niekończącej się listy spraw do załatwienia znajdują czas, by dziękować Bogu. Tak wyglądają ich codzienne modlitwy.

7:00. W łóżku, po przebudzeniu. Zdecydowana większość z Was nie znajduje lepszego miejsca ani czasu na wyciszenie i gotowość na rozmowę z Bogiem. Bénédicte przyznaje: „Jeśli nie pomodlę się po przebudzeniu, trudno mi później znaleźć czas!”. Ta chwila medytacji staje się więc pewnym rytuałem, o którym trudno zapomnieć. Módl się rano, to dobry moment, by powierzyć swój dzień Panu.

7:30. Przy śniadaniu Brigitte zwykle czyta Ewangelię na dany dzień. To dobry sposób na nasycenie się Słowem Bożym!

 

8:30. Marie-Emmanuelle i Alix są zgodne: komunikacja miejska to świetne miejsce na zebranie myśli – czas, który można też zmarnować bez sensu na przeglądanie mediów społecznościowych. Jadąc autobusem albo metrem zamknij oczy, skup się na tym, co najważniejsze, i ofiaruj te chwile Bogu. Jeśli brak Ci inspiracji, otwórz oczy – jak dowcipnie zauważa Alix: „Korzystam z okazji, by pomodlić się za narzekających bliźnich!”. Constance potrzebuje wsparcia, żeby się skupić: jadąc autobusem, czyta Ewangelię dnia. To zdrowa i mądra lektura na rozpoczęcie dnia.

Caroline, jak wiele innych mam, lubi modlić się w samochodzie. Żandarmi i sąsiedzi przyzwyczaili się już do tego, że mówi sama do siebie i śpiewa za kierownicą. Caroline uwielbia te chwile.

11:00. Charlotte modli się nawet… w toalecie: „Tak, tam też można poczytać i pomodlić się, kiedy dzieci nie bębnią w drzwi”.

12:00. Zita modli się w kuchni. Przygotowując posiłki, dodaje do nich miłość i nadzieję, śpiewając! Niech żyje modlitwa przy gotowaniu!

 

17:00. Przy prasowaniu, sprzątaniu, w drodze po dzieci do szkoły… Codzienne obowiązki mogą przytłaczać, ale Clotilde wykorzystuje te chwile – na przykład prasowanie – do spędzenia czasu z Panem. To bardziej owocne niż oglądanie entego odcinka serialu, mniej deprymujące niż wpatrywanie się w stos bielizny – dzięki modlitwie te chwile staną się ciekawsze.

19:30. Przy usypianiu dziecka. Charlotte uważa, że najlepszą kołysanką jest „Zdrowaś Mario”! Czy to nie jest wspaniały pomysł?

23:00. W łóżku, przed snem. Idealny moment, aby podziękować za cały dzień. Clarisse ma na nocnym stoliku egzemplarz Biblii i psałterz, i nie wyobraża sobie końcówki dnia bez przeczytania choćby kilku stron.

Wiele z Was mówi nam, że modli się przez cały dzień, zależnie od wydarzeń i okoliczności. Śpiewają w myślach, czekając aż dzieci założą kurtki, odmawiają różaniec, pilnując ich na placu zabaw, mówią „Zdrowaś Mario” na wieść o czymś miłym albo smutnym, modlitwę dziękczynną w przerwie na kawę… Marguerite wyjaśnia, że rozmawia z Bogiem codziennie rano i wieczorem, z pełną świadomością Jego niezmiennej obecności i bezwzględnej wierności.

 

Ta elastyczność w modlitwie pozwala pamiętać, że modlitwa jest rozmową, jest dziękczynieniem, ale i wyrazem ufności. Dobrze jest odpocząć w przyjaznych ramionach. Módlcie się tak, jakbyście życzyły swoim dzieciom dobrej nocy, tak, jakbyście mówiły mężowi „dzień dobry”.

Matki modlą się także dlatego, że potrzebują codziennego przypomnienia o tym, że nie tylko one same wraz z mężami czuwają nad swoimi dziećmi. Te dzieci, za których dusze odpowiadają, są przede wszystkim dziećmi bożymi.

 

Co jest w modlitwach matek?

Ile modlitw jest w sercu matki! Modlitwy dziękczynne, modlitwy w intencji dzieci, modlitwy, którymi dzielą z Bogiem swoje niepokoje i małe, codzienne radości, modlitwy, w których dzieci uczą nas na nowo swojej niewinności.

 

Za kogo modlą się matki?

Matka oczywiście modli się za swoje dzieci, ale także za dzieci innych. Szczególnie te najsłabsze, te, które już odeszły, które chorują, zmagają się z problemami. Matka intuicyjnie stawia się w położeniu innych matek doświadczanych przez Boga.

Matka modli się o to, by być „dobrą matką”, jak wyjaśnia Florencja: „Modlę się do naszego Pana, by pomógł mi wypełniać moje obowiązki i misję, którą mi powierzono. Ale najczęściej rozmawiam z Jego Matką. I regularnie modlę się do ks. Bosco, wielkiego wychowawcy młodzieży!”.

Matka modli się o przyszłość świata (społeczeństwo, bioetyka, gospodarka). Te sprawy mogą ją niepokoić tym bardziej, że dotyczą dzieci, którym dała życie. Jak zmieni się społeczeństwo, świat, który im pozostawimy? W jakim społeczeństwie będą dorastać, czy będą umiały zachować miejsce dla Boga w sercu? Modlitwa matki może w tym pomóc.

Matka modli się także, aby wyrazić swój gniew lub strach. Jak szczerze mówi Charlotte, mama dwojga dzieci, w tym Josepha z zespołem Downa: „Moje modlitwy to także pyskówki!!! Muszę powiedzieć, że od czasu do czasu wyraźnie mówię Bogu, że tak nie może dłużej być! Dobrze mi to robi… a potem z Nim rozmawiam… jak w małżeństwie, trzeba się porozumiewać!”.

Są mamy, które wybierają bardziej sformalizowane modlitwy, jak różaniec, „Zdrowaś Mario”, czy codzienną lekturę Pisma św., inne wolą rozmowę z Bogiem, modlitwy bardziej spontaniczne i zróżnicowane w zależności od dnia. Inne znów nie mówią wiele – ale Bóg i tak przyjmuje ich ciche westchnienia.

 

Istnieją także piękne, gotowe modlitwy, jak ta papieża Jana Pawła II:

O Maryjo, Ty, któraś ofiarowała Twojego Syna w Świątyni,

Ofiarujemy Ci te dzieci, które Bóg nam dał.

Dzięki łasce chrztu stałaś się ich Matką:

Więc powierzamy je Twojej czułości i uwadze.

Daj im zdrowie; chroń je od grzechu.

A jeśliby zbłądziły, podtrzymaj je w miłości Twojej,

Aby mogły otrzymać przebaczenie i odrodzić się do życia.

Nam, ich rodzicom, pomagaj w naszym zadaniu.

Daj nam Twoje światło i Twoją miłość.

Naucz nas otwierać ich oczy na wszystko, co jest piękne,

Ich ducha na wszystko, co jest prawdą, ich serce na wszystko, co jest dobre.

Naucz nas słuchać ich i pomagać im tak,

By sprostały swoim obowiązkom.

Naucz nas usuwać się,

Kiedy nadejdzie czas,

By wzięły swoje życie w swoje ręce.

A kiedy nas zabraknie,

Otocz je swoją miłością,

Bądź przy nich,

Obejmij je matczynym spojrzeniem,

Strzeż przez całe życie,

Abyśmy wszyscy mogli spotkać się w domu Ojca. Amen.

 

 

Artykuł ukazał się we francuskiej edycji portalu Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail