Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Prawdziwa Lady Gaga. Premiera dokumentu o najbardziej ekscentrycznej artystce wszech czasów

LADY GAGA
Udostępnij

W filmie dokumentalnym „Gaga: Five Feet Two”, który miał swoją premierę w piątek 22 września na platformie Netflix, Lady Gaga pokazuje światu prawdę o chorobie, lękach, przemianie artystycznej, ale też o rodzinie, duchowości. W sieci równocześnie pojawiają się informacje o tajemniczych scenach, w których piosenkarka wyznaje, że za jej chorobą oraz sukcesem muzycznym stoją Illuminaci.

Premiera „Gaga: Five Feet Two” zbiegła się niemal z puszczoną w obieg informacją o gorszym stanie zdrowia wokalistki. Jej wieloletnie, przewlekłe przypadłości zostały przez lekarzy zdiagnozowane jako fibromialgia. Choroba jest nieuleczalna, więc obecnie artystka znajduje się pod opieką specjalistów, którzy robią wszystko, by złagodzić występowanie bolesnych objawów, takich jak: silny ból mięśni i stawów, bezsenność oraz chroniczne zmęczenie.

 

Utwór jak modlitwa

Twórcy filmu scena po scenie odtwarzają ostatni rok z życia Lady Gagi. Zabierają nas do jej rodzinnego domu, na próby, do studia nagraniowego, towarzyszą publicznym występom, pozwalają przysłuchiwać jej prywatnym rozmowom telefonicznym, wizytom u lekarza. Często widzimy ją w bardzo intymnych sytuacjach – choćby wtedy, gdy ogarniają ją napady lęku czy bólu albo załamania nerwowego, które połączone są z morzem łez.

Widzimy, jak powstaje jedna z piosenek promujących najnowszy album „Joanne” – utwór „A Million Reasons”, który wspiął się na szczyty list przebojów w Stanach Zjednoczonych. Jego fragmenty brzmią wręcz jak modlitwa:

 

Chylę się do modlitwy
Staram się, by najgorsze lepszym się stało.
Panie, wskaż mi drogę
By wyjść z tych znoszonych skór.

Czytaj także: Ja też choruję na fibromialgię, tak jak Lady Gaga. To życie w piekle bólu

 

Odmieniona Lady Gaga

W filmie Lady Gaga, a właściwie Stefani Germanotta, opowiada również o swojej przemianie. Bardzo szczerze wyznaje, że z chwilą, gdy stała się sławna w wieku 22 lat, nie miała szans na spokojne dojrzewanie, dorastanie. Tymczasem chciałaby mieć kogoś bliskiego, stać się kobietą, mieć rodzinę.

 

Chcę tworzyć muzykę, sprawiać ludziom radość, jechać w trasę i mieć rodzinę. Nigdy mi się to nie udaje. Cały czas jestem na świeczniku, a moje życie uczuciowe szlag trafia.

 

Nie chce, absolutnie, rezygnować ze swojej artystycznej drogi. Jak przyznaje, ekscytuje ją starość, a w przyszłości chce być „babcią rocka”.

W rozmowie ze swoimi stylistkami zdradza z kolei, że znudziły jej się już skandaliczne występy, ekscentryczne stroje. Dziś lepiej czuje się w „mundurku” – czarnej, zwykłej koszulce i szortach.

 

Rodzina najważniejsza

Wiele scen świadczy o tym, jak ważna jest dla niej rodzina. Artystka najnowszy album zadedykowała swojej zmarłej przed laty cioci – Joanne. Reżyser dokumentu podąża z kamerami za Gagą i odwiedza jej babcię, uczestniczy w Chrzcie Świętym dziewczynki, której artystka jest matką chrzestną.

Zdradza również, że bardzo często czuje się opuszczona, a po intensywnych dniach nadchodzą samotne noce.

Przez cały dzień wszyscy mnie dotykają i rozmawiają ze mną, a potem cisza.

Wszyscy ci ludzie odejdą i zostanę sama.

Choć w dokumencie piosenkarka jawi się bardzo często jako normalna dziewczyna, krucha blondynka, która potrzebuje opieki, to nie przestaje szokować, wcale nie wyzbywa się swoich frywolnych zachowań.

 

 

Szczery list Lady Gagi

Lady Gaga w dniu premiery filmu napisała list, w którym wyznaje, że dzięki filmowi „Gaga: Five Foot Two” spojrzała na siebie w zupełnie inny sposób.

Czułam się dumna, czułam smutek, czułam się silna, czułam się bezbronna… Ale to, co mnie najbardziej uderzyło, to autentyczność, z jaką Chris, reżyser, zdecydował pokazać moje najgłębsze dołki, moje największe uniesienia, bliską relację z moją rodziną, do której przylgnęłam mocno podczas pracy nad albumem „Joanne”.

 

W dalszej części listu podejmuje również wątek swojej sławy.

 

[Sława] jest samotna, izoluje, to psychologicznie trudne, ponieważ sława zmienia sposób postrzegania przez ludzi. Dla mnie, to bardzo nienaturalne, ale też skomplikowane, ponieważ wiem, że moim przeznaczeniem jest bycie performerką.

(…)

Jestem po prostu dziewczyną, która próbuje być kobietą, która kocha robić muzykę, śpiewać, grać na pianinie, gitarze, tańczyć, występować i grać. Dziewczyną, która kocha swoich fanów i chce, by dorastali z nią, bo wzmacniamy się wzajemnie, by być odważniejsi i lepsi.

 

Czytaj także: Lady Gaga z różańcem w dłoniach: tak wygląda moja walka o zdrowie

 

Wycięte sceny?

Ks. Richard Heilman na stronie RomanCatholicMan.com powołuje się na informacje od członków ekipy filmowej, którzy opowiadają o scenach, które nie zostały zawarte w dokumencie.

Lady Gaga miała zdradzić w nich, że wierzy w to, że jej choroba jest fizyczną manifestacją ciemnych sił. Mówi, że przejęły one kontrolę nad jej ciałem i duszą po tym, jak na początku swojej kariery dołączyła do grupy Illuminati.

 

W wyciętych scenach artystka miała również wyjawić, że radziła się katolickiego księdza na temat przeprowadzenia egzorcyzmu, który pozwoliłby jej uwolnić się od „ciemnej duchowości”.

W artykule przeczytać możemy szczegółowy opis sytuacji, w której Gaga nawiązała współpracę z Illuminati. Odbyło się to na zewnątrz klubu w Nowym Jorku, w którym występowała podczas burleski w 2006 roku. Zaznaczyła, że to doświadczenie było „bardzo realne, trzeźwe, w żadnym razie nie metaforyczne”.

Dopiero co byłam na scenie, to było dobre przedstawienie. Byłam uniesiona miłością i aplauzem tłumu.

Wyszła na zewnątrz, by zapalić papierosa. Chciała załatwić trochę kokainy. Bardzo potrzebowała czegoś.

Po prostu chciałam poczuć się dobrze. Czuć cokolwiek. Wtedy ten człowiek, w dziwny sposób wiecznie młody mężczyzna w garniturze, zagadał do mnie. Opierał się o ścianę, palił papierosa i powiedział do mnie: „Myślę, że masz to, czego potrzeba. Chcesz tego?”. Zapytałam czym jest owe „to”. Myślałam, że nabija się ze mnie. Ale uśmiechnął się i powiedział „Wszystko. Sukces. Sława. Bogactwo. Moc. Chcesz tego wszystkiego?”.

 

Wyznała, że spojrzała na niego z ciekawością.

Nie mogłam go rozpracować. Wtedy stanął i zaśpiewał jedną z moich wcześniejszych piosenek. To było nieziemskie. Patrzyłam na niego tak, jakby był ciemnym klejnotem, który wydobywał się z najgłębszego oceanu. Padłam na kolana i zapytałam go, kogo mam chwalić. Spojrzałam prosto w jego oczy i powiedziałam, że chcę tego wszystkiego. Powiedziałam, że zrobię cokolwiek.

Krytycy wielokrotnie podkreślali, że w jej twórczości pojawiają się nawiązania do działalności Illuminatów.


Lady Gaga i Illuminaci?

Artystka miała powiedzieć również, że jego „obietnice spełniły się bardzo szybko”.

Na początku myślałam, że stanowimy dobry zespół. Ale krótko po tym, zaczęłam cierpieć.

Jej zdaniem fibromialgia, nieustający ból, którego doświadcza, jest związany z jej walką o wydostanie się z przemysłu muzycznego Illuminati.

Gaga miała powiedzieć:

Mogą dać ci specjalne moce, zewnętrzne piękno, talent, majątek na chwilę… ale to nie trwa długo. Właśnie dlatego wielu ludzi, którzy taplają się w ciemnościach jest tak nieszczęśliwych. Lśnią jasno, jak gwiazda poranna, a potem zaczynają popełniać samobójstwa albo niszczą siebie nadużywając różnych substancji.

Lady Gaga przełożyła europejską część trasy koncertowej Joanne World Tour z powodu bólu, który ma wpływ na jej występy. Na swoim Instagramie artystka zamieściła swoje zdjęcie z różańcem. W opisie do niego opowiada, z jakimi problemami się zmaga. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Źródło: Aleteia, Romancatholicman.com

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail