Aleteia

Pierwsza kobieta z zespołem Downa, która przepłynęła kanał La Manche i otrzymała doktorat honoris causa

Udostępnij
Komentuj

Każde życie ma wartość, każde życie ma znaczenie, niezależnie od liczby chromosomów – przekonuje Karen Gaffney. A jej życie jest tego najlepszym dowodem.

Przepłynięcie kanału La Manche to nie byle co. Płynie się w zimnej wodzie, trzeba się mierzyć z ogromnymi falami, porywistym wiatrem, a do tego dochodzą jeszcze przypadkowe poparzenia meduzami. To największe wyzwanie dla pływaków długodystansowych podjęła Karen Gaffney, pierwsza osoba z zespołem Downa, która ukończyła sztafetę pływacką przez kanał La Manche w roku 2001. Jednak nie było to największe wyzwanie w życiu Gaffney. Całe życie mierzy się z przeszkodami stawianymi przed osobami niepełnosprawnymi, zdecydowana pokazać światu, że zespół Downa nie jest powodem, który uzasadnia dokonanie aborcji. Jej przesłanie jest całkiem proste: każde życie jest ważne.

 

Każde życie ma wartość

Działania, które podejmuje wraz z Fundacją Karen Gaffney, „wspierającą proces pełnego włączenia do społeczeństwa osób z zespołem Downa i innymi niepełnosprawnościami”, przyniosły jej w 2013 roku tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu w Portland.

Jest pierwszą osobą z zespołem Downa, która otrzymała takie wyróżnienie. Ale to nie koniec jej wyzwań i osiągnięć. 1 lipca Gaffney przemawiała do ogromnego tłumu na Parnell Square w Dublinie przekonując, że jeden mały chromosom nie powinien wykluczać nikogo z odgrywania aktywnej roli w społeczeństwie, a tym bardziej nie powinien odbierać nikomu szansy, by przyjść na świat.

W swoim wystąpieniu na konferencji TED Gaffney mówiła:

Wyobraźcie sobie, że oto odwracamy szkody wyrządzone przez instytucje, likwidując bariery w edukacji, ułatwiając ludziom takim jak ja życie pełne i oferujące integrację, a z drugiej strony wciąż mamy takich, którzy twierdzą, że my nawet nie powinniśmy się urodzić.

Zwróciła uwagę, że coraz więcej osób z zespołem Downa wnosi cenny wkład w społeczeństwo.

Uważam, że warto powiedzieć „tak” życiu z zespołem Downa. To życie warte jest tego, by je oszczędzić. Każde życie ma wartość, każde życie ma znaczenie, niezależnie od liczby chromosomów.

 

Nie odbierać szansy na przyjście na świat…

Jej wystąpienie w Dublinie było bardzo na czasie.  Nowy premier, Leo Varadkar, mówi, że w przyszłym roku Irlandia przeprowadzi referendum w sprawie aborcji. W kraju, który zawsze bronił praw nienarodzonych, „sondaże pokazują, że Irlandczycy są coraz bardziej zaniepokojeni tym, co oznacza legalizacja aborcji dla osób niepełnosprawnych”. I mają prawo być zaniepokojeni: w sąsiedniej Wielkiej Brytanii wskaźnik aborcji dzieci z zespołem Downa wynosi 90 procent, a, co szczególnie tragiczne, w Islandii osiągnął już 100 procent.

Na szczęście w Irlandii od stycznia 2016 roku poparcie dla aborcji z powodu niepełnosprawności dziecka spadło znacząco: z 61 do 36 procent (choć te dwa sondaże przeprowadziły różne instytuty). Jednak liczba ta jest nadal wysoka. Miejmy nadzieję, że Gaffney może pomóc ożywić poparcie ze strony opinii publicznej, którą może ująć ta silna, zdecydowana i tak bardzo utalentowana kobieta, której przyszło mierzyć się z wyzwaniami przed jakimi większość z nas by się uchyliła.

 

Tekst opublikowany w angielskiej edycji portalu Aleteia

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail