Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Duchowe życie w małżeństwie. Nie trzeba być zakonnikiem, żeby je praktykować

ŻYCIE DUCHOWE
Udostępnij

Po latach poszukiwań i praktyk różnych metod modlitwy weszliśmy w małżeństwo z niemałym bagażem doświadczeń. Dziś chcemy dzielić się tym, w jaki sposób kształtuje się nasza duchowość małżeńska. 

W folderze sióstr Betlejemitek z Grabowca znajduje się wypis z dokumentów zakonnych: „Zadaniem innych jest wierzyć, wiedzieć, kochać i czcić Boga; smakować Go, wnikać w Niego, czuć, kosztować”. Jesteśmy przekonani, że nieprzypadkowo te słowa znalazły się w celi domu gościnnego, aby poruszać nie tylko zakonników, ale wszystkich, którzy znajdą się blisko tętniącej życiem pustelni sióstr.

Nie trzeba być zakonnikiem czy trapistą, żeby móc praktykować Bożą obecność w codzienności. Co więcej, wcale nie trzeba spędzać kilku godzin dziennie na modlitwie, żeby nakarmić swoją duszę sycącym pokarmem.

Przez wiele lat poszukiwań i praktyki różnych metod modlitwy, weszliśmy w małżeństwo z niemałym bagażem doświadczeń. Dziś chcemy dzielić się tym, w jaki sposób kształtuje się nasza duchowość małżeńska.

Dzięki życiu duchowemu w naszej codzienności dostrzegamy promienie światła „z góry”, które rozświetlają nasze życie niczym świetliki montowane w dachach domów. Są to różnego rodzaju praktyki, dzięki którym często przywołujemy Bożą obecność w codzienności. Stąd też nazwa nowej serii – „Świetliki, czyli mistyka w domu i zagrodzie”.

Czy warto prowadzić życie duchowe i dlaczego tak? Zapraszamy do obejrzenia odcinka.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!