Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Katopedia, odc. 4. Kolejna porcja katolickich ciekawostek!

Udostępnij

W tym odcinku: porównanie finansów Kościoła i... Apple'a. Czy możesz zostać papieżem? Co mają „Gwiezdne Wojny” do jezuitów? Oraz imponujące hobby Benedykta XVI.

#1

ollyy

Jakkolwiek szokująco to zabrzmi, faktem jest, że Kościół katolicki (w samych tylko Stanach Zjednoczonych) wydaje ponad dwa razy więcej pieniędzy niż Apple zarabia. 💰

Oszacowania katolickich wydatków za 2010 rok dokonał The Economist. Według ich badań, Kościół wydał około 171 miliardów dolarów, z czego według nich 57% zostało przeznaczone na dzieła opieki medycznej, a 28% na uczelnie. Operacje pieniężne na poziomie parafii i diecezji to zaledwie 6% wydatków, natomiast ogólnokrajowe dzieła charytatywne to 2,7%. Dla porównania przychód Apple w 2010 roku wyniósł około 65 miliarda dolarów, a bodajże największej sieci marketów, Wal-mart, ponad 400 miliardów.

 

#2

NASA

Pierwszy posiłek na Księżycu to była komunia.

Wkrótce przed zaplanowanym do spożycia już po lądowaniu posiłkiem, jeden z należących do misji Apollo 11 astronautów, Buzz Aldrin (skądinąd prawdopodobnie wolnomularz) poprosił bazę w Houston o chwilę ciszy, w trakcie której przyjął komunię świętą pod postacią chleba i wina. I choć przyjęta w prezbiteriańskim obrządku nie była z katolickiego punktu widzenia ważna, nie była realnym Ciałem i Krwią Pańską, fakt iż podbój kosmosu przez człowieka rozpoczęty został modlitwą, pozostaje krzepiący. Więcej o tej historii można przeczytać tutaj.

 

#3

giulio napolitano / Shutterstock.com

Papież nie musi być kardynałem. A zasadniczo, to nawet nie musi być księdzem.

Teoretycznie nawet każdy dorosły, ochrzczony mężczyzna (członek Kościoła Rzymskokatolickiego lub Katolickich Kościołów Wschodnich) może zostać wybrany papieżem! Z tym, że i tak po wyborze musi zostać wyświęcony na księdza i biskupa. Taka szansa pojawia się w momencie abdykacji papieża, który, czysto teoretycznie, może zwolnić kandydata z obowiązku bycia co najmniej diakonem. W historii Kościoła ostatnim papieżem, który nie był księdzem, był Leon X, który w momencie wyboru nosił tytuł kardynała diakona.

 

 

#4

Alessia Pierdomenico/Shutterstock

Papież Benedykt XVI posiada licencję pilota śmigłowców i czasem siadał za stery papieskiego helikoptera na trasie Watykan – Castel Gandolfo. Co ciekawe, papież senior nie posiada prawa jazdy i nigdy nie próbował nawet zdawać egzaminu na nie.

 

#5

pixabay.com

Popularne danie „tempura” (gwoli ścisłości – tak naprawdę to portugalska potrawa), uznawane za przysmak japońskiej kuchni, zostało tam zaszczepione przez jezuickich misjonarzy z Portugalii w XVI wieku.

 

#6

© geniuscook_com/SHUTTERSTOCK

Nazwa cappucino pochodzi od, uwaga, uwaga… kapucynów, a dokładniej od koloru ich habitów, który przypomina ten rodzaj kawy.

 

#7

Reżyser i twórca „Gwiezdnych Wojen”, George Lucas, miał kiedyś zasugerować, że wzorował zakon rycerzy Jedi na zakonie jezuitów.

 

#8

PUBLIC DOMAIN

A na koniec ciekawa anegdota z piwem w tle.

Niemieccy mnisi z miasta Einbeck uwarzyli około 700 lat temu specjalny rodzaj słodowego piwa, które mieli spożywać podczas Wielkiego Postu. Było ono bardzo treściwe i pełne składników odżywczych, co przy restrykcyjnym poście miało niemałe znaczenie.

Piwo, znane dziś jako „bock”, było jednak tak dobre, że mnisi zaczęli zastanawiać się, czy jego spożywanie współgra z umartwianiem się w okresie Wielkiego Postu. Postanowili zatem skonsultować się w tej sprawie z papieżem. Załadowali więc beczułkę z trunkiem na wóz i wiśta wio, pognali do Rzymu. Podróż trwała jednak nieco dłużej niż obecnie, a piwo narażone było na zmienne warunki atmosferyczne, które pomogły rozwinąć w nim dzikie drożdże i inne niechciane substancje psujące smak i aromat piwa. Gdy papież w końcu skosztował bocka stwierdził, że picie tego okropieństwa jest wręcz pożądaną formą umartwiania się w Wielkim Poście. 😀

 

Chcesz poczytać więcej? Sprawdź poprzedni odcinek Katopedii 👇

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail