Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Co łączyło Fridę Kahlo z Polską?

FRIDA KAHLO, WYSTAWA
Udostępnij

Spełniło się moje marzenie: zobaczyłam na żywo obrazy Fridy Kahlo i Diego Rivery. Na pytanie znajomych „Czy warto jechać do Poznania?”, odpowiadam: Czym prędzej kupujcie bilety! Tylko uważajcie, bo wystawa rozbudza apetyt i po niej jeszcze bardziej ma się ochotę pojechać do Meksyku.

Malarstwo Fridy Kahlo, styl ubierania, wizerunek silnej kobiety, potrafiącej w niesamowity sposób wyrazić swój psychiczny i fizyczny ból poprzez sztukę, są rozpoznawalne na całym świecie.

 

Frida to ikona

Autoportrety Fridy w niespotykany sposób uwydatniające „defekty” jej urody: przerysowane brwi i wąsy, nie tylko nie zmieniają postrzegania jej jako jednej z najpiękniejszych i najbardziej inspirujących kobiet, ale pokazują jej silną osobowość i pewność siebie.

W Poznaniu obrazy, rysunki, zdjęcia i wyświetlane na ścianie  fragmenty pamiętnika Fridy zestawione są z obrazami i zdjęciami murali Diego Rivery – jej męża, największej miłości i największego źródła cierpienia. Dwa zupełnie odmienne style i sposoby artystycznego wyrazu.

Ale dzieła dwojga meksykańskich artystów stanowią jedynie połowę prezentowanej w poznańskim CK Zamku wystawy. Dopełnia ją kontekst polski. Ale właściwie skąd on się wziął na wystawie?

 

 

Frida Kahlo i Polska

Co Frida miała wspólnego z Polską? Poza tym, że w Warszawie w 1955 r. odbyła się wystawa sztuki meksykańskiej, na której został zaprezentowany tylko jeden (największy) obraz malarki: Zraniony stół? Który zresztą potem zaginął i do tej pory nie został odnaleziony. Okazuje się, że Fridę łączyło z Polską dużo więcej.

Malarka pod koniec życia nawiązała przyjaźń z Bernice Kolkoniezwykle utalentowaną fotografką polskiego pochodzenia, która w wieku 15 lat wyemigrowała z matką do Stanów Zjednoczonych.

W 1951 r. udała się do Meksyku i tam zaczęła realizować swój projekt: Mujeres de Mexico – pierwszy raz w Polsce są prezentowane jej prace. (Meksykańskie kobiety są przedstawione podczas typowych dla siebie zajęć: na targu, sprzedając chleb, ryby, itd.) W tym czasie Kolko poznała też Fridę i Diego. Fotografie, które im zrobiła, świadczą o niespotykanej zażyłości, jaka łączyła tych artystów.

 

Najpiękniejsze zdjęcia Fridy

Frida w obiektywie Kolko całkiem różni się od siebie ze zdjęć Nickolasa Muray’a (m.in. słynne ujęcie Fridy na tle zielonej ściany w kwiaty, będące okładką Vouge’a), na których pozuje, patrząc prosto w obiektyw.

Malarka w ujęciach polskiej fotografki i przyjaciółki jest dużo swobodniejsza i naturalna. Mimo że Bernice poznała Fridę, kiedy była już bardzo schorowana, udało jej się uchwycić momenty, w których się śmiała.

Możemy obejrzeć jej fotografię, na której leży w łóżku otoczona przyjaciółmi. Bernice fotografowała także najtrudniejsze i najbardziej intymne momenty życia swoich przyjaciół – pary artystów. Bardzo poruszające jest zdjęcie, na którym widać przygnębionego po śmierci Fridy Diego, pochylonego nad sztalugą.

Kolko wykonała także fotografię pośmiertną Fridy. Obie artystki były ze sobą bardzo blisko, chociaż nie zgadzały się ze sobą np. w kwestii postrzegania komunizmu. Bernice – daleka od huraoptymizmu i krytyczna wobec idei komunistycznych, była w opozycji do oddającej im cześć Fridy, która malowała grafiki (z cyklu The Liberty), piętnujące kapitalizm oraz imperializm amerykański.

Zdjęcie zrobione przez Bernice Kolko

 

Jedyna kobieta wśród uczniów Fridy

Drugą artystką polskiego pochodzenia jest Fanny Rabel, urodzona w Polsce jako Fanny Rabinowicz. Wyemigrowała do Meksyku z rodziną w wieku 16 lat. Należała do czwórki najbliższych uczniów Kahlo – tzw. Los Fridos, których Frida uczyła najpierw w szkole La Esmeralda, a potem w swoim domu.

Rabel malowała, rysowała i pomagała Diego przy realizacji jego wielkoformatowych murali. Jej grafiki były obecne na ekspozycji w Warszawie w 1955 r. Ukazują codzienne życie ludzi w Meksyku w latach 40. i 50., często pojawia się w jej twórczości  motyw dzieci.

W Poznaniu możemy oglądać jej prace (w tym portret Fridy), a także wypowiedzi w filmie dokumentalnym prezentowanym w małej sali projekcyjnej.

Fanny opowiada w nim o działalności oraz ideach grupy Los Fridos i niekonwencjonalnych metodach nauczania malarstwa przez Kahlo.

Jej uczennica wspomina, że Frida zostawiała swoim uczniom pełną swobodę tworzenia i nigdy ich nie krytykowała, czy nie poprawiała ich rysunków. Uczyła za to uważnej obserwacji i zaangażowania w życie, które ich otacza. Pierwszym projektem zrealizowanym przez Los Fridos było namalowanie murali na budynku La Rosita, a ich wernisaż odbył się w pralni mieszczącej się w Domu Samotnej Matki.

Frida z uczniami na odsłonięciu murali, przed La Rosita

 

Frida w Poznaniu

Poznańska ekspozycja jest otwarta dla zwiedzających od 28 września do 21 stycznia. Ambasador Meksyku Alejandro Negrina powiedział:

Jestem przekonany, że będzie to najlepsza w tym roku wystawa w Polsce.

Po obejrzeniu jej, w pełni się zgadzam. Jest to bowiem długo w Polsce wyczekiwana p o d r ó ż   d o   ś w i a t a   s z t u k i   i   k u l t u r y  m e k s y k a ń s k i e j.

Ponadto dziełom Kahlo, Rivery, Kolko i Fanny towarzyszą liczne wykłady, kursy i warsztaty: językowe (nauka języka nahuatlańskiego – azteckiego), plastyczne (mozaika), muzyczne (Son Jarocho), społeczne (strategie autoprezentacji) i rodzinne. Tej wystawy po prostu nie można przegapić! Zainteresowanie nią jest zresztą bardzo duże – bilety można kupować z wyprzedzeniem i na wiele dni już ich nie ma. Do 21 stycznia możecie spotkać Fridę i Diego w Poznaniu – nie zwlekajcie! Warto.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail