Aleteia logoAleteia logoAleteia
środa 29/05/2024 |
Św. Urszuli Ledóchowskiej
Aleteia logo
Kościół
separateurCreated with Sketch.

Elżbietanki: siostry od hardcorowych misji i „kapelanki w spódnicy”

SIOSTRY ELŻBIETANKI NA MISJACH

Archiwum Sióstr Elżbietanek

Beata Zajączkowska - 02.10.17

Mają porodówkę w afrykańskim buszu. Gdzie trzeba, prowadzą nabożeństwa, przygotowują do sakramentów i towarzyszą chorym w odchodzeniu.
Pomóż Aletei trwać!
Chcemy nadal tworzyć dla Ciebie wartościowe treści
i docierać z Dobrą Nowiną do wszystkich zakątków internetu.
Wesprzyj nas

Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne.
RAZEM na pewno DAMY RADĘ!

Nikt przed nimi nie wychodził poza zakonną klauzurę, by pielęgnować chorych i dokarmiać najuboższych w ich mieszkaniach. Niosły pomoc każdemu niezależnie od pochodzenia, płci, religii czy narodowości.

Jak na połowę XIX wieku, ta działalność była rewolucyjna i choć budziła podziw zwykłych ludzi, nie podobała się wielu księżom.

Próbowano je wtłoczyć w ówczesne struktury obkładając nawet kościelnymi karami za ten nowatorski upór. Cztery koleżanki wytrwale jednak wcielały w życie to, co dziś nazwalibyśmy nową wyobraźnią miłosierdzia. I tak z dziewczęcych marzeń Klary Wolff, Matyldy i Marii Merkert oraz Franciszki Werner powstało jedno z największych żeńskich zgromadzeń zakonnych w Polsce.


SIOSTRY PRZY PRACY

Czytaj także:
Zakonnice sprzątają po nawałnicach. „2 hektary już nam się udało uporządkować”

Elżbietanki istnieją od 178 lat, a 13 lat temu odbyła się beatyfikacjapierwszej przełożonej generalnej matki Marii Luizy Merkert. Z Nysy, która jest ich kolebką wyruszyły na cały świat podejmując się często hardcorowych wyzwań w miejscach, gdzie inni nie chcieli pracować.

Jedyne zgromadzenie żeńskie w Kazachstanie

Zachodni Kazachstan to obszar dwa razy większy od Polski. „Mamy tu 6 kościołów i 11 księży. Nie ma potomków polskich zesłańców, którzy przekazali wiarę. Są rodowici Kazachowie i muzułmańska większość. Nasza działalność nie może wyjść poza kościelne mury” – mówi siostra Luiza, jedna z pięciu elżbietanek pracujących na tej trudnej ziemi. Są tu jedynym żeńskim zgromadzeniem.

„Liczymy, że za ich przykładem pójdą inne. Bardzo potrzebujemy świadectwa sióstr, bo to ono pociąga do Chrystusa” – mówi ks. Dariusz Buras, administrator apostolski Atyrau. Siostry pracują z dziećmi, pomagają biednym i potrzebującym, wychodzą do chorych i niepełnosprawnych. Właśnie startują z salą rehabilitacyjną.

„Nasze środki nie są wielkie, więc by móc pomagać, staramy się zarabiać na turystach” – mówi siostra Luiza. Robią m.in. breloczki do kluczy w kształcie kazachskiej jurty. Zysk poszedł już na szkolne wyprawki, ciepłe posiłki i buty dla podopiecznych. Udało się też wygrodzić boisko, które stało się magnesem dla najmłodszych. O pomoc zaczynają prosić również ubodzy i osamotnieni muzułmanie.

Porodówka w afrykańskim buszu

Misja w Kazachstanie była dziękczynieniem za beatyfikację Nyskiej Samarytanki. Podobnie, jak ta w Paragwaju, jednym z najuboższych zakątków Ameryki Południowej. Idąc tym tropem, elżbietanki dotarły ostatnio na Czarny Ląd. W Tanzanii prowadzą porodówkę, budują przedszkola, przygotowują się do otwarcia interny i sali operacyjnej.




Czytaj także:
Kto powiedział, że siostry klauzurowe się nudzą?

„Ośrodek w buszu wybudował miejscowy biskup, ale nie było chętnych, by go objąć. Gdy powiedziałam ludziom, że my do nich przyjedziemy, odpowiedzią były łzy radości” – mówi siostra Samuela, przełożona generalna zgromadzenia.

Formację rozpoczęły już pierwsze Afrykanki.

Miejsce elżbietanek: w różnych obliczach biedy

Brazylia stanęła właśnie na własne nogi i miejscowe siostry przejęły odpowiedzialność od Europejek. W Rosji wstępują doskonale wykształcone dziewczyny, niejednokrotnie z ateistycznych czy muzułmańskich rodzin, którym powołanie próbuje się nieraz wybić z głowy batami.

Jeśli nie odstąpimy od ofiarnego posługiwania biednym i potrzebującym, nie zabraknie Bożego błogosławieństwa” – mawiała bł. Maria Luiza. A obecna matka generalna dodaje: „Nasza posługa jest pracą dla Kościoła i potrzebujących. Dzielimy siły, jak tylko potrafimy”.

Bieda ma różne oblicza. W Boliwii – twarz dzieci nie umiejących czytać i pisać, ale znających za to cały proces produkcji narkotyków. W Paragwaju – dziewczynek wykorzystywanych seksualnie i chłopców pracujących ponad dziecinne siły. W Brazylii – wykorzenionych rodzin, emigrujących do dużych miast za lepszym życiem.

W Nowosybirsku – matek nie mających co włożyć do garnka, starców z gazetami zamiast butów na nogach, czy dziewczyn zastanawiających się nad dokonaniem aborcji. W Ziemi Świętej – palestyńskich i izraelskich dzieci znajdujących matczyną miłość w Domach Pokoju. Bogate materialnie Niemcy, Szwecja, Czechy, Norwegia, Dania wołają ubóstwem samotności i serc spragnionych Boga.

Kapelanki w spódnicy

Także Polska woła biedą rozbitych rodzin, cierpieniem ludzi chorych, opuszczonych i starszych, którzy potrzebują nie tylko leków kojących ból, ale i towarzyszenia im w odchodzeniu.

Siostry są też „kapelanami w spódnicy”. W afrykańskim buszu i slumsach Ameryki prowadzą nabożeństwa, organizują życie wspólnot, przygotowują do sakramentów, a często jako pierwsze uczą znaku krzyża. W Niemczech prowadzą pogrzeby, towarzyszą chorym w odchodzeniu.


ZAKONNICE NA SPACERZE

Czytaj także:
Czy zakonnice są szczęśliwymi kobietami? Rozmowa z autorką „Habit zamiast szminki”

Duchowe córki Nyskiej Samarytanki wydeptują wciąż nowe ścieżki, niosąc Boga na najdalsze peryferie.

„W codziennej krzątaninie, która praktycznie nigdy się nie kończy i dnia brakuje, by sprostać wszystkim zadaniom, muszę zaczynać od spotkania z Bogiem, inaczej moja praca nie ma sensu” – mówi pracująca w Boliwii siostra Violetta. I dodaje: „Pomoc materialna czy medyczna sprawia, że kolejne rodziny otwierają mi drzwi, a ja mogę im nieść Ewangelię”.  

Pełne Boga

O to właśnie chodzi. Mówiąc w czasie jubileuszu o przyszłości zgromadzenia, bp Andrzej Czaja wskazał, że elżbietanki przede wszystkim muszą być pełne Boga. Bez tego nie mają co ruszać z posługą potrzebującym, bo ich działanie będzie być może ludzkie, humanizujące, ale czy wciąż ewangeliczne?

Wśród wielu zadań powierzonych swym duchowym córkom Matka Ubogich zostawiła i to, by „otwierały się na miłość Jezusa i nią darzyły innych”.

Tags:
misjezakonnica
Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail