Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 30/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani
home iconFor Her
line break icon

Jola Szymańska: "Twój Vincent". Film o odwadze bycia "nikim"

JOLA SZYMAŃSKA;FILM VINCENT

EAST NEWS | fot. Marek Straszewski

Jola Szymańska - publikacja 05.10.17

Nawet w rynsztoku możemy uwierzyć w coś więcej niż zło. Ba, tam może kryć się piękno. A żeby nie być gołosłowną – poniżej zamieszczam dowody.

„Mistrzostwo Autora polega na tym, że drążąc Tajemnicę, nie szuka on łatwych rozwiązań ani pocieszenia” – czytamy w opisie „Traktatu o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego. Jeszcze przed przeczytaniem książki zastanowiło mnie to zdanie. Sięgałam po nią jak po słoik babcinych konfitur. Liczyłam na ukojenie i bon moty w dobrym stylu. A tu, ni stąd ni zowąd, „nie szuka łatwych rozwiązań”. Ani nawet pocieszenia.

Historia, która zamiast sieci wniosków pozostawia człowieka z jego własną reakcją? Ojciec Wojciech Prus powiedziałby może, że to szansa na dojrzewanie niedojrzałości, które może być dojrzalsze niż niedojrzała dojrzałość. W wywiadzie dla miesięcznika „W drodze” dominikanin tłumaczy, że to metoda wielu Ojców Kościoła – nie odpowiadać. Nie udawać, że na każde pytanie istnieje odpowiedź.

Nie udawać, że coś się wie.

Z głową w podobnych pytaniach wybrałam się do Kina pod Baranami.

View this post on Instagram

@kenzie.sutton putting finishing touches to #lovingvincent hand-painted poster at #lincolnplazacinemas #newyork where our film opens on 22nd September, also painted by #pamelabliss

A post shared by Hugh Welchman (@hughwelchman) on

Twój Vincent to nie galeria

Sama z siebie do kina chodzę raz na kilka miesięcy. Lubię komedie rodzinne (dają poczucie bezpieczeństwa), kino kostiumowe i filmy poetyckie. Kiedy usłyszałam, że powstanie film o van Goghu, miałam nadzieję, że rozsiądę się wygodnie w fotelu i odpocznę.

Trochę tak się stało, ale jednak nie do końca.

„Twój Vincent” to nie zbiór ładnych animacji ani kinowa galeria. Nie jest to też sztuka w mainstreamowym uproszczeniu. To opowieść snuta olejnym językiem jej bohatera.




Czytaj także:
Czy wiesz, że Van Gogh marzył o głoszeniu Ewangelii wśród ubogich?

Odwaga bycia „nikim”

W filmie o malarzu jego samego prawie w ogóle nie ma. Są wspomnienia, domysły, jest dochodzenie. Są emocje ludzi, którzy go spotkali. Jest niezrozumienie, żal. Podłość. Ze sceny w scenę z obrazu świata przebija się obraz człowieka, który żył tak, jak chciał, a nie tak, jak byłoby mu wygodnie.

W jego odwadze bycia „nikim” jest jednak coś urzekającego. Podobnie jak w malowaniu całymi dniami obrazów, których nikt nie chciał kupować. W proszeniu brata o opłacenie farb i płócien. Jak to jest, żyć dla piękna, które mało kto rozumie?

Śledztwo syna listonosza

Docieka tego człowiek, który Vincenta szczerze nie cierpi. Syn Josepha Roulin, listonosza, którego van Gogh kilkakrotnie portretował. Młody Roulin ma przekazać bratu zmarłego malarza jego list. Sprawa okazuje się jednak skomplikowana, bo brat również nie żyje. Chłopak idzie za tropem i wkręca się w historię. Kim był ten „wariat”? I czy faktycznie tylko on był wariatem?

Odpowiedź jest dużo ciekawsza, niż nasuwające się na myśl: „wszyscy jesteśmy wariatami”.

Poznajemy ukochaną Vincenta, jego lekarza, poznajemy ludzi wrażliwych na jego sztukę i tych, którzy nią gardzili. W końcu – poznajemy historię śmierci, a jednak historię życia, jednocześnie jej nie poznając. Bo co to znaczy „poznać”?




Czytaj także:
„Twój Vincent”. Zobacz, jak powstał film, który podbija festiwale i ma szansę na Oscara

Niebaśniowe życie

Zastanawiałam się, co takiego zrobił mi ten film. I już wiem. On mnie uspokoił. Nie dał recepty. Odpowiedzi. Dał kawał piękna, nadziei i nadziei – może naiwnej – na piękno. Gdzieś w środku ponoć każdy z nas je ma. Pytanie, czy chce je zobaczyć i podać dalej?

A co do ocen, powołam się na metodę Ojców Kościoła – i zostawię je Wam.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
film
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail